RAPORT
Wyższa opłata cukrowa zabije polskie sady
Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji ustawy o zdrowiu publicznym, zakładający m.in. podwyższenie tzw. opłaty cukrowej i objęcie nią kolejnych produktów. Zdaniem ekonomistów, opierających się na najświeższych i pogłębionych analizach, doprowadzi do drastycznego pogorszenia się – i tak fatalnej – kondycji finansowej tysięcy gospodarstw sadowniczych. Słychać nawet o masowych bankructwach i wycinaniu sadów. Pogłębią się również niekorzystne zmiany zachodzące w sektorze przetwórstwa oraz produkcji napojów, nektarów i soków.
Rząd przyjął nowe, kontrowersyjne regulacje dotyczące podatku cukrowego. Zakładają one podwyższenie podstawowej części tej opłaty z 50 do 70 groszy za litr napoju. Dwukrotnie, z 5 do 10 groszy, wzrosnąć ma stawka za każdy gram cukru powyżej 5 g w 100 ml gotowego produktu. Maksymalna opłata zwiększy się więc z 1,20 do 1,80 zł za litr. Z kolei stawka naliczana przez państwo za dodatek kofeiny lub tauryny ma być aż dziesięciokrotnie wyższa niż obecnie i dobije do złotówki za litr. Nowe rozwiązania obejmują również koncentraty oraz część napojów zawierających co najmniej 20 proc. soku, które obecnie korzystają z preferencyjnych zasad.
Wyższe ceny i mniej soku w napojach
Zdaniem autorów raportu Instytutu Staszica „Przyszłość polskiego sadownictwa i zachowań konsumenckich w świetle potencjalnych zmian prawnych” wynika, że przyjęte przez rząd Donalda Tuska rozwiązania wywołają spadek sprzedaży napojów z wysoką, minimum 20-proc. zawartością soku. Będzie to skutkować gwałtownym zmniejszeniem się zapotrzebowania na polskie owoce i niektóre warzywa. Instytut prognozuje dwucyfrowy wzrost cen detalicznych. W sklepie za napoje ze zwiększoną zawartością soku trzeba będzie zapłacić nawet o 16,5 proc. wyższe niż dziś.
Zgubna „wsteczna reformulacja” składu produktów
Przewiduje się, że – chcąc zamortyzować wzrost cen produktów – firmy sokowo-napojowe mogą zdecydować się na tzw. „wsteczną reformulację”, czyli ograniczenie udziału naturalnego soku w napojach. W ten sposób, prowadzone od lat inicjatywy na rzecz poprawy jakości produktów spożywczych, mogą zostać zaprzepaszczone w imię rzekomych działań na rzecz zdrowych wyborów konsumenckich. Autorzy raportu przywołują doświadczenia z zagranicznych rynków, m.in. z Wielkiej Brytanii, Francji i Węgier, gdzie podniesienie cen słodzonych produktów spowodowało gremialny zwrot konsumentów w stronę tańszych, bardziej chemicznych alternatyw.
Zmiany przyniosą odwrotne skutki
Przekonanie o pozytywnych dla zdrowia skutkach podwyższenia opłaty cukrowej nie znalazło dotychczas potwierdzenia w rzeczywistości. ”W obliczu trudnej sytuacji gospodarczej, konsumenci nie decydują się na wybór droższej alternatywy. Równie płonna wydaje się nadzieja, że cena skutecznie odstraszy ludzi od spożywania słodkich napojów” – mówi dr Piotr Balcerowski, wiceprezes Instytutu Staszica. Tylko efektywna edukacja zdrowotna, w połączeniu z mechanizmami wspierającymi produkcję zdrowszych nektarów i napojów, może doprowadzić do trwałych pozytywnych zmian nawyków konsumenckich.
Skutki nowych przepisów mogą być odczuwalne nie tylko przez konsumentów i producentów napojów, ale również przez sadowników, szczególnie tych nastawionych na jabłka przemysłowe.
Piotr Balcerowski, wiceprezes Instytutu Staszica
Spadek sprzedaży uderzy w sadowników
Branża napojowa wykorzystuje rocznie ponad 360 tys. ton jabłek, czyli blisko 10 proc. ich krajowej produkcji. Według raportu spadek sprzedaży napojów może zmniejszyć zapotrzebowanie na krajowe owoce i warzywa o około 120 tys. ton rocznie. Mniejszy popyt ze strony sektora soków, nektarów i napojów może zwiększyć presję na spadek cen skupu i jeszcze bardziej pogorszyć już fatalną sytuację ekonomiczną sadowników
Trudne czasy dla sektora rolno-spożywczego
Sektor rolno-spożywczy już dziś mierzy się z szeregiem wyzwań, które zwiększają niepewność funkcjonowania przedsiębiorstw i gospodarstw rolnych. Polskie sadownictwo jest szczególnie narażone na skutki zmiennych warunków pogodowych, w tym wiosennych przymrozków występujących w okresie kwitnienia sadów. Jednocześnie sytuację producentów komplikują napięcia geopolityczne i niezrozumiałe decyzje rządzących, które przekładają się m.in. na ceny paliw, energii, transportu i logistyki, a także rosnąca presja konkurencyjna związana z sytuacją na rynkach międzynarodowych. W tym kontekście autorzy raportu wskazują m.in. na umowę handlową UE-Mercosur oraz perspektywę dalszej integracji Ukrainy ze Wspólnotą.
Podwyżki tuż-tuż. Skutki nieco później
Po wejściu zmian w życie wzrosną również koszty przedsiębiorstw objętych opłatą. Podwyżki cen mogą być widoczne stosunkowo szybko, natomiast wpływ na sprzedaż będzie można ocenić w kolejnych miesiącach. Dla sadowników skutki mogą być najbardziej odczuwalne przy następnych kontraktacjach i skupie owoców.
Powszechna krytyka
Nowe regulacje spotkały się ze zdecydowanym sprzeciwem organizacji reprezentujących sektor rolno-spożywczy i handel. W lipcu wspólne stanowisko podpisały m.in. Krajowa Rada Izb Rolniczych, Krajowa Unia Producentów Soków, Polska Federacja Producentów Żywności i Polska Izba Handlu.
Grzegorz Szafraniec
na podst.: Instytut Staszica, instytutstaszica.org
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Niemcy szturmują polskie lasy. Skarbówka na posterunku
Zagłębie biurowe w stolicy powiększa się
Idzie odwilż cenowa na stacjach paliw?
»»Wojciech Dąbrowski: Czy to już kryzys energetyczny? – oglądaj „Piatkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.