Analizy
Amerykańska waluta znalazła się na najniższym poziomie od września / autor: Pixabay
Amerykańska waluta znalazła się na najniższym poziomie od września / autor: Pixabay

Tydzień nagłych zwrotów akcji

Patryk Pyka

Patryk Pyka

analityk Zespołu Usług i Analiz Rynkowych, Dom Inwestycyjny Xelion

  • Opublikowano: 26 stycznia 2026, 09:46

  • Powiększ tekst

Amerykańska waluta w ostatnich dniach oddała z nawiązką całość ruchu aprecjacyjnego od początku roku i znalazła się na najniższym poziomie od września. Okoliczności poprzedniego tygodnia potwierdzają, że dolar oraz amerykańskie obligacje skarbowe mają nadszarpniętą reputację „bezpiecznej przystani”. W tym tygodniu w centrum uwagi znajdzie się sezon wynikowy za oceanem, który najprawdopodobniej odwróci uwagę inwestorów od geopolityki.

Poprzedni tydzień na rynkach obfitował w spektakularne zwroty akcji. Eskalacja napięć wokół Grenlandii doprowadziła do tego, że we wtorek indeks S&P 500 zaliczył najgłębszy jednodniowy spadek od października. Jednak wycofanie się Donalda Trumpa z gróźb dotyczących wprowadzenia dodatkowych ceł na Europę pozwoliło ostatecznie odetchnąć z ulgą inwestorom na całym świecie. Indeks S&P 500 zakończył ubiegły tydzień z lekkim spadkiem o 0,35 proc.. Suchą stopą przez rynkowy sztorm przeszła GPW, na której indeksy w skali tygodnia osiągnęły dodatnie stopy zwrotu. Mniej udana okazała się jednak sama końcówka tygodnia – w piątek indeks WIG20 stracił 1,27 proc., z kolei mWIG40 zaliczył spadek o 0,64 proc., a sWIG80 o 0,39 proc..

Charakterystycznym punktem piątkowej sesji była kolejna fala osłabienia dolara. Amerykańska waluta w ostatnich dniach oddała z nawiązką całość ruchu aprecjacyjnego od początku roku i znalazła się na najniższym poziomie od września. Okoliczności poprzedniego tygodnia potwierdzają, że dolar oraz amerykańskie obligacje skarbowe mają nadszarpniętą reputację „bezpiecznej przystani”. W piątek dodatkowym czynnikiem obciążającym dolara była gwałtowna aprecjacja japońskiego jena, który umocnił się względem „zielonego” o ponad 1,5 proc.. Skala ruchu może sugerować interwencję walutową, jednak informacja ta nie została oficjalnie potwierdzona przez Ministerstwo Finansów Japonii.

O ile nasza teza inwestycyjna na cały rok zakłada dalszą deprecjację dolara, warto zwrócić uwagę, że w ostatnich dniach pojawiły się dwa czynniki sprzyjające amerykańskiej walucie. W połowie stycznia znacząco spadły szanse na nominację K. Hasseta na szefa Fed. Jednocześnie nieoczekiwanie wzrosły szanse R. Riedera, który pełni funkcję CIO odpowiedzialnego za rynek długu w BlackRocku. Oczywiście nowy kandydat ma poglądy gołębie – według Riedera stopa Fed powinna być niżej, a inflacja nie stanowi już problemu w USA. Niemniej jednak jego kandydatura nie jest aż tak silnie utożsamiana z utratą niezależności Fed, jak ma to miejsce w przypadku kandydatury Hasseta. Drugim czynnikiem, o którym należy wspomnieć jest przesłuchanie w Sądzie Najwyższym w sprawie zwolnienia L. Cook, z którego można wywnioskować, że sędziowie nie będą przychylni pomysłowi jej odwołania ze względu na rzekome nieprawidłowości przy składaniu wniosku o kredyt hipoteczny.

W tym tygodniu w centrum uwagi znajdzie się sezon wynikowy za oceanem, który najprawdopodobniej odwróci uwagę inwestorów od geopolityki. W środę poznamy raporty Microsoftu, Mety oraz Tesli, z kolei dzień później wynikami podzieli się Apple. W środę zakończy się również posiedzenie Fed – najpewniej członkowie FOMC pozostawią stopy procentowe na niezmienionym poziomie, niemniej konferencja prezesa J. Powella z pewnością przyciągnie dużą uwagę. Dodatkowo inwestorzy będą śledzić z uwagą powracający temat budżetu w USA – ostatnie zamieszki w Minneapolis skomplikowały sytuację, ponieważ Demokraci sprzeciwiają się finansowaniu ICE. Powrót do „government shutdown” jest nowym potencjalnym czynnikiem ryzyka, którego w ostatnim czasie inwestorzy nie brali pod uwagę.

W momencie pisania komentarza na parkietach azjatyckich dominuje czerwień – najbardziej koryguje się japoński Nikkei, który traci ok. 1,7 proc. Przecena dotarła również do Korei, gdzie KOSPI traci ok. 0,6 proc., z kolei Hang Seng oscyluje wokół poziomu neutralnego. W godzinach porannych metale szlachetne kontynuują swój marsz w górę – złoto po raz pierwszy w historii przebiło poziom 5 000 USD/oz, z kolei srebro zyskując ok. 5 proc. oddala się od poziomu 100 USD/oz.

Patryk Pyka, Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego, Dom Inwestycyjny Xelion

Przedstawione poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych