Analizy

Amerykańskie indeksy znowu najlepsze

Daniel Schittek analityk rynków finansowych XTB

  • Opublikowano: 15 grudnia 2017, 17:01

  • Powiększ tekst

Kończy się dość pracowity tydzień tydzień dla inwestorów i zarządzających, którzy w swoich strategiach rynkowych uwzględnić musieli spory pakiet informacji, które dostarczyły zarówno publikacje makroekonomiczne jak i oświadczenia banków centralnych

Jeśli chodzi o giełdy to wyłania się dość wyraźny obraz, gdzie ponownie liderami są amerykańskie indeksy zostawiające w tyle swoich odpowiedników w Azji i Europie.

Może wydawać się to dość zaskakujące, gdyż w środę zobaczyliśmy w USA kolejną podwyżkę stóp procentowych, przy czym Europejski Bank Centralny pozostał przy niezmienionym stanowisku ultra-luźnej polityki pieniężnej. Na pierwszy rzut oka sama polityka pieniężna powinna zatem sugerować odwrotne kierunki giełd. Czy słusznie? Niekoniecznie, ponieważ statystycznie podczas zacieśniania polityki pieniężnej indeksy giełdowe zazwyczaj rosną wspierane przez dobrą koniunkturę gospodarczą w kraju.

Ponadto w Stanach obecny poziom głównej stopy procentowej wynosi 1,5%, co w dalszym ciągu można uznać za ekspansywną politykę pieniężną. FED zatem w dalej stymuluje gospodarkę, a nie ją studzi. Główną przyczyną dobrych nastrojów na parkietach w USA nie jest jednak polityka pieniężna, a reforma podatkowa, do której komentarze wywołują obecnie najsilniejsze reakcje rynkowe. Zdaniem inwestorów dzięki tej reformie kolejny rok może być świetny dla całego rynku kapitałowego.

Na przykład wczorajsza sesja giełdowa na Wall Street zakończyła się spadkami wszystkich głównych indeksów. Powodem takiego stanu rzeczy mogły być właśnie niepewności związane z wprowadzeniem reformy podatkowej. Republikański senator Mark Rubio zagroził bowiem wczoraj, że nie poprze ustawy, jeśli nie znajdzie się w niej zapis o większych ulgach podatkowych na dzieci.

Pesymizm później przeniósł się na azjatyckie giełdy, które zanotowały spadki w trakcie ostatniej sesji giełdowej w tym tygodniu. Najwięcej traciły spółki chińskie po tym jak Bank Ludowy Chin podwyższył wczoraj koszt pieniądza.

W Azji najwięcej tracił indeks Hang Seng (-1,1%) oraz Shanghai Composite (-0,9%). Umacniający się jen nie służył natomiast akcjom w Japonii, gdzie Nikkei odnotował stratę 0,6%. W Europie natomiast najwięcej traci włoski FTSE MIB (-0,7%), który zakończy ten tydzień z największą tygodniową stratą w tym roku. Bardzo dobrze obrazuje to dywergencję pomiędzy stanem gospodarki w USA a Europą.

W czasie gdy FED wypatruje ryzyk dla perspektyw ekonomicznych poza granicami USA, EBC musi skupiać się przede wszystkim na nieuleczonych jeszcze ranach w krajach strefy euro. Raną taką jest właśnie m.in. włoski sektor bankowy borykający się ogromną ilością złych kredytów. Na minusie ten tydzień zakończą także giełdy w Niemczech, Francji, czy też Hiszpanii.

Silniejszą przeceną widać dzisiaj także na GPW, gdzie niedźwiedzie mocniej zaatakowały na koniec sesji. Przed 17:00 WIG20 traci ok. 1%, gdzie najsilniej w dół rynek ciągną akcje mBanku przecenione dzisiaj o ponad 3,5%. Dla kontrastu dzisiejsze otwarcie na Wall Street wypadło świetnie a wszystkie indeksy rosną już ponad 0,5% ustanawiając nowe historyczne szczyty.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych