Informacje

Zdjęcie ilustracyjne / autor: Fratria
Zdjęcie ilustracyjne / autor: Fratria

Dr hab. inż. Witakowski: Jak rozwiązać problem Turowa? ANALIZA

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 15 października 2021, 12:50

  • 2
  • Powiększ tekst

W dniu 20 września br. wiceprezes Trybunału Sprawiedliwości UE Rosario Silva de Lapuerta wydała postanowienie, nakładając na Polskę 500 tys. euro kary dziennie za niewdrożenie środków tymczasowych i nie zaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów

Przyczyną była skarga, jaką pod koniec lutego Republika Czeska wniosła przeciwko Polsce do TSUE w sprawie rozbudowy kopalni węgla brunatnego Turów wraz z wnioskiem o zastosowanie tzw. środków tymczasowych, czyli o nakaz wstrzymania wydobycia. Według skargi strona polska nie dopełniła wszystkich wymagań prawnych dotyczących uzgodnień międzynarodowych w sprawie szkód wywoływanych przez kopalnię Turów. Wg strony czeskiej szkody te dotyczą obniżenia zwierciadła wód gruntowych na terenach przygranicznych. 21 maja TSUE przychylił się do wniosku Czech i nakazał Polsce natychmiastowe wstrzymanie wydobycia w kopalni Turów do czasu merytorycznego rozstrzygnięcia. Ze względu na to, że Polska nie uczyniła zadość zobowiązaniom nałożonym na nią w tym postanowieniu, Republika Czeska wniosła, w dniu 7 czerwca 2021 r., o zasądzenie od Polski na rzecz budżetu Unii okresowej kary pieniężnej w wysokości 5 mln euro dziennie (na podkreślenie zasługuje wysokość żądań czeskich).

Polska natomiast złożyła wniosek zmierzający do uchylenia tego postanowienia. Wiceprezes Trybunału Rosario Silva de Lapuerta oddaliła ten wniosek Polski i zobowiązała to państwo członkowskie do zapłaty na rzecz Komisji Europejskiej okresowej kary pieniężnej. Kara będzie naliczana od dnia doręczenia Polsce postanowienia do chwili, w której wspomniane państwo członkowskie zastosuje się do treści postanowienia wiceprezes Trybunału z dnia 21 maja.

Liczne publikacje i wystąpienia medialne dotyczą z jednej strony analizy prawnej czeskiej skargi i decyzji TSUE z drugiej zaś konsekwencji społecznych i gospodarczych, jakie pociągnęłoby natychmiastowe zamknięcie kopalni. Straty finansowe, jakie Polska poniosłaby w wyniku takiego zamknięcia, ocenia się na 13,5 mld zł.

Analiza wszelkich aspektów prawnych, politycznych i finansowych jest oczywiście bardzo ważna. Jednakże dla oceny, czy żądania strony czeskiej są uzasadnione, jak też dla wskazania możliwych rozwiązań problemu, niezbędne jest ukazanie rzeczywistych faktów natury geograficznej, technicznej i inżynierskiej.

Uwarunkowania geograficzne

Zarzut, że Kopalnia Węgla Brunatnego Turów pozbawia wody pitnej miejscowości na terenie Czech, jest na pierwszy rzut oka uzasadniony. Odkrywka ma obecnie głębokość 260 m i jest położona w pobliżu czeskiej granicy. Po czeskiej stronie najbliżej wyrobiska położona jest mała wioska Uhelna. Jeszcze w roku 1950 liczyła ona 83 mieszkańców, w roku 1970 już tylko 53, a w roku 2001 pozostało w niej jedynie 33 osoby mieszkające w 13 domach [ ]. Ale na jej terenie zostało zlokalizowane ujęcie wody podziemnej dla okolicznych miejscowości, z których największy jest Gródek nad Nysą (cz. Hrádek nad Nysou) 4 km na południowy-zachód do Uhelny. Działające już od 1962 roku ujęcie wody w Uhelnej położone jest 200 m od granicy z Polską i obecnie 1800 m od krawędzi odkrywki. Plany eksploatacji kopalni zakładają, że wyrobisko posunie się w kierunku południowo-wschodnim i docelowo jego krawędź znajdzie się w odległości 1200 od ujęcia wody w Uhelnej. Znacznie bliżej, bo jedynie 300 m na południe od Uhelnej, znajduje się kopalnia żwiru Grabstejn, która ma własne ujęcie wody.

Bliższa obserwacja sieci osadniczej w pobliżu KWB Turów musi budzić konsternację. Okazuje się, że od  południa kopalnię otacza wianuszek 7 polskich miejscowości – Sieniawka, Porajów, Luptin, Kopaczów, Białopole, Opolno-Zdrój, Jasna Góra, a tuż przy kopalni znajduje się stolica powiatu Bogatynia licząca 18 tys. mieszkańców (Rys. 1). Żadna z tych miejscowości nie narzeka na brak wody. Jest to najlepszym dowodem na to, że sama bliskość kopalni nie może być powodem braku wody.

Czytaj więcej: TYLKO U NAS. Dr hab. inż. Piotr Witakowski: O co chodzi Czechom? Jak rozwiązać problem Turowa? ANALIZA

Czytaj też: Dąbrowski: Walczymy o sprawiedliwą transformację

wPolityce/KG

Wiadomości Google

Kliknij Obserwuj i bądź na bieżąco!

Powiązane tematy

Komentarze