Informacje

Czy dojdzie do wojny USA-Chiny? Miałaby skalę regionalną lub większą

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 21 grudnia 2021, 11:21

    Aktualizacja: 24 grudnia 2022, 00:46

  • Powiększ tekst

W Stanach Zjednoczonych coraz częściej dyskutuje się o możliwości wybuchu wojny z Chinami. Cześć komentatorów spekuluje, że konflikt może wybuchnąć nawet w ciągu najbliższych 5 lat i być krótkotrwały. Inni jednak taki pogląd kwestionują – pisze Marek Budzisz na portalu wPolityce

Zdaniem Hala Brandsa z Uniwersytetu Hopkinsa i Michaela Backleya z Tufts University, wojna, jeśli wybuchnie, nie będzie wcale starciem krótkim, lecz wojną na wyniszczenie, być może ze starciem nuklearnym włącznie. Według autorów, jak pisze Budzisz, perspektywa uwikłania USA w konflikcie na drugiej półkuli zmienia położenie Polski i powinna być uwzględniona w polskich kalkulacjach geostrategicznych.

„Może grozić nam katastrofa”

Wojna o Tajwan będzie najprawdopodobniej raczej długa niż krótka - regionalna, a nie lokalna, i o wiele łatwiej będzie ją rozpocząć niż zakończyć. Będzie się rozszerzać i eskalować, ponieważ oba kraje szukać będą dróg do zwycięstwa w konflikcie, na którego przegranie nie stać żadnej ze stron. Stwarza to również będzie poważne dylematy związane z zaprowadzeniem pokoju i wysokie ryzyko przejścia do konfliktu atomowego. Jeśli Waszyngton nie zacznie przygotowywać się do konfliktu, który będzie się przedłużał, a potem nie zakończy go, może grozić nam katastrofa, gdy zacznie się strzelanina – piszą Brands i Backley.

Wojna USA z Chinami zacznie się od zaskakującego ataku – piszą autorzy. „Uderzenie obezwładniające”, zgodnie z chińską doktryną, odbędzie się przy użyciu sił rakietowych, przeciwko zarówno Tajwanowi, jak i amerykańskim bazom wojskowym na Pacyfiku, obejmie także ataki cybernetyczne na komunikację satelitarną i potencjał kosmiczny. Przy braku skutecznej reakcji Pentagonu USA szybko przegrałyby tę wojnę. Jeśli jednak „uderzenie obezwładniające” Chińczykom się nie uda, konflikt przerodzi się w przedłużającą się wojnę o charakterze nie lokalnym, ale regionalnym lub jeszcze poważniejszym. A to dlatego, że na szali z jednej strony stała będzie reputacja Xi Jinpinga i całej Partii Komunistycznej - w przypadku porażki byliby skompromitowani - a z drugiej uzyskanie przez Chiny pozycji i statusu regionalnego hegemona – co dla Amerykanów jest nie do przyjęcia.

Każdy konflikt między Stanami Zjednoczonymi a Chinami prawdopodobnie zmusi oba kraje do zmobilizowania ich gospodarek do wojny. Po początkowych salwach obie strony spieszyły się będą, aby uzupełnić straty - amunicję, okręty, okręty podwodne i samoloty utracone na początku walk. Ten wyścig nadweręży „bazy przemysłowe” obu krajów, wymagał będzie reorientacji ich gospodarek i zachęci do apeli nacjonalistycznych – czytamy na portalu wpolityce.pl.

Wielka wojna wymaga też przeformułowania jej celów politycznych. Tak będzie i tym razem. Już nie będzie się walczyć o Tajwan, ale np. o likwidację chińskich możliwości w zakresie prowadzenia agresywnej polityki zagranicznej. Takie przeformułowanie celów wojny utrudni też jej szybkie zakończenie, przeciwnikowi trudniej będzie zaakceptować przegraną, co znów wzmacnia potencjał i perspektywy eskalacji konfliktu […] Co Waszyngton powinien zrobić aby wygrać konflikt z Chinami? Amerykańscy eksperci formułują cztery warunki, po spełnieniu których rośnie prawdopodobieństwo zwycięstwa. Po pierwsze Ameryka musi wygrać już trwający wyścig kto lepiej przygotuje się do wojny…

Czytaj całość tekstu na portalu wPolityce.

Czytaj też: Chiny czy USA? „Politico”: Trudny wybór przed Unią

wpolityce.pl/mt

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych