Informacje

Brytyjski premier Boris Johnson / autor: PAP/EPA/NEIL HALL
Brytyjski premier Boris Johnson / autor: PAP/EPA/NEIL HALL

Johnson: Rosja musi cofnąć się ws. Ukrainy

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 31 stycznia 2022, 15:20

  • 2
  • Powiększ tekst

Brytyjski premier Boris Johnson powiedział w poniedziałek, że wezwie prezydenta Rosji Władimira Putina do „cofnięcia się znad krawędzi” w sprawie Ukrainy. Podkreślił, że atak na ten kraj oznaczać będzie „katastrofę dla Rosji”

Jak już zapowiedziano, Johnson w tym tygodniu będzie rozmawiać telefonicznie z Putinem na temat Ukrainy, a także wybierze się w podróż do krajów regionu, w tym prawdopodobnie we wtorek do Kijowa.

Jak już wcześniej mówiłem, prezydentowi (Rosji Władimirowi Putinowi) powiem, że naprawdę wszyscy musimy wycofać się znad krawędzi i myślę, że Rosja musi wycofać się znad krawędzi. Inwazja na Ukrainę, jakiekolwiek wtargnięcie na Ukrainę poza terytorium, które Rosja już zajęła w 2014 roku, byłoby absolutną katastrofą dla świata, ale przede wszystkim byłoby to katastrofą dla Rosji - powiedział w poniedziałek Johnson dziennikarzom.

W poniedziałek brytyjskie ministerstwo spraw zagranicznych na przedstawić projekt pakietu sankcji gospodarczych uderzających w rosyjskie interesy w Wielkiej Brytanii, który zostałby uruchomiony w przypadku inwazji.

Tymczasem przebywający na Węgrzech brytyjski minister obrony Ben Wallace powiedział, że kraje takie jak Węgry muszą powiedzieć Putinowi, że doświadczą bezpośrednich konsekwencji jakiejkolwiek niestabilności na wschodzie. Premier Viktor Orban wybiera się we wtorek do Moskwy, by rozmawiać z Putinem.

To naprawdę ważne, by prezydent Putin słyszał od sojuszników i przyjaciół w całej Europie nasz niepokój i nasze obawy o to, co dzieje się na Ukrainie. Jest to bardzo ważne, aby przekazać jasne wiadomości. Jest jasne, że wszyscy jesteśmy zgodni, że nie chcemy niestabilności, nie chcemy wojny na wschodzie, nie chcemy ofiar, nie chcemy przepływów migrantów, nie chcemy wysokich cen paliwa i wysokich cen żywności, które nieuchronnie byłyby efektem takich działań - mówił Wallace w Budapeszcie.

Czytaj też: Premier: Tusk ignoruje gazowy pistolet przystawiany przez Putina

PAP/KG

Powiązane tematy

Komentarze