Informacje

Kolejka przed sklepem w Kijowie / autor: PAP/EPA
Kolejka przed sklepem w Kijowie / autor: PAP/EPA

PIE: trzeba ratować ukraińską gospodarkę

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 24 lutego 2022, 10:59

  • 3
  • Powiększ tekst

W obliczu rosyjskiej agresji konieczna jest stanowcza reakcja ratująca ukraińską gospodarkę - stwierdził w czwartek Polski Instytut Ekonomiczny (PIE). Według ekspertów, w zależności od przebiegu zdarzeń, straty ukraińskiego PKB mogą w tym roku wynieść od 9 do 50 proc.

Po rozpoczęciu rosyjskiej agresji na Ukrainę, Polski Instytut Ekonomiczny opracował trzy scenariusze dla ukraińskiej gospodarki, zależne od tego, jak rozwinie się sytuacja militarna.

Analitycy rozważają trzy możliwości: zatrzymanie rosyjskiej agresji na granicy obwodów donieckiego i ługańskiego; intensywny konflikt na całym wschodzie Ukrainy, połączony z blokadą morską; konflikt w pełnej skali, z zajęciem Kijowa. „W zależności od dalszego przebiegu zdarzeń straty ukraińskiego PKB mogą w tym roku wynieść od 9 do 50 proc.” - ocenili analitycy PIE w czwartkowym komentarzu.

Na dziś kluczowe jest powstrzymanie dalszej eskalacji działań, by najczarniejsze scenariusze zarówno z perspektywy lokalnej ludności jak i gospodarki się nie zrealizowały - podkreślił dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego Piotr Arak.

Dodał, że w tym celu konieczne są „stanowcze sankcje ze strony UE i USA”, uderzające bezpośrednio w funkcjonowanie rosyjskiego reżimu, np. zamrożenie aktywów finansowych rosyjskich oligarchów, odcięcie od międzynarodowych systemów rozliczeń międzybankowych, ograniczenie importu surowców i sprzedawania wysokich technologii.

Jak wynika z wyliczeń niemieckiego instytutu gospodarczego Kiel Institute samo embargo na rosyjski gaz nałożone przez Zachód skutkowałoby spadkiem PKB Rosji o 3 proc. – wskazał Arak.

W pierwszym scenariuszu PIE wskazuje na skurczenie się ukraińskiej gospodarki o ok. 9 proc. w 2022 r. „Obwód doniecki generuje nieco ponad 5 proc. ukraińskiego PKB, ługański - 1 proc. W tym scenariuszu dodatkowe straty poniosą też wschodnie okręgi przemysłowe” - wskazali eksperci. W takiej sytuacji, jak dodali, Ukraina wpadłaby w recesję porównywalną do tej z początku Covid-19.

W przypadku intensywnego konfliktu na całym wschodzie Ukrainy, „możemy mówić o łącznych stratach sięgających ok. 24 proc. PKB” - ocenił PIE. Według analityków, w tym scenariuszu działania wojenne obejmą obwody odpowiadające za łącznie 35 proc. PKB, tj. dniepropietrowski, doniecki, charkowski, chersoński i zaporoski. „Pierwsze trzy mają najbardziej istotne znaczenie gospodarcze - odpowiadają za 20 proc. ukraińskiego PKB” - wskazali.

Ich zdaniem, należy oczekiwać też „blokady morskiej okręgów na Morzu Czarnym, która szczególnie mocno uderzy w obwód odesski (dalsze 5 proc. PKB kraju) oraz mikołajewski (2 proc.)”. Aktywność gospodarcza w pozostałych okręgach także ulegnie załamaniu z uwagi na przerwanie łańcuchów gospodarczych oraz ograniczenia wojenne - oceniono.

Trzeci scenariusz zakłada rozlanie się konfliktu na cały kraj, czego konsekwencją może być utrata nawet połowy rocznego PKB. „Najbardziej pesymistyczny scenariusz rozwoju sytuacji na Ukrainie to totalny konflikt. W takim wypadku skala strat gospodarczych dla tego kraju będzie największa – możemy mówić o rocznym ubytku przekraczającym połowę PKB” - stwierdzono. Dodano, że będzie to oznaczało zajęcia Kijowa, „który generuje dziś 24 proc. ukraińskiego PKB, jej najbliższe sąsiedztwo dalsze 5,5 proc.”.

Analitycy zwrócili uwagę, że gospodarka Ukrainy w ostatnich latach próbowała odbudować się po kryzysie z lat 2014-15, ale na tej drodze najpierw stanęła pandemia COVID-19, a teraz ponowna eskalacja militarna ze strony Rosji. „Dlatego konieczne jest wsparcie także gospodarcze dla Ukrainy i już dziś rozmowy o przygotowaniu dedykowanych funduszy dla odbudowy tego kraju” – podsumował Arak.

W czwartek kolumny rosyjskich wojsk przekroczyły wschodnie, północne oraz południowe granice Ukrainy. W nocy ze środy na czwartek Rosja rozpoczęła ostrzał ukraińskich miast. Celem agresji stały się m.in. Kijów, Charków oraz znajdujące się w obwodzie lwowskim obiekty wojskowe.

PAP/RO

Powiązane tematy

Komentarze