Informacje

Mateusz Morawiecki i Jonas Gahr Stor / autor: PAP/EPA
Mateusz Morawiecki i Jonas Gahr Stor / autor: PAP/EPA

INWAZJA NA UKRAINĘ

Premier: chcielibyśmy wprowadzenia jak najdotkliwszych sankcji na Rosję

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 8 marca 2022, 21:26

  • 4
  • Powiększ tekst

Chcielibyśmy wprowadzenia jak najmocniejszych, jak najdotkliwszych sankcji na Rosję - powiedział we wtorek premier Mateusz Morawiecki po spotkaniu w Oslo z premierem Norwegii Jonasem Gahrem Storem.

Premier zaznaczył, że obecnie sankcje są „rzeczywiste” i dotyczą m.in. zamrożenia majątku oligarchów, odłączenia od systemy SWIFT, embarga na transfer technologii.

Naciskamy na naszych przyjaciół z Komisji Europejskiej i Unii Europejskiej, aby ten pakiet był kompletny, ścisły i dotkliwy - wskazał szef polskiego rządu. Powiedział też, że nie jest usatysfakcjonowany faktem, że niektóre banki rosyjskie nie zostały odcięte od SWIFT, ponieważ - jak zaznaczył - skuteczne zamrożenie jest bardzo ważne.

Firmy rosyjskie, oligarchowie rosyjscy związani z biznesem i polityką muszą uświadomić sobie, że zostali odcięci od zachodnich rynków i zachodnich technologii. I musimy to w jasny sposób zakomunikować za pomocą sankcji - powiedział Morawiecki.

2 marca w Unii Europejskiej weszły w życie sankcje wykluczające z systemu SWIFT niektóre rosyjskie banki: Otkrytije, Nowikom, PSB, Bank Rossija, Sowkom, VEB i VTB. UE postanowiła też zakazać inwestowania, udziału lub innego wkładu w przyszłe projekty współfinansowane przez Rosyjski Fundusz Inwestycji Bezpośrednich.

Zakaz dotyczy ponadto „sprzedawania, dostarczania, przekazywania lub eksportowania banknotów denominowanych w euro do Rosji lub jakiejkolwiek osoby fizycznej lub prawnej, podmiotu lub organu w Rosji, w tym rządu i Centralnego Banku Rosji, lub do użytku w Rosji”.

Prezydent USA Joe Biden zapowiedział we wtorek wprowadzenie zakazu importu rosyjskich surowców energetycznych do USA. Jak podkreślił, choć ruch ten zwiększy ceny surowców, ma ponadpartyjne poparcie i uderzy w „arterię rosyjskiej gospodarki”.

Przyznał, że ze względu na zdecydowanie większą zależność od rosyjskich surowców (udział rosyjskiej ropy w amerykańskim imporcie tego surowca to tylko ok. 3 proc.), wielu europejskich sojuszników nie jest w stanie przyłączyć się do embarga, ale dodał, że razem pracują nad długoterminową strategią uniezależnienia się od importu z Rosji.

PAP/RO

Powiązane tematy

Komentarze