Informacje

Ceny w dół / autor: Fratria
Ceny w dół / autor: Fratria

Ceny w dół, inflacja jednocyfrowa – gdzie szukać katastrofy?

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 29 września 2023, 16:24

    Aktualizacja: 29 września 2023, 16:36

  • 4
  • Powiększ tekst

Główny Urząd Statystyczny poinformował w piątek, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2023 r. w porównaniu z sierpniem spadły o 0,4 proc. Z porównania cen rok do roku wynika, że wzrosły o 8,2 proc., co oznacza, że po raz pierwszy od półtora roku polska gospodarka notuje jednocyfrową inflację. Jeśli dołożymy do tego niskie ceny paliw na stacjach trudno będzie opozycji na ostatniej prostej kampanii wyborczej znaleźć powody do budowania nastroju pożogi w polskiej gospodarce.

Jak zauważył w komentarzu analityk z zespołu makroekonomii w PIE Sebastian Sajnóg, we wrześniu inflacja spadła o kolejne 1,9 pkt. proc.

To głównie wynik dalszego spowolnienia wzrostu cen paliw oraz żywności. W nadchodzących miesiącach inflacja będzie spadać nieznacznie - tempo będzie dużo wolniejsze niż dotychczas - zaznaczył.

Wskazał, że inflacja spadła we wrześniu z 10,1 proc. w sierpniu do 8,2 proc.

  • To pierwszy raz od lutego 2022 r, gdy tempo wzrostu cen jest jednocyfrowe. W skali miesiąca ceny spadły o 0,4 proc. Głównym czynnikiem hamującym inflację jest spadek cen paliw o 7,0 proc. w porównaniu do poprzedniego roku. Maleje również tzw. inflacja bazowa – szacujemy, że we wrześniu spadła z 10,0 do 8,8 proc. Spowalniają także tempa wzrostu cen żywności oraz energii – obecnie wynoszą one wynoszącymi odpowiednio 10,3 proc. i 9,9 proc. - dodał przedstawiciel PIE.

CZYTAJ TAKŻE: Inflacja we wrześniu wyniosła 8,2 proc.

CZYTAJ TAKŻE: Bank Pekao o stopach procentowych. To początek obniżek

Polska gospodarka stabilizuje się po serii szoków zgodnie ze strategią miękkiego lądownia – wskazał z kolei prezes Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR) Paweł Borys. Jak dodał, inflacja silnie hamuje m.in. dzięki spadkowi cen żywności, energii i paliw.

„Polska gospodarka stabilizuje się po serii szoków zgodnie ze strategią miękkiego lądownia. Inflacja silnie hamuje dzięki spadkowi cen żywności, energii, paliw i niższej dynamice inflacji bazowej (ok. 8,5 proc.)” - napisał prezes PFR na swoim profilu na Twitterze.

W podobnym tonie wypowiadał się rzecznik rządu, Piotr Müller.

Piątkowe informacje GUS są lepsze od tych, które były przewidywane przez analityków. Daje to perspektywy na szybsze obniżenie inflacji na koniec roku - powiedział PAP rzecznik rządu. - Odczuwanie inflacji łagodzi również obniżka podatku dochodowego, waloryzacje świadczeń oraz wakacje kredytowe - wskazał rzecznik rządu, podkreślając, że „rząd PiS konsekwentnie prowadzi politykę mającą na celu łagodzenie inflacji”.

Stąd nasze decyzje dotyczące tarczy antyinflacyjnej, które dotyczyły obniżenia VAT-u na najważniejsze produkty żywnościowe do zera, obniżenia wzrostu cen energii i gazu poprzez mechanizmy kompensacyjne - dodał.

W komentarzu do odczytu inflacji podanego przez GUS, ekonomista Banku Pekao Kamil Łuczkowski zwrócił uwagę, że na spadek cen w ujęciu miesiąc do miesiąca przełożyły się wszystkie kategorie niebazowe koszyka inflacyjnego. Ceny żywności i napojów bezalkoholowych spadły we wrześniu o 0,4 proc., w ujęciu miesiąc do miesiąca, co „jest odczytem kolejny miesiąc z rzędu bliski wzorcowi sezonowemu”. Łuczkowski ocenił, że inflacja żywnościowa w ujęciu rok do roku będzie w kolejnych miesiącach nadal spadać i już w październiku osiągnie poziom jednocyfrowy - we wrześniu ceny żywności wzrosły o 10,1 proc. rok do roku.

Wobec ubiegłego miesiąca spadły również ceny paliw, o 3,1 proc. m/m. Tak samo jak ceny nośników energii, które obniżyły się o 0,8 proc. m/m. W dzisiejszych wstępnych danych nie mamy rozbicia tej kategorii, ale na niższe ceny przełożyło się wprowadzenie wyższego limitu zużycia energii elektrycznej z zamrożoną ceną dla gospodarstw domowych. Coraz wolniej prawdopodobnie obniżały się także ceny węgla – stwierdził ekonomista Banku Pekao.

Dodał, że największa niespodzianka przyszła z kierunku inflacji bazowej, która wg jego szacunków obniżyła się we wrześniu również silniej od prognoz, do ok. 8,5-8,6 proc. r/r z 10% proc. w sierpniu.

Wobec ubiegłego miesiąca ceny w kategoriach bazowych prawdopodobnie pozostały na niezmienionym poziomie (0 proc. m/m). To byłby pierwszy od końca 2020 r. miesiąc bez wzrostu cen w kategoriach bazowych. Trzeba jednak dodać, że wpływ na ten niższy odczyt miały czynniki regulowane, m.in. wprowadzenie darmowych leków dla seniorów 65+ oraz osób poniżej 18. roku życia czy też duża obniżka kolejowych biletów miesięcznych. Być może też ciepły wrzesień wyhamował sezonowe wzrosty cen nowych kolekcji jesiennych w kategorii +odzież i obuwie+. W obliczu tych zmian finalny odczyt inflacji (ukaże się w połowie października), który rzuci światło na szczegóły wrześniowego odczytu, zapowiada się nadzwyczaj ciekawie” – napisał ekonomista Banku Pekao.

W przyszłym tygodniu dowiemy się, jak na informacje o najniższej od lutego 2022 r. inflacji zareaguje Rada Polityki Pieniężnej, która na ostatnim posiedzeniu obniżyła stopę referencyjną o 0,75 punktów bazowych. Jakie będą decyzje na październikowym posiedzeniu RPP jeszcze nie wiemy. Wiemy natomiast, że przy jednocyfrowej inflacji i spadku cen miesiąc do miesiąca, opozycja w samym szczycie kampanii wyborczej traci argument do budowania przekazu o gospodarczej katastrofie w Polsce. No, chyba że uznać za próbę przekonania wyborców utyskiwanie i narzekanie na zbyt tanie paliwo na stacjach benzynowych…

CZYTAJ TAKŻE: „Inflacja hamuje, miękkie lądowanie gospodarki

PAP/Zespół wGospodarce.pl

Powiązane tematy

Komentarze