Informacje

zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay
zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay

Państwa UE po latach prywatyzacji starają się odkupić sprzedane aktywa

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 13 października 2023, 11:04

  • 1
  • Powiększ tekst

Kluczowe sektory gospodarki są oczkiem w głowie dla wielu państw w UE. Francja nie dopuszcza do nich obcego kapitału. Węgry konsekwentnie zwiększają obecność państwa. A Hiszpania, Wielka Brytania i Czechy po wielu latach prywatyzowania majątku państwowego powoli i stopniowo wykupują najważniejsze przedsiębiorstwa, by mieć nad nimi kontrolę.

Francja nie zgadza się na sprzedaż strategicznych firm

Francuski minister gospodarki i finansów Bruno Le Maire sprzeciwił się w ostatnich dniach sprzedaży Amerykanom firm Segault, zatrudniającej 80 pracowników i Velan SAS, w której pracuje 200 pracowników, produkujących najnowocześniejsze zawory m.in. dla atomowych łodzi podwodnych, ale także dla elektrowni jądrowych koncernu EDF.

Kluczowe i strategiczne sektory francuskiej gospodarki pozostają w rękach państwa: energetyka, w tym elektrownie atomowe, sektor zbrojeniowy, transport, w tym linie lotnicze, których państwo jest największym akcjonariuszem. Rząd nie zezwala na sprzedaż strategicznych firm obcemu kapitałowi, nawet prywatnym właścicielom. Kiedy przemysłowiec lub finansista spoza Europy chce nabyć co najmniej 10 proc. praw głosu w notowanej na giełdzie spółce francuskiej lub 25 proc. w spółce nienotowanej na giełdzie, ale w sektorze mającym wpływ na suwerenność Francji, uruchamiana jest procedura kontroli inwestycji zagranicznych, co pozwala to państwu na utrzymanie francuskich przedsiębiorstw we francuskiej grupie.

Węgry zwiększają obecność państwa w sektorach strategicznych

Na Węgrzech podobnie. Kolejne rządy Viktora Orbana, postawiły sobie za cel zwiększanie obecności państwa w strategicznych sektorach gospodarki, takich jak bankowość, energetyka, telekomunikacja, media czy infrastruktura. We wrześniu 2016 r. Orban stwierdził, że przynajmniej połowa strategicznych sektorów, takich jak bankowość, energetyka, media i handel detaliczny, powinna być w węgierskich rękach. W wyniku m.in. regulacji podatkowych wywierano nacisk na zagranicznych inwestorów, zwiększając obecność państwa w sektorze bankowym do ok. 60 proc. (z poziomu 40 proc. w 2010 r.), a w sektorze energetycznym do ponad 50 proc.

I tak na przykład rynek energii elektrycznej jest kontrolowany przez państwową spółkę MVM, a rynek naftowy przez spółkę MOL, przez rząd uważaną z kluczową dla bezpieczeństwa energetycznego kraju; państwo posiada w niej pośrednio 20 proc. udziałów.

W ostatnim czasie rząd w Budapeszcie przystąpił do stworzenia narodowego czempiona na rynku telekomunikacyjnym. Na początku br. doszło do zakupu przed państwo za sumę 1,7 mld euro Vodafone Hungary, drugiego największego gracza na rynku telekomunikacyjnym na Węgrzech. Według węgierskiego ministerstwa rozwoju gospodarczego, ruch ten ma zapewnić większą konkurencję i niezależność. Według zapowiedzi resortu z końca 2022 r., państwo będzie zabiegać o zwiększenie obecności w sektorze ubezpieczeń, budownictwa i handlu detalicznego.

Ale to nie wszystko. Rząd przymierza się również do odkupienia lotniska w Budapeszcie za ok. 4 mld euro. Należąca do kanadyjskiego Public Sector Pension Investment Board (PSP Investments) firma AviAlliance GmbH, obecny większościowy właściciel Budapest Airport Zrt., potwierdziła w połowie września, że otrzymała ofertę kupna od rządu. Jednocześnie władza szuka „przyjaznego” współinwestora, który zarządzałby lotniskiem w Budapeszcie i prowadzi rozmowy z kilkoma operatorami lotnisk, w tym jednym z Kataru.

Rząd Niemiec przejmuje kluczowego dostawcę energii

W Niemczech rząd posiada udziały w bardzo wielu firmach, zarówno dużych, np. Deutsche Telekom AG (największe przedsiębiorstwo telekomunikacyjne), Deutsche Bahn AG (kolej) czy portach lotniczych, ale również w wielu mniejszych i średnich przedsiębiorstwach. Ponieważ w wyniku agresji Rosji na Ukrainę wstrzymane zostały dostawy rosyjskiego gazu, dostawca energii Uniper SE, który odgrywa kluczową rolę w dostawach gazu i energii elektrycznej w Niemczech, znalazł się w trudnej sytuacji. We wrześniu ubiegłego roku ministerstwo gospodarki poinformowało, że „rząd federalny przejmie łącznie 99 proc. Uniperu, tworząc w ten sposób przejrzystą strukturę własności, by zabezpieczyć Uniper, a tym samym dostawy energii dla firm, zakładów użyteczności publicznej i konsumentów”. Jesienią ubiegłego roku poinformowano również, że rząd Niemiec przejmie firmę gazową Securing Energy for Europe (wcześniej Gazprom Germania), która według resortu gospodarki „miała poważne trudności finansowe z powodu działań Rosji, w szczególności z powodu rosyjskich sankcji”.

Czechy i Słowacja chciałyby odzyskać „rodzinne srebra”

W Czechach nie ma regulacji prawnej ochrony majątku państwowego. W rękach państwa pozostało bardzo niewiele firm i spółek akcyjnych w całości będących własnością Republiki Czeskiej, a większość z nich została sprywatyzowana na w latach dziewięćdziesiątych. Określane w Czechach mianem „rodzinnych sreber” firmy jak Skoda Auto, Skoda Pilzno, linie lotnicze CSA, browar Prazdroj w Pilznie lub karlowarska Becherovka należą do firm zagranicznych. Kluczowe firmy w energetyce państwo albo sprzedało (właścicielem firmy petrochemicznej Unipetrol jest Orlen), albo ma na nie ograniczony wpływ, mimo, że je kontroluje. Taka jest sytuacja koncernu energetycznego CEZ. W firmie, która jest największym producentem energii w kraju i posiada elektrownie atomowe, elektrownie węglowe oraz ciepłownie, państwo ma 67 proc. udziałów.

W związku z planowaną inwestycją w nowy blok elektrowni jądrowej w Dukovanach zaczęto rozważać wykupienie udziałów od akcjonariuszy mniejszościowych, ale zdaniem ekspertów na takie działanie nie ma dość środków w budżecie. W tej sytuacji zdecydowano się na wydzielenie części majątku CEZ i stworzenie z niej nowej spółki państwowej. W parlamencie trwają już prace nad stosowną ustawą, mimo że część prawników uważa, że proponowane rozwiązanie jest niekonstytucyjne.

Centro Prawicowemu rządowi Petra Fiali udało się sfinalizować w sierpniu i we wrześniu dwie istotne transakcje. Państwowe przedsiębiorstwa kupiły od prywatnych właścicieli zbiorniki gazu oraz gazową sieć przesyłową. Z budżetu finansowany jest także interkonektor Stork II.

Zmiany własnościowe na Słowacji rozpoczęły się jeszcze w latach wspólnego państwa Czechów i Słowaków. W konsekwencji wiele sektorów gospodarki, w tym przemysł ciężki, energetyka i telekomunikacja zostało sprywatyzowanych. W kampanii przed wyborami parlamentarnymi z 30 września br. partia Kierunek-Słowacka Socjaldemokracja (Smer-SSD) byłego wieloletniego premiera Roberta Ficy zapowiadała powrót do własności państwowej w firmach infrastruktury krytycznej. W skutecznym upaństwowieniu Fico ma doświadczenie, ponieważ jego pierwszy rząd w 2013 roku wykupił udziały zagranicznych akcjonariuszy firmy Słowacki Przemysł Gazowy (SPP), który jest obecnie największym, należącym w 100 proc. do państwa przedsiębiorstwem państwowym.

Wlk. Brytania broni się przed Chinami

W Wielkiej Brytanii po szeroko zakrojonej prywatyzacji w latach 80. XX wieku pozostało bardzo niewiele firm należących do państwa. Z czasem jednak, z rożnych powodów, niektóre sprywatyzowane firmy wróciły pod kontrolę państwa lub utworzono państwowe przedsiębiorstwa do zajmowania się strategicznymi obszarami. Np. w 2002 r. w efekcie katastrofy kolejowej dwa lata wcześniej pod kontrolę państwa wrócił operator sieci kolejowych Network Rail. Do państwa wciąż należy prawie 40 proc. akcji grupy bankowej NatWest, upaństwowionej w ramach ratowania sektora w czasie kryzysu finansowego 2008-09.

Obawy o to, że przejmowanie firm z sektorów krytycznych przez podmioty zagraniczne stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa pojawiły się kilka lat temu w związku z aktywnością Chin. Efektem tego było najpierw wykluczenie chińskiej firmy Huawei z budowy krytycznych elementów sieci 5G, a następnie przyjęcie w 2021 r. ustawy o bezpieczeństwie narodowym i inwestycjach, która wprowadza obowiązek informowania o wszelkich planowanych przejęciach firm z 17 kluczowych sektorów i daje rządowi możliwość blokowania takich transakcji. Tymi sektorami są: zaawansowane materiały, zaawansowana robotyka, sztuczna inteligencja, cywilna energia jądrowa, komunikacja, sprzęt komputerowy, krytyczni dostawcy dla rządu, uwierzytelnianie kryptograficzne, infrastruktura danych, obronność, energia, sprzęt wojskowy i podwójnego zastosowania, technologie kwantowej, technologie satelitarne i kosmiczne, dostawcy dla służb ratowniczych, biologia syntetyczna, transport. Latem tego roku poinformowano, że do końca marca 2023 r., czyli w ciągu prawie 15 miesięcy obowiązywania ustawy zgłoszono 866 transakcji, z czego rząd zbadał 65, a zdecydował się na zablokowanie 15 transakcji. Osiem z nich dotyczyło potencjalnych przejęć przez podmioty chińskie.

Hiszpanie za interwencją państwa w kluczowych sektorach

W Hiszpanii proces prywatyzacji nasilił się szczególnie po 1985 r., i trwał do 2007 r. W okresie tym sprzedano ponad 120 państwowych przedsiębiorstw. Udział państwowych spółek w PKB Hiszpanii jest jednym z najniższych w UE i wynosi niewiele ponad 4 proc. Jeśli chodzi o sektor strategiczny w Hiszpanii to niemal całkowicie kontrolowany przez spółki państwowe jest przemysł zbrojeniowy.

Wraz z pandemią Covid-19 w Hiszpanii zwiększyło się do nienotowanego wcześniej poziomu grono obywateli opowiadających się za możliwością interwencji państwa w kluczowych sektorach gospodarki – do ponad 70 proc. W okresie tym wprowadzony został rządowym dekretem przez centrolewicowy gabinet Pedro Sancheza tymczasowy reżim kontroli prywatyzacji spółek o państwowych udziałach, które działają w strategicznych sektorach, np. teleinformatycznym. Obowiązujące pomiędzy 2020 i 2021 r. przepisy umożliwiały zablokowanie przez państwo transakcji nabycia akcji dużych spółek działających w strategicznych sektorach, przy wartości zakupu przekraczającej 500 mln euro. W przepisach określono, że chodzi głównie o sektor energetyczny, transportowy, wydobywczy, teleinformatyczny oraz sektor dostaw wody.

Portugalia pozbawiła się wpływu w sektorach strategicznych

W Portugalii państwo ma znikomy udział w spółkach sektorów kluczowych dla funkcjonowania kraju. W związku kryzysem gospodarczym pod koniec lat dwutysięcznych rząd Partii Socjaldemokratycznej (PSD) od 2011 r. nasilił proces sprzedaży udziałów w spółkach strategicznych, by móc spłacić pożyczki instytucjom międzynarodowym. W okresie tym w ręce inwestorów, głównie z Chin oraz krajów Zatoki Perskiej, trafiły państwowe udziały portugalskich koncernów, takich jak m.in. koncern paliwowy Galp, spółki energetyczne EDP i REN. W 2015 r. sprywatyzowany został też największy portugalski przewoźnik lotniczy - spółka TAP. Wprawdzie podczas pandemii Covid-19 państwo przejęło tę firmę, ale we wrześniu 2023 r. socjalistyczny rząd Antonia Costy ogłosił, że Portugalia ponownie sprzeda co najmniej 51 proc. udziałów państwowych linii lotniczych inwestorowi prywatnemu.

Czytaj także: Renesans państwa w gospodarce

Czytaj także: MFW opublikował nową prognozę wzrostu PKB

PAP/rb

Powiązane tematy

Komentarze