Informacje

UOKiK  / autor: Fratria
UOKiK / autor: Fratria

AKTUALIZACJA

UOKiK uderza w giganta na rynku aut! Porażająca kara

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 24 stycznia 2024, 11:24

    Aktualizacja: 24 stycznia 2024, 15:46

  • Powiększ tekst

Prezes UOKiK ukarał ponad 72 mln zł Autocentrum AAA Auto sprzedające używane samochody za podawanie nieprawdziwych informacji o cenie aut oraz stosowanie niedozwolonych zapisów w umowach, które obligowały kupujących do potwierdzenia stanu technicznego pojazdu - podał w środowym komunikacie Urząd.

Jak podał Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Autocentrum AAA Auto to jeden z liderów rynku sprzedaży samochodów używanych; swoje pojazdy wystawia w salonach, oraz prezentuje na stronie internetowej i w serwisie Otomoto.

UOKiK przekazał, że dostał „liczne skargi na nieprawidłowości związane z prowadzoną przez spółkę polityką sprzedaży oraz zapisami umów zawieranych z klientami”.

Czytaj też: Stopa bezrobocia w górę. O ile wzrosła?

Kontrola urzędu

Po przeprowadzonym postępowaniu, w tym kontroli w trybie tajemniczego klienta, prezes UOKiK Tomasz Chróstny wydał dwie decyzje, w których nałożył na Autocentrum AAA Auto łącznie ponad 72 mln zł kary” - podano.

Jak tłumaczył Urząd, spółka m.in. nie informowała, że na cenę w ogłoszeniu auta składa się koszt oraz produkt dodatkowy, czyli ubezpieczenie „Carlife Gwarancja”. Urząd wskazał, że o tym klienci dowiadywali się dopiero podczas wizyty w salonie, gdy sprzedawca automatycznie udzielał im „zniżki” w wysokości odpowiadającej składce ubezpieczeniowej.

Jeśli klient zrezygnował z polisy - składka była zwracana nie jemu, lecz Autocentrum. Jednocześnie, spółka zaniżała cenę samochodu na fakturze, co mogło mieć znaczenie w przypadku określania jego wartości lub w razie zgłaszania roszczeń reklamacyjnych wobec spółki” - wskazał UOKiK.

Dodano, że w ogłoszeniach na stronach www.aaauto.pl oraz www.otomoto.pl spółka pomijała także informacje, że do ceny pojazdu doliczone będzie 1398 zł obowiązkowej opłaty za „dodatkową obsługę klienta”. W salonie okazywało się, że cena pojazdu jest wyższa.

Czytaj też: Średnie wynagrodzenie po raz pierwszy przekroczyło 8 000 zł

Dwie decyzje

Za naruszanie zbiorowych interesów konsumentów Prezes UOKiK nałożył na spółkę karę ponad 67 mln zł” - podano.

Druga decyzja UOKiK wobec Autocentrum AAA Auto dotyczy klauzul abuzywnych, które - według Urzędu - spółka stosowała do kwietnia 2023 r. w umowach z konsumentami. Kupujący musieli podpisać oświadczenia, zawarte w Protokole Sprzedaży, potwierdzające, że sprawdzili stan techniczny pojazdu. Postanowienia zakładały, że kupujący miał jazdę próbną samochodem i była ona wystarczająca do zweryfikowania wszystkich parametrów auta. Klienci nie mogli wyrazić odmiennego stanowiska, nawet jeśli jazda próbna się nie odbyła lub nie mieli wystarczającej wiedzy pozwalającej ocenić stan pojazdu. W ten sposób przedsiębiorca unikał odpowiedzialności za ewentualne usterki.

Jak podał Urząd, za stosowanie klauzul abuzywnych Prezes UOKiK ukarał a Autocentrum AAA Auto ponad 5 mln zł.

Urząd nakazał, by spółka opublikowała oświadczenia informujące o wydanych przez Prezesa Urzędu decyzjach na oficjalnej stronie internetowej Autocentrum oraz na jej profilu „AAA AUTO POLSKA” na portalu Facebook.

Decyzje są nieprawomocne – spółka może złożyć od nich odwołanie.

AAA AUTO POLSKA wniesie zażalenie

„AURES Holdings zdecydowanie nie zgadza się z wnioskami Urzędu. Zawsze postępowaliśmy z naszymi klientami w pełnej zgodności z obowiązującymi przepisami. Wyniki badań NPS, a także wysokie oceny w opiniach w wyszukiwarce Google wyraźnie pokazują, że nasi klienci są z nas bardzo zadowoleni. W ciągu prawie dziesięciu lat naszej działalności w Polsce ani razu nie spotkaliśmy się z sankcjami, ani ostrzeżeniami ze strony władzy. W toku śledztwa w pełni współpracowaliśmy z Urzędem i terminowo udzielaliśmy wszelkich wymaganych wyjaśnień. Dlatego też uważamy karę i jej wysokość za całkowicie nieuzasadnioną oraz wnosimy od niej zażalenie w ustawowym terminie. Jesteśmy całkowicie pewni, że zostaniemy usprawiedliwieni w sądzie”.

Czytaj też: Procesy „frankowe”? Będzie ich coraz więcej!

PAP/kp

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych