Informacje

Ruch na kładce pieszo-rowerowej przez Wisłę w Warszawie / autor: materiały prasowe Urzędu Miasta Warszawa; fot. Ewelina Lach
Ruch na kładce pieszo-rowerowej przez Wisłę w Warszawie / autor: materiały prasowe Urzędu Miasta Warszawa; fot. Ewelina Lach

AKTUALIZACJA

Dostęp do kładki przez Wisłę będzie limitowany?

Komentator wGospodarce.pl

Komentator wGospodarce.pl

  • Opublikowano: 1 kwietnia 2024, 10:38

    Aktualizacja: 1 kwietnia 2024, 20:00

  • Powiększ tekst

Jak się dowiaduje portal wGospodarce.pl Urząd Miasta Stołecznego Warszawa rozważa wprowadzenie w weekendy bezpłatnych rezerwacji na odwiedzanie kładki nad Wisłą.

Sukces frekwencyjny nowej kładki pieszo-rowerowej przez Wisłę w Warszawie zaskoczył nawet władze miasta. Liczba chętnych do odwiedzenia tego miejsca jest tak duża i rośnie, że w ratuszu myślą już nad tym co się będzie działo na Powiślu i Starej Pradze - bo te miejsca łączy kładka - za miesiąc, czyli w długi weekend majowy. A mogą tam stawić się dziesiątki tysięcy ludzi, zwłaszcza jeśli pogoda dopisze, co będzie wyzwaniem logistycznym i organizacyjnym, z którym władze miasta będą musiały się zmierzyć.

„Kładko-wstęp” przez aplikację

Nieoficjalnie dowiadujemy się, że w stołecznym ratuszu rozważa się opcję uruchomienia specjalnej darmowej aplikacji, na której wszyscy chętni na odwiedzenie nowe atrakcji stolicy będą mogli zarejestrować chęć spaceru po kładce nad biegiem Wisły.

System informatyczny działający ze wspomaganiem sztucznej inteligencji ma uporządkować ruch i przydzielać wszystkim chętnym godziny wejścia i wyjścia z kładki, na której obecność ma być limitowana w czasie. Każdy chętny potwierdzałby wcześniej w aplikacji porę wejścia i dostawał zwrotnie informację o porze swojego wejścia na kładkę i z wyprzedzeniem sygnał, że jego czas pobytu się wyczerpuje.

System weryfikujący dostęp i kontrola miałyby być dwustopniowe. Przy wejściach na kładkę działaby monitoring, aktywowany przez smartfon każdego odwiedzającego w technologii NFC. Ponadto na samej kładce operowałyby lotne zespoły kontrolerów, sprawdzających czy nie jest przekraczany czas pobytu na kładce, bo to jest kluczowe by uniknąć niebezpiecznego tłoku.

Tęczowe strefy

Jednak nawet przy najbardziej wydajnym systemie segregacji chętnych w godzinach szczytowego zainteresowanie nie da się uniknąć oczekiwania na swoją kolejkę. Ale i na to stołeczny ratusz ma już pomysł.

Być może, zwłaszcza po stronie Powiśla uruchomimy specjalną strefę oczekiwania podzieloną na sześć „tęczowych” sektorów: czerwony, pomarańczowy, żółty, zielony, niebieski i fioletowy, by każdy oczekujący trafił łatwo do swojego sektora. By uprzyjemnić czas spędzony w kolejce do wejścia na kładkę zaangażujemy zespoły wolontariuszy, które będą prowadziły np. dla dzieci działania edukacyjne, promujące wartości tolerancji, otwartości, sprzeciwiające się wszelkiej dyskryminacji i wykluczeniu, tak bliskie warszawskiej społeczności w XXI wieku i tłumaczące ideę kładki spajającej Warszawę, którą nurt rzeki podzielił niestety na lewo- i prawostronną – takie pomysły krążą wśród decydentów.

»» Więcej o kładce przez Wisłę czytaj tutaj:

Warszawa z nową przeprawą przez Wisłę [ZDJECIA]

Widok z lotu ptaka na kładkę pieszo-rowerową przez Wisłę / autor: materiały prasowe Urządu Miasta Warszawa, fot. Cezary Warś
Widok z lotu ptaka na kładkę pieszo-rowerową przez Wisłę / autor: materiały prasowe Urządu Miasta Warszawa, fot. Cezary Warś

Pora na rowera

System dostępowy miałby być wprowadzony w długi majowy weekend i jeśli się sprawdzi będzie obowiązywał w każdą sobotę i niedzielę. W dni powszednie wstęp na kładkę pozostanie otwarty, z tym że będzie monitorowany ruch wieczorny na kładce, by nie dochodziło do kumulacji .

Tu władze stolicy snują też plany na przyszłość.

Wobec zarzutów, że na kładce rowerzyści nie mogą się swobodnie przemieszczać ze względu na znaczny ruch, rozważamy wprowadzenie nocnej pory wyłącznie dla cyklistów – po godzinie 21.00 do godziny 6.00 rano ruch na kładce byłby ograniczony wyłącznie dla rowerzystów.

A może „kładkobusy”?

W ratuszu rozważa się także opcję szerokiego udostępnienia dostępu do nowej atrakcji Warszawy. Pojawiają się pomysły, by do kładki z obu jej stron doprowadzić w wakacje specjalne linie weekendowe, już żartobliwie nazywane „kładkobusami”, którymi w okolice wejść mogliby szybko i wygodnie dojechać szczęśliwi i dumni mieszkańcy stolicy z takich osiedli jak Miasteczko Wilanów czy Białołęka.

Dojazd samochodem bowiem i możliwości zaparkowania w okolicach kładki pozostaną mocno ograniczone, gdyż kładka jest piesza i nie ma mowy o budowaniu nowych osobnych parkingów, będących źródłem hałasu i zanieczyszczeń. Straż Miejska nie dostanie wytycznych, by pozostawiających auta na Powiślu i Starej Pradze traktować ulgowo - wiadomo nieoficjalnie.

Czy będzie „kładkowe”?

Z nieoficjalnych sygnałów ze stołecznego ratusza wynika, że kategorycznie wyklucza się plany wprowadzenia w najbliższym czasie w jakiejkolwiek formie „kładkowego”, czyli opłat za wejście i możliwość spaceru z Powiśla na brzeg praski, czy odwrotnie.

Kładka jest swego rodzaju prezentem od władz stolicy dla mieszkańców i trudno w takiej sytuacji wprowadzać płatność za wstęp. Będziemy jednak monitorować sytuację z frekwencją i rezerwujemy sobie prawo podjęcia w przyszłości każdej stosownej decyzji – to sygnał z kręgów zbliżonych do decyzyjnych.

Niezależnie od tych problemów do rozwiązania władze stolicy są bardzo zadowolone z otwarcia kładki tuż-tuż przed wyborami samorządowymi.

Kładka odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa Warszawy. To jest kładka na skalę naszych możliwości. Co my robimy tą kładką? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie, mówimy: to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo – słyszymy nieoficjalny komentarz.

—-AKTUALIZACJA 1 KWIETNIA GODZ. 20.00——

Wyjaśniamy, że tekst powyższy jest żartem primaaprilisowym.

»» Więcej o opisywanym powyżej temacie kładki czytaj tutaj:

Temat kładki nad Wisłą to nasz żart primaaprilisowy!

Kes

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych