Brukselskie lody dla Polaków – bezradność i marazm Tuska
Rachunki za ogrzewanie poszybowały o kilkadziesiąt procent, pompy ciepła, te rzekome cuda ekologii, zamarzają poniżej -20 st., tracąc efektywność i pompując już tylko koszty prądu – nawet o 60 proc.
Tej zimy Polska przypomina gigantyczną lodówkę, w której rząd Donalda Tuska serwuje obywatelom mroźny deser z podwyżek i awarii, a oni dygoczą, licząc straty w portfelach i zdrowiu.
Rachunki za ogrzewanie poszybowały o kilkadziesiąt procent, pompy ciepła, te rzekome cuda ekologii, zamarzają poniżej -20 st., tracąc efektywność i pompując już tylko koszty prądu – nawet o 60 proc. To jak kupno na Alasce kabrioletu Ferrari, który w śniegu zamienia się w sanki, a właściciel, zamiast jeździć – płaci za holowanie.
Sieci ciepłownicze sypią się jak stare meble w opuszczonym domu, awarie w Warszawie, gdzie dziesiątki, a nawet setki bloków marzło w całe noce, w Kielcach z 30 tys. ofiar chłodu, w Szczecinie, Częstochowie, Lublinie, Gdańsku i Sopocie tysiące rodzin spędzało noce pod kołdrami, modląc się o cudowne rozmrożenie rur, podczas gdy termometry wskazywały temperatury godne ekspedycji polarnej. Chorzy, dzieci i starsi ludzie drżeli w piżamach, marząc o czasach, gdy ciepło nie było luksusem.
Daniel Obajtek, europoseł PiS
Pełny artykuł dostępny dla subskrybentów Sieci Przyjaciół: Brukselskie lody dla Polaków – bezradność i marazm Tuska. „Ceny pelletu wzrosły do 2–3 tys. zł, gaz drożeje o 27 proc.”
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.