Informacje
Maja Chwalińska na korcie w Paryżu w wygranym meczu półfinałowym Rolland Garros / autor: PAP/EPA/YOAN VALAT
Maja Chwalińska na korcie w Paryżu w wygranym meczu półfinałowym Rolland Garros / autor: PAP/EPA/YOAN VALAT

TYLKO U NAS

Ile naprawdę zarobi w Paryżu Maja Chwalińska?

Grzegorz Szafraniec

Grzegorz Szafraniec

Dziennikarz gospodarczy i publicysta z ponad 20-letnim doświadczeniem. Redaktor naczelny kilku uznanych miesięczników, głównie z sektora handlu i FMCG. Twórca największego portalu internetowego w sektorze retail – wiadomoscihandlowe.pl. Wydawca programów gospodarczych w TVP S.A. oraz Forum Ekonomicznego w Karpaczu w 2023 r.

  • Opublikowano: 6 czerwca 2026, 09:56

    Aktualizacja: 6 czerwca 2026, 11:04

  • Powiększ tekst

Kończący się Roland Garros 2026 przyniósł dla zawodniczek i zawodników rekordową pulę nagród. Organizatorzy French Open przeznaczą na nie łącznie 61,723 mln euro, czyli o ponad 9,5 proc. więcej niż rok wcześniej. Najwięcej – po 2,8 mln euro brutto, zarobią zwycięzcy singla kobiet i mężczyzn. W przypadku deblistów stawki są aż o 63 proc. niższe. W którym miejscu tego rankingu tenisowych krezusów wyląduje ostatecznie Maja Chwalińska?

Roland Garros 2026 dla polskich kibiców ma wyjątkowy ciężar gatunkowy, bo to właśnie na paryskiej mączce Iga Świątek, była liderka rankingu WTA, a obecnie trzecia rakieta świata, zbudowała dużą część swojej wielkoszlemowej legendy i to głównie jej występy ogląda się do dziś nad Wisłą z wypiekami na twarzy. 

Chwalińska w finale o godz. 15.00

W tym roku jest jednak inaczej, bo znacznie dalej niż chimeryczna Świątek zaszła w turnieju Maja Chwalińska – skromna 24-latka z Miechowa, która być może już 6 czerwca uniesie w górę piękny puchar pieczętujący jej triumf we French Open. Jako 100-proc. „underdog” nasza zawodniczka pokonała, jak dotąd, wszystkie wyżej lub zdecydowanie wyżej notowane rywalki, które stanęły na jej drodze – zarówno w kwalifikacjach, jak i w głównej drabince. Teraz naprzeciw Mai w finale Rolland Garros 2026 stanie, niezwykle mocna, szósta zawodniczka świata, Amanda Anisimova. Przed nami pojedynek, w którym nie będzie remisu.

»» O tym jak Maja Chwalińska przebiła się do finału Rolland Garros czytaj tutaj:

Narodziny gwiazdy! Maja Chwalińska szaleje w Paryżu

Ostatni rozdział paryskiej bajki filigranowej Polki

Gwiazdy tenisa pod wrażeniem gry Mai Chwalińskiej

Tenisowe Himalaje

Skromna i utalentowana Maja przyjechała do stolicy Francji jako 114. zawodniczka światowego rankingu, a może wyjechać jako 13.! Już teraz plasuje się na 21. pozycji. Sobotni występ w wielkim finale French Open i awans aż o 101 pozycji WTA, bez przesady można będzie nazwać zdobyciem tenisowych Himalajów

Maja Chwalińska już zarobiła w Paryżu ponad 3 mln zł, a za wygraną w finale ta kwota wzrośnie prawie dwukrotnie / autor: PAP/ EPA/MOHAMMED BADRA
Maja Chwalińska już zarobiła w Paryżu ponad 3 mln zł, a za wygraną w finale ta kwota wzrośnie prawie dwukrotnie / autor: PAP/ EPA/MOHAMMED BADRA

Maja już zarobiła fortunę

Ostatecznie, przy aktualnym kursie euro (według NBP) i po uwzględnieniu wilczego apetytu francuskiego fiskusa, za występ na paryskich kortach Maja Chwalińska ma już zagwarantowane około 3,27 mln zł „na czysto”. Jeżeli jednak zostanie „Królową Paryża”, kwota ta wzrośnie automatycznie do około 5,94 mln zł „na rękę”.

Emocje nie tylko na korcie

W Paryżu nie brakuje w tym roku emocji – sportowych i pozasportowych. Te ostatnie dotyczą m.in. puli nagród, sięgającej 61,723 mln euro i mechanizmu jej rozdzielania. Dysponując rekordową kwotą pieniędzy, organizatorzy podnieśli bowiem wypłaty na każdym etapie rozgrywek – również w kwalifikacjach (dla tej grupy uczestników najbardziej, bo o 12,9 proc.) – co jest ważną informacją szczególnie dla zawodników spoza czołówki rankingu.

22 zamiast 15 proc.

Konflikt zawodników z organizatorami turniejów Wielkiego Szlema (Australian Open, Roland Garros, Wimbledon i US Open) rozpoczął się wiosną ub.r. Wtedy właśnie grupa czołowych tenisistów wystosowała apel do zarządzających tymi imprezami o bardziej sprawiedliwy podział dochodów. Na początku maja do sprawy wróciła Aryna Sabalenka. – To my tworzymy show. Bez nas nie byłoby turniejów, bez nas nie byłoby rozrywki. Zasługujemy na lepsze wynagrodzenie – mówiła Białorusinka. Kilka tygodni temu pierwsza rakieta kobiecego tenisa napomknęła nawet o możliwości bojkotu francuskiej imprezy, ale na pogróżkach się skończyło.

U panów „wymiatają” Alcaraz i Sinner

Tymczasem topowe tenisistki i topowi tenisiści prawdziwe pieniądze zgarniają poza kortem – np. najlepiej wynagradzana sportsmenka świata, Coco Gauff, według rankingu Forbesa zarobiła w poprzednim sezonie 37,2 mln dol., z czego tylko 8 mln na korcie. Aryna Sabalenka poza mączką, trawą czy twardymi nawierzchniami zarobiła 15 mln dol., a Iga Świątek – 10,1 mln dol. Najsowiciej opłacani tenisiści świata – Carlos Alcaraz i Jannik Sinner – z nagród za grę i z kontraktów ze sponsorami mają prawie po 50 mln dol. rocznie.

Kto dorzuci się do premii? Zaskoczeni?

Jeżeli tenisistki i tenisiści wywalczą podwyżki, to dużą dozą prawdopodobieństwa można oczekiwać, że wiodące organizacje tenisowe wliczą poniesione koszty w ceny: piłek, strojów, butów czy abonamentu za stream. Efekt? Za wyższe apanaże gwiazd tak naprawdę znów zapłacą kibice.

Grzegorz Szafraniec

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Już jasne! Niemcy przejmują strategiczny polski biznes

Rząd USA wspiera energetykę węglową. Gigantyczne 700 mln dolarów

Trzaskowski sprowadza do ZOO niemieckie siano

»»Czerwcówka wygrywa w majówką – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych