Długi trzeba oddawać. Czy młodzi mają to w nosie?
Większość Polaków (88 proc.) uważa, że długi należy oddawać, ale ta zasada jest mniej oczywista niż dekadę temu. To wnioski z 11. edycji raportu „Moralność finansowa Polaków 2026”, opublikowanego właśnie przez Związek Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce (ZPF).
Przekonanie o obowiązku spłaty długów słabnie
Po raz kolejny w badaniu ZPF zadano pytanie: „Czy zgadza się Pani/Pan z poglądem, że oddawanie długów jest zawsze obowiązkiem moralnym?” W tym roku z takim poglądem zgadza się 88 proc. badanych, wobec 91 proc. w latach 2024–2025. W dłuższej perspektywie widać jednak stopniowy spadek jednoznacznego przekonania, że długi należy oddawać. Jednocześnie rośnie odsetek osób niemających zdania w tej sprawie – z 1 proc. w 2016 r. do 8 proc. w 2026 r. Z kolei osoby negujące obowiązek oddawania długów stanowią obecnie 4 proc. badanych.
Należy zwrócić uwagę, że jeszcze w 2016 r. z poglądem, że oddawanie długów jest obowiązkiem moralnym, zgadzało się 97 proc. Polaków. Analizując ten rozkład opinii z perspektywy czasowej, dostrzegamy postępującą erozję tej ogólnej normy. Większość Polaków nadal uznaje oddawanie długów za obowiązek moralny, ale ta norma stopniowo traci jednoznaczność – podkreśla Agnieszka Kozioł, dyrektor Departamentu Badań i Analiz ZPF.
Dla kogo oddawanie długów nie jest oczywiste?
Jak wskazuje autorka raportu prof. dr hab. Anna Lewicka-Strzałecka, badaczka etyki życia gospodarczego i publicznego z Instytutu Filozofii i Socjologii PAN, brak przekonania o moralnym obowiązku spłaty zobowiązań częściej deklarują osoby młode (18–29 lat), które doświadczyły problemów ze spłatą kredytów lub negatywnie oceniające instytucje finansowe. Wyniki poprzednich edycji badania pokazują, że ten profil pozostaje relatywnie stabilny.
Z tym obrazem korespondują niepokojące dane Krajowego Rejestru Długów. Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej, zwraca uwagę, że wśród młodych dorosłych problem zadłużenia nie kończy się na deklaracjach dotyczących podejścia do spłaty zobowiązań. W tej grupie widać realne narastanie zaległości, i to często już na bardzo wczesnym etapie życia. W ciągu ostatnich pięciu lat zadłużenie osób w wieku 18–29 lat wzrosło niemal trzykrotnie, podczas gdy łączne zadłużenie wszystkich konsumentów spadło. Najmocniej przybywa zobowiązań wobec funduszy sekurytyzacyjnych, czyli podmiotów, które skupują niespłacone długi – głównie od banków i firm pożyczkowych, a w mniejszym stopniu także od operatorów telekomunikacyjnych.
„Wśród młodych wyraźnie rosną też zaległości wobec instytucji finansowych, alimentacyjne oraz kary za jazdę bez biletu. To pokazuje, że źródła zadłużenia w tej grupie są różne – od drobnych, codziennych należności po poważne i długotrwałe zobowiązania. Co istotne, pierwsze wpisy w rejestrze pojawiają się niekiedy już u 16- i 17-latków” – komentuje Adam Łącki.
Źródło: raport Związek Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce, oprac. sek
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Dobrze zaplanowane samobójstwo
Polski superkarabin gotowy do strzału
»»Wielka niepewność na rynku ropy – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.