TYLKO U NAS
Dlaczego Tusk kusi prezydenta, by złamał konstytucję?
Premier na filmiku opublikowanym w mediach społecznościowych w sobotę spaceruje pod Belwederem z kubkiem kawy w ręku i apeluje do prezydenta Karola Nawrockiego o podpis pod ustawą o nadzwyczajnym podatku dla firm paliwowych, z którego wpływy mają sfinansować nowy program CPN. Rzecz w tym, że Donald Tusk nie myśli o dobru kierowców, ale czyni z nich przynętę, która ma wciągnąć prezydenta w polityczną pułapkę.
W sobotę przed południem Donald Tusk opublikował na X sześciosekundowy filmik, nagrany pod Belwederem, czyli siedzibą Prezydenta RP.
„To co, robimy te tańsze paliwa? Czekamy na podpis” – mówi w nagraniu premier
Jasne jest, że ma na myśli wysłaną już do prezydenta ustawę o tzw. windfall tax, która po czwartkowej decyzji Senatu powędrowała na prezydenckie biurko, by ten zdecydował, czy ja podpisze, czy zawetuje.
Donald Tusk nie od dziś wskazuje na prezydenta, że to od niego zależy obniżka wysokich cen paliw na stacjach i czyni go wprost za nie winnym, bo zablokował pierwszy projekt podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych (wysłał go do Trybunału Konstytucyjnego).
Niemal identyczną w kształcie ustawę o tzw. windfall tax z tą już zawetowaną przyjął w czwartek Senat, który nie zaproponował poprawek do ustawy wprowadzającej podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych.
Jak zapowiada Tusk wpływy z nowego podatku, szacowane na 4 mld zł miałyby sfinansować trzeci etap rządowego programu CPN.
Tusk forsuje rozwiązanie sprzeczne z konstytucją
Prezydent Karol Nawrocki w kampanii prezydenckiej zapowiedział, że nie zgodzi się na żadne nowe podatki nakładane w Polsce, więc godząc się na windfall tax złamałby tę obietnicę. Główny jednak problem tkwi w tym, że przegłosowana w parlamencie ustawa może być sprzeczna z konstytucją, co chciał już wcześniej sprawdzić prezydent i dlatego wysyłał ją do TK.
Mnożą się głosy z rozmaitych stron, wskazujące, że nowy podatek byłby funkcjonowałby ze złamaniem przepisów konstytucji, zabraniających wprost nakładania podatków z mocą wsteczną, czyli z naruszeniem zasady „Lex retro non agit” (z łac.: prawo nie działa wstecz).
Pisaliśmy już, że legalność forsowanego przez rząd Donalda Tuska podatku zakwestionował w jego obecnej formie znany prawnik ze środowisk związanych od dawna i sprzyjających Koalicji Obywatelskiej prof. Marek Chmaj z Kancelarii Chmaj i Partnerzy, która - jak sama się określa - zapewnia „ekspercką obsługę prawną w zakresie prawa konstytucyjnego, administracyjnego i gospodarczego”. W mediach prorządowych w wywiadzie powiedział wprost: z ustawą podatkową, która ma przepisy działające wstecz miałbym duży problem dotyczący jej konstytucyjności.
»» O decyzji Senatu i wątpliwościach konstytucyjnych wokół windfall tax czytaj tutaj:
Prawnik władzy ostro o ustawie Tuska
WEI: bardzo poważne wątpliwości prawne i biznesowe
Do krytyków polityki rządu dołączył Warsaw Enterprise Institute, który – jak napisano w komunikacie WEI „sprzeciwia się forsowaniu prawa, które obniża demokratyczne standardy poprawnej legislacji oraz zakłóca funkcjonowanie wolnego rynku”.
Na ostatnim posiedzeniu Sejmu przegłosowany został projekt wyjątkowo podobny do tego, który został przez prezydenta zakwestionowany. (…) Ustawa nakładająca nowy podatek na koncerny paliwowe powinna potencjalnie wejść w życie 1 listopada 2026 r., ale obejmuje zyski osiągnięte już od 1 marca 2026 r. Projekt wprost wskazuje, że podatek dotyczy okresu od marca 2026 do marca 2027 r. Taki stan rzeczy jest nie do zaakceptowania z punktu widzenia zasady nieretroaktywności prawa. (…) Naruszenie tego zakazu przez przepisy ustawy zwykłej powoduje, pomijając sytuacje wyjątkowe, uznanie takich przepisów za sprzeczne z Konstytucją. Zasada lex retro non agit działa w szczególnie silny sposób w tych dziedzinach prawa, w których jednostka podporządkowana jest bezpośredniemu władztwu państwa. Do takich dziedzin, obok prawa karnego, zalicza się również prawo daninowe (Wyrok Trybunału Konstytucyjnego, Sygn. K. 2/94) - wskazuje w swoim stanowisku Warsaw Enterprise Institute.
Po co ten nadzwyczajny pospiech rządu?
Wspomniany projekt godzi również w dobre praktyki ustawodawcze nie tylko ze strony materialno-prawnej, lecz także formalno-proceduralnej. Projekt wpłynął do Sejmu 15 września i w ciągu trzech dni przeprowadzono wszystkie trzy czytania oraz skierowano go do rozpatrzenia przez Senat. Biorąc pod uwagę fakt, że projekt ustawy nie jest przyjmowany w odpowiedzi na wprowadzenie stanu nadzwyczajnego, ani nie jest to stricte techniczna poprawka do prawa już obowiązującego, lecz zupełnie nowy podatek, który zakłada dochody do budżetu państwa z jego tytułu w wysokości kilku miliardów złotych, powinien on być procedowany we właściwych i pełnoprawnych terminach. - podkreśla WEI.
Dojdzie do podwójnego opodatkowania
Warszawski think-tank podkreśla też, że „Rada Ministrów wyłączyła możliwość odliczenia tego podatku od wysokości CIT, co de facto prowadzi do podwójnego opodatkowania, należy określić stawkę 60 proc. jako wyjątkowo uciążliwą dla przedsiębiorców. Wartość ta jest niemalże porównywalna z wysokością podatku od zysków z nieujawnionych źródeł, tj. od czynności potencjalnie niezgodnych z prawem oraz prawie dwukrotnie przebija składkę solidarnościową nałożoną w 2023 r. na sektor węglowy, która wynosi 33 proc. Ta propozycja nie jest poparta wyliczeniami i jest narzuconym przez rząd rozwiązaniem, które jest nieracjonalne fiskalnie. Jedynym celem tego projektu jest próba częściowego uzupełnienia luk budżetowych kosztem sektora paliwowego, które spowodowane były programem Ceny Paliw Niżej”.
Rada Ministrów powołuje się na europejskie rozwiązanie znane jako windfall tax, jednakże unijna składka solidarnościowa po kryzysie energetycznym była oparta na nadwyżce zysków podatkowych przekraczających o 20 proc. średnie zyski z lat 2018-2021, a minimalna stawka wynosiła 33 proc. Polskie rozwiązanie, które jest dużo mniej przemyślane i zniuansowane w swoich założeniach, ukarze przede wszystkim te przedsiębiorstwa, które w 2025 r. miały najmniejszą marżę, przez co zarobiły najmniej.
Obecnie Polska musi importować ok. 40 proc. paliw z zagranicy, dlatego też, jeśli ta ustawa wejdzie w życie, uderzy ona najprawdopodobniej w zdolności zagranicznych importerów, co wpłynie niekorzystnie na ceny paliw. Należy również zwrócić uwagę na pozycję Polski jako znaczącego hubu transportowego dla paliw, dzięki któremu do budżetu państwa trafiają chociażby opłaty portowe. Wskazany projekt znacząco ograniczy zarówno konkurencyjność Polski jako atrakcyjnego miejsca na mapie Europy dla transportu i przeładunku paliw oraz jednocześnie uderzy w polskich przedsiębiorców, których model biznesowy opiera się na tych aspektach - wskazuje WEI.
Jako Warsaw Enterprise Institute krytykujemy i piętnujemy wszelkie próby zakłócenia poprawnego funkcjonowania wolnego rynku oraz praktyki zakłócające właściwe procedury ustawodawcze. Rząd pozostaje niewzruszony w swoich politycznych założeniach, ponownie uchwalając ustawę wzbudzającą bardzo poważne wątpliwości konstytucyjne – kończy swoje oświadczenie WEI.
Szatański plan Donalda Tuska
Donald Tusk zakłada, że prezydent nie podpisze ustawy, która budzi wątpliwości konstytucyjne i biznesowe i zmusi go do złamania obietnic wyborczych. A gdy weto nastąpi spuści ze smyczy całą potęgę przemysłu pogardy, narzucając Polakom medialną narrację, że to Karol Nawrocki jest winny wysokich cen paliwa i nadchodzącej nieuchronnie wysokiej inflacji, z którą „rząd chciał walczyć, ale prezydent nie pozwolił„. Tusk tym sposobem chce zrobić z Karola Nawrockiego „prezydenta polskiej biedy” i zrzucić na głowę państwa osobistą odpowiedzialność za skutki polityki rządu od 13 grudnia 2023 roku.
Krzysztof Kotowski, X materiały prasowe WEI
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Nowe zasady remontu balkonów. Sprawdź, co się zmieni
Cena diesla może wzrosnąć o 100 procent
UE proponuje nowy podatek od „e-odpadów”
»»Spór o nowy budżet Unii Europejskiej – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.