Informacje

fot. www.freeimages.com
fot. www.freeimages.com

Hodowla trzody w Polsce się wali, ale Bruksela twardo przeciw polskiej propozycji dopłat do eksportu mięsa wieprzowego

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 14 grudnia 2015, 16:53

    Aktualizacja: 14 grudnia 2015, 16:56

  • 6
  • Powiększ tekst

Unijny komisarz ds. rolnictwa Phil Hogan opowiedział się przeciwko postulowanym przez Polskę dopłatom do eksportu dla producentów wieprzowiny. Jego zdaniem najpierw należy ocenić, jak na rynek wpłynie program dopłat do przechowywania, który ruszy w styczniu. Tymczasem dramatyczny spadek opłacalności chowu trzody wraz ze spadkiem cen skupu żywca i wzrostem cen zbóż mogą doprowadzić do bezprecedensowego załamania pogłowia trzody chlewnej w Polsce – sygnalizuje Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.

"Nie jestem zwolennikiem wprowadzania dopłat do eksportu, co postulowała polska delegacja, ponieważ już obserwujemy, że nawet jeśli ceny są trudne, to mamy wynoszący 3,2 proc. wzrost uboju w ostatnim roku" - mówił na poniedziałkowej konferencji prasowej Hogan.

Do Brukseli z postulatem dopłat przyjechał minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel. W poniedziałek w belgijskiej stolicy spotkali się unijni ministrowie odpowiedzialni za rolnictwo. Podobne pomysły co Jurgiel, zgłaszał wcześniej minister rolnictwa w rządzie PO-PSL Marek Sawicki, jednak wówczas KE również była sceptycznie do tego nastawiona.

Z relacji Jurgiela wynika, że polski postulat poparło 11 państw UE; przeciwne były Niemcy, Holandia i Austria. "Na tym etapie nie podjęto decyzji, sytuacja na rynku wieprzowiny będzie analizowana na następnych spotkaniach" - mówił minister. "Zdaniem Komisji dopłaty do przechowywania spowodują wzrost cen, również dlatego, że Komisja włączyła się w poszukiwanie rynków zewnętrznych, które umożliwia przyspieszenie eksportu_" - dodał Jurgiel.

W ocenie komisarza Hogana zanim wprowadzone zostaną nowe środki, należy najpierw poczekać, jak funkcjonują dotychczasowe programy. "Zdajemy sobie sprawę, że sytuacja na rynku wieprzowiny jest bardzo trudna od dłuższego czasu. Zaproponowaliśmy nowe działania, chodzi zwłaszcza o nowy program dopłat do prywatnego przechowywania wieprzowiny, który rusza 4 stycznia" - podkreślił Hogan.

Według Krajowej Rady Izb Rolniczych rosyjskie embargo na import żywności oraz wystąpienie w Polsce afrykańskiego pomoru świń to główne przyczyny złej sytuacji na rynku trzody chlewnej. W ciągu roku ceny skupu żywca spadły o ok. 10 proc. - nawet do 3 zł/kg.

Komisja Europejska zdecydowała o przywróceniu dopłat do prywatnego przechowywania wieprzowiny podczas nadzwyczajnego posiedzenia Specjalnego Komitetu ds. Rolnictwa Rady UE, które miało miejsce w połowie września. Powodem tej decyzji był gwałtowny spadek cen wieprzowiny na rynku unijnym spowodowany przez wzrost produkcji trzody w UE oraz zakaz importu mięsa przez Rosję.

Zwiększenie stawki dopłat o 20 proc. ma zachęcić przedsiębiorców do magazynowania większych ilości produktów. Natomiast na przechowywanie smalcu będzie niższa stawka dopłat, ponieważ jego magazynowanie jest mniej kosztowne niż mięsa.

Tymczasem Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej alarmuje w najnowszym raporcie, że spadek opłacalność chowu trzody wraz ze spadkiem cen skupu żywca i wzrostem cen zbóż mogą spowodować bezprecedensowe załamanie liczbności stada trzody chlewnej w Polsce.

Ceny skupu świń w tym roku spadły do najniższego poziomu w ostatnich kilku latach. Powodem - rosyjskie embargo na import wieprzowiny z Unii Europejskiej oraz wzrost produkcji wieprzowiny w UE - zaznacza IERiGŻ.

W I kwartale 2015 r. cena skupu trzody w Polsce wyniosła 4,29 zł/ kg i była o 11 proc. niższa niż w I kwartale 2014 r. Pomimo uruchomienia przez Komisję Europejską w marcu 2014 r. programu dopłat do prywatnego magazynowania wieprzowiny, ceny te nadal były niskie.

W II kwartale 2015 r. cena wyniosła 4,35 zł/kg, a w III kwartale 4,47 zł/ kg. Ceny te były niższe niż w analogicznych kwartałach przed rokiem odpowiednio o 15 proc. i 13 proc.

We wrześniu cena trzody wyniosła 4,61 zł/kg i była o 7 proc. niższa niż rok wcześniej. Jej sezonowy wzrost, choć mocno opóźniony, stworzył nadzieję na poprawę sytuacji. Ale w październiku cena skupu trzody wyniosła 4,38 zł/kg i była o 5 proc. niższa niż rok wcześniej. W listopadzie był na poziomie 3,90 zł/kg czyli o ponad 10 proc. niższa niż rok wcześniej.

"Jeśli taka stopa spadku utrzymałaby się również w grudniu, to cena skupu trzody w tym miesiącu nie przekroczyłaby 3,80 zł/kg. Jeśli takie ceny staną się rzeczywistością, to spadek pogłowia trzody w czerwcu będzie prawdopodobnie znacznie głębszy niż dotychczas sądzono" - informuje Instytut w comiesięcznym raporcie.

Jeżeli relacje cen skupu żywca do cen zbóż będzie się pogarszała, to w czerwcu 2016 r. pogłowie trzody może nie przekroczyć 10 mln sztuk. Byłby to najniższy poziom pogłowia trzody w ostatnich 40 latach.

W opinii IERiGŻ, "bez przebudowy struktur produkcyjnych i poprawy efektywności produkcji przełamanie kryzysu w sektorze trzodowym wydaje się niemożliwe, nawet przy poprawie relacji cenowych".

Z Brukseli Krzysztof Strzępka (PAP), PAP, sek

Powiązane tematy

Komentarze