Informacje

Będzie bardzo trudno przekonać Polaków do oszczędzania na emeryturę

Szymon Szadkowski

  • Opublikowano: 13 kwietnia 2017, 16:44

    Aktualizacja: 13 kwietnia 2017, 16:58

  • 17
  • Powiększ tekst

Jest duże zniechęcenie, brak wiary i zaufania do oszczędzania na emeryturę szczególnie po wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który przyznał że pieniądze zgromadzone w OFE nie należą do obywateli tylko do skarbu państwa. Będzie teraz bardzo trudno przekonać Polaków do ponownego oszczędzania - wynika z dyskusji podczas panelu „Przyszłość ubezpieczeń i długoterminowe oszczędzanie”, który odbył się podczas IX edycji Insurance Forum.

Większość Polaków wie i ma świadomość, że bez dodatkowych oszczędności ich emerytura wypłacana z I filaru będzie bardzo niska. Pomimo to należymy do najmniej oszczędnych Europejczyków. Stopa budżetu gospodarstwa domowego, która jest odkładana wynosi w Polsce 2 proc., na Węgrzech 5 proc., w Czechach 6 proc., a w Niemczech 10 proc.

Tymczasem wszystko wskazuje na to, że Polacy znów będą wybierali sposób długoterminowego oszczędzania – przeniesienie 75 proc. środków z OFE na IKZE sprawi, że przed instytucjami finansowymi stoi bardzo trudne zadanie przekonania klientów, że warto odkładać z myślą o emeryturze.

W lipcu 2016 roku wicepremier Mateusz Morawiecki zaprezentował Program Budowy Kapitału, który jest jednym z filarów Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. Zakłada on przekształcenie OFE w fundusze inwestycyjne - 75 proc. aktywów ma trafić na Indywidualne Konta Emerytalne Polaków (Środki zgromadzone w Otwartych Funduszach Emerytalnych w 75% staną się prywatną własnością ubezpieczonych). Z wypowiedzi przedstawicieli rządu wynika, że obywatele będą mogli dopłacać do IKZE swoje dobrowolne oszczędności emerytalne do tych rachunków, co ma być wspierane poprzez ulgę podatkową w PIT.

Natomiast pozostałe 25 proc. aktywów zostanie przekazane do Funduszu Rezerwy Demograficznej, zarządzanie, którym ma przejąć PFR. W OFE jest obecnie ok. 150 mld zł. Mowa więc o niebagatelnej operacji. Ministerstwo Rozwoju zapewnia, że projekt zmian zostanie wysłany do konsultacji społecznych w drugim kwartale tego roku.

Jak przyznaje Grzegorz Chłopek prezes Nationale Nederlanden PTE bez ustawowego zapisu, że środki zgromadzone na kontach emerytalnych należą do obywatela są minimalne szanse na zmianę postawy Polaków i nic raczej nie będzie w stanie ich przekonać do oszczędzania.

6 lat temu minister finansów powiedział Polakom, że rynek kapitałowy to nie jest miejsce gdzie należy oszczędzać na emeryturę, tylko politycy mogą emeryturę ci zabrać. Jeśli obecny rząd tego publicznie w jakiś sposób nie odkręci to nie da się większości Polaków pracodawców i pracowników przekonać do nowego programu oszczędzania - mówił podczas dyskusji Piotr Kamiński wiceprezydent Pracodawcy RP

Jego zdaniem większość przedsiębiorców, którzy muszą zmagać się z setkami nowych przepisów i codziennością jaka towarzyszy prowadzeniu biznesu w Polsce nie myśli w ogóle o wprowadzaniu Pracowniczych Planów Kapitałowych.

Jeśli pracodawcy nie dostaną jasnych sugestii i zachęt czy w jakikolwiek nie zostaną zmuszeni, to ani pracodawcy, ani pracownicy nie widzą potrzeby uczestniczenia w takich programach. Wszystko też zależy od wyedukowania i pokazania przedsiębiorcom w kontekście tego co mogą z tego mieć, dlaczego warto i tu widzę właśnie rolę rządu, a nie instytucji finansowych. Obecnie rozmawiając z zarządzającymi różnych firm, pytając o reformę zaproponowaną przez rząd odpowiadają, że nie widzą takiej potrzeby i bronią się przed tym jak mogą – twierdzi wiceprezydent, Pracodawcy RP.

Jak przyznaje Adam Uszpolewicz prezes Avivy wyrok Trybunału Konstytucyjnego spowodował duże zniechęcenie i brak wiary ludzi do samego tematu, a to nakłada się dodatkowo na sytuację taką którą mamy od wielu lat, Polacy nie należą do oszczędnych.

Do tego jeszcze dochodzą komplikację natury polityczno- ekonomicznej. Ciągle zmieniające się przepisy, kolejne reformy emerytalne, ilość produktów, wszystko to zniechęca Polaków do oszczędzania na emeryturę - twierdzi Uszpolewicz prezes Aviva.

-Będzie trzeba klientom uświadomić kilka trudnych praw: emerytury z pierwszego filaru będą niskie pomimo tego, że jest na ten temat powszechna wiedza nie widzimy zmiany postawy konsumentów; trzeba będzie jakoś ich przekonać, że środki te faktycznie będą do ich dyspozycji. Trzeba będzie wyjaśnić na czym będzie polegać nowy produkt – mówił Uszpolewicz.

Jego zdaniem bez wprowadzenia któregoś z modeli państw europejskich nie uda się przekonać Polaków.

Istnieją trzy proste metody: obowiązek ustawowy jak w Wielkiej Brytanii, ulgi podatkowe jak w systemie francuskim bądź trzeci wzór do zastosowania taki jak w krajach skandynawskich wiedza i świadomość. W Polsce dodatkowo powinna też być wprowadzona stabilność prawna tak, żeby Polacy mieli pewność że za kilka lat nie będzie kolejnych zmian - uważa Uszpolewicz z Avivy.

Trudność jest taka że 70 proc. Polaków zarabia poniżej średniej krajowej i naprawdę ma problem z odłożeniem - dodaje Katarzyna Iwanoska redaktor portalu Finanse od Kuchni. Trudno jest powiedzieć teraz Polakom musisz oszczędzać na emeryturę, którzy w większości wybierają czy naprawić pralkę czy kupić dziecku buty na zimę.

Nie ma rady kształcić się, zarabiać więcej szukać dodatkowej pracy i jakby z tych dodatkowych pieniędzy starać się oszczędzać - twierdzi Iwanoska. Jest jednak też bardzo duża grupa ludzi którzy dobrze zarabiają, ale żyją w świecie konsumpcjonizmu, wydają na bieżące potrzeby, nie myśląc o odkładaniu na emeryturę - uważa Iwanoska.

Jak przyznaje Marcin Łuczyński z zarządu Ubezpieczenia Pocztowe, na przykładzie programu 500 + widać,że jest potencjał do oszczędzania.

Przy wprowadzaniu 500+ dużym powodzeniem cieszyły się produkty oszczędnościowe powiązane z tym programem - twierdzi Łuczyński z Ubezpieczenia Pocztowe.

Problem systemu emerytalnego dotyczy większość krajów rozwiniętych gospodarczo, które obecnie stoją przed problemem sprostania wyzwaniom stawianym przez dokonujące się zmiany demograficzne (w tym głównie starzenie się społeczeństwa), dodatkowo jeszcze potęgowane przez silne perturbacje dotykające gospodarkę światową. Wiele krajów dostrzega duże zagrożenia związane z tymi zdarzeniami dla stabilności ich systemów emerytalnych i podejmuje próby ich reformowania. Z jakim skutkiem okaże się w przyszłości.

Powiązane tematy

Komentarze