Informacje

W nowym numerze miesięcznika „wSieci Historii” – Tajemnice Jasnej Góry

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 19 kwietnia 2017, 16:05

  • 0
  • Powiększ tekst

Tematem majowego numeru „wSieci Historii” jest – jak wyjaśnia redaktor naczelny prof. Jan Żaryn w artykule wstępnym – Matka Boska. Mamy w tym roku co najmniej kilka rocznic, z którymi ludzkość powinna się zmierzyć, szczególnie Europejczycy, a zatem i Polacy. Pierwsza dotyczy obrazu Czarnej Madonny z Jasnej Góry […], a rok 2017 został ogłoszony przez Senat RP Rokiem Matki Boskiej w Jej wizerunku częstochowskim […] .

W najnowszym wydaniu miesięcznika „wSieci Historii” redakcja poświęca zatem wiele miejsca właśnie wizerunkowi Matki Boskiej Jasnogórskiej oraz jego znaczeniu dla Polaków. Ojciec Eustachy Rakoczy z częstochowskiego zakonu ojców paulinów w artykule „Jasnogórska Bogurodzica w tradycji rycersko-żołnierskiej” pisze, już od końca XIV w. wielu rycerzy i dostojników wiązało zwycięstwa naszych wojsk z opieką Najświętszej Marii Panny.

Pierwsza polska znana pieśń maryjna „Bogurodzica”, której autorstwo tradycja przypisała św. Wojciechowi, stała się niemal hymnem narodowym, pieśnią, która towarzyszyła rycerstwu polskiemu na polach walki, stała się wyznaniem wiary, „polskim credo”, a zarazem „orędziem wiary i godności człowieka na naszej ziemi”. Jest ona też pierwszym w naszej kulturze śladem związania rycerstwa z Maryją. Tradycja późnego średniowiecza wiązała wojenne sukcesy, m.in. sławne zwycięstwo połączonych wojsk polsko-litewskich na polach Grunwaldu, z cudowną interwencją Maryi – tłumaczy ojciec Eustachy.

Z kolei Marek Barański w artykule „Bitwa, której nie było” odtwarza przebieg potyczki pod Żukowem, stoczonej 20 maja 1350 r. Zauważa jednak, że jedyne źródło wiedzy na ten temat może być niewiarygodne. Punktem wyjścia dla rozważań autora nad bitwą jest mapa.

Zgodnie z relacją „Spominków sochaczewskich” bitwa została stoczona 20 maja k. wsi Żuków. Tymczasem niebudzące wątpliwości źródła potwierdzają obecność króla Kazimierza w Sulejowie 19 maja. Według zwolenników prawdziwości relacji o bitwie odbył on tam 18 i 19 maja naradę wojenną, po czym wieczorem wyruszył na czele wojsk na Mazowsze, aby w dniu następnym pokonać Litwinów. Tymczasem odległość między Sulejowem a Żukowem wynosi ok. 100 km. Raczej jest niemożliwe, aby taki dystans wojsko mogło pokonać w ciągu doby. Gdyby nawet to się udało, zmęczeni wojownicy na wycieńczonych koniach nie mogliby stoczyć zwycięskiej bitwy – pisze historyk.

W nowym numerze miesięcznika dr Sebastian Ligarski w artykule „»Wyrój robaczków świętojańskich«, czyli akcja balonowa A.D. 1982” pisze, że już od […] początku stanu wojennego Francuzi o poglądach lewicowych, których łączyły pokoleniowe doświadczenia lat 60. i 70., poszukiwali możliwości pomocy Polakom. W samej Francji powstawały specjalne stowarzyszenia, które miały pomagać nawiązywać łączność z naszymi rodakami. Rolę pośrednika pełniły między innymi chrześcijańsko-socjalistyczne związki zawodowe, powstała też francuska delegatura „Solidarności”.

W majowym wydaniu „wSieci Historii” ciekawa rozmowa Michała Karpowicza z Wojciechem Kozłowskim dyrektorem programowym Ośrodka Badań nad Totalitaryzmami im. Witolda Pileckiego, który m.in. wyjawia powody, dla których powołano tę placówkę badawczą:

Ośrodek pojawił się na niwie polskiej kultury właśnie po to, by polskie doświadczenie dwóch totalitaryzmów opowiadać na nowo, by zainteresować nim świat. Od wielu lat powtarzamy, że polska historia powinna być bardziej dostępna na Zachodzie, w świecie. Mówi się o konieczności tłumaczenia tekstów, tłumaczenia źródeł. […] Nie zainteresujemy bowiem świata opowiadaniem „zobaczcie, jacy jesteśmy wyjątkowi, zobaczcie, jak jesteśmy nadzwyczajnie cierpiący czy nadzwyczajnie mądrzy – proszę nas podziwiać albo proszę nas żałować”. Zdecydowanie skuteczniejsze jest włączanie naszej pamięci w pamięć świata – dodaje dr Wojciech Kozłowski.

W miesięczniku także artykuł Michała Janika o tym, „Skąd w Krakowie wziął się smok wawelski?”. Wszystkie wątki tzw. legendy małopolskiej o korzeniach państwa polskiego, na które składają się: przybycie Kraka, zabicie smoka, bratobójstwo między synami władcy, rządy jego córki Wandy, najazd i pokonanie wrogów przez Wandę, następnie rządy Lestków (Leszków?) i Pompiliuszy (Popiela i jego syna) doczekały się obfitej bibliografii. Zawierające je pierwsza, druga i trzecia księgi kroniki zostały napisane z dużym kunsztem literackim w formie dialogu między biskupem wrocławskim Janem a biskupem krakowskim Mateuszem. Mateusz opowiadał dzieje Polaków, Jan zaś je komentował, przytaczając analogie z epoki antycznej – czytamy w artykule Michała Janika.

Więcej artykułów w nowym numerze miesięcznika „wSieci Historii” w sprzedaży od 20 kwietnia br., także w formie e-wydania – szczegóły na http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html

Zapraszamy też do subskrypcji miesięcznika w Sieci Przyjaciół

Wiadomości Google

Kliknij Obserwuj i bądź na bieżąco!

Powiązane tematy

Komentarze