Informacje

Złoty podąża śladem EUR/USD

Marcin Kiepas główny analityk WALUTEO

  • 28 listopada 2017
  • 14:47
  • 0
  • Tagi: biznes finanse polityka gospodarcza waluty
  • Powiększ tekst

We wtorek złoty umacnia się do euro i franka, jednocześnie tracąc do zyskującego na rynkach globalnych dolara. Inwestorzy czekają na przesłuchanie Jerome Powella, przyszłego szefa Fed

O godzinie 14:03 za euro na rynku walutowym trzeba było zapłacić 4,2055 zł, szwajcarski frank kosztował 3,6020 zł, a dolar 3,54 zł. W dwóch pierwszych przypadkach były to kursy nieznacznie niższe niż wczoraj, a w trzecim nieco wyższy. Zmiany te korelują z umocnieniem dolara na rynkach globalnych. W tym ze spadkiem notowań EUR/USD poniżej 1,19 dolara, po tym jak w poniedziałek para ta testował już poziom 1,1960, notując najwyższe poziomy od 2. miesięcy.

Dotychczasowe wahania polskich par nie zamykają drogi do dalszych zmian. W tym nie rozstrzygają jeszcze o losach dnia. Wszystko co najważniejsze na rynku walutowym dopiero się wydarzy.

Wydarzeniem wtorku będzie przesłuchanie Jerome Powella przed Komisją Bankową Senatu USA w związku z nominacją jego osoby na stanowisko przyszłego szefa Fed. Rozpocznie się ono o godzinie 15:45, i razem z publikowanymi w godzinach 14:30 i 16:00 danymi z USA (indeks zaufania konsumentów, indeks Fed z Richmond, indeks FHFA, indeks S&P/Sace-Shiller i saldo obrotów towarowych), zdecyduje o losach całego dnia.

Z opublikowanej już przez Fed treści wystąpienia Powella wynika, że będzie on kontynuował politykę Janet Yellen, zmierzającą do stopniowego podnoszenia stóp procentowych i ograniczania bilansu banku centralnego. To rynek już wie. Przysłowiowy diabeł będzie jednak tkwił w szczegółach, a więc w odpowiedziach na pytania senatorów. Zważywszy na ostatnio malejące oczekiwania na nieco szybsze tempo podwyżek stóp procentowych w USA w przyszłym roku, większe jest ryzyko jastrzębiej niż gołębiej niespodzianki ze strony Powella. To zaś przypomniałoby o praktycznie przesądzonej grudniowej podwyżce stóp przez Fed, wzmocniłoby dolara, a jednocześnie osłabiło waluty rynków wschodzących. W tym nieznacznie również złotego.

Z punktu widzenia całego tygodnia kluczowa dla złotego będzie jego końcówka. Wówczas zostaną opublikowane szczegółowe dane nt. polskiego PKB za III kwartał, wstępne szacunki inflacji w listopadzie, a także najnowszy odczyt indeksu PMI dla sektora przemysłowego.

W czwartek GUS powinien potwierdzić wstępne szacunki dynamiki PKBIII kwartale na poziomie 4,7 proc. rok do roku. To co będzie się liczyło to struktura tego wzrostu. Na ile gospodarka była napędzana przez konsumpcję? I w jakim stopniu dołożyły się do tego inwestycje i eksport netto?

W czwartek również zostaną opublikowane szacunkowe dane nt inflacji w listopadzie. Oczekuje się jej przyspieszenia do 2,3 proc z 2,1 proc rok do roku w październiku. Nie można jednak wykluczać, że wyższe ceny żywności i paliw przełożą się na jeszcze mocniejszy wzrost inflacji. I jakkolwiek będzie ona spadać w kolejnych miesiącach, co będzie związane z efektem bazy, to wyższa listopadowa inflacja może u części uczestników rynku wzmocnić oczekiwania na szybsze podwyżki stóp procentowych w Polsce niż w zakładanym obecnie ostatnim kwartale 2018 roku.

Ostatnią publikacją będzie piątkowy indeks PMI dla sektora przemysłowego. W listopadzie oczekuje się poprawy koniunktury w tym segmencie gospodarki, co przełoży się na wzrost wskaźnika do 53,8 pkt. z 53,4 pkt. w październiku. Jest prawdopodobne, że dane ostatecznie będą jeszcze lepsze i PMI będzie miał wartość powyżej 54 pkt., co w zestawieniu z wyższą od prognoz inflacją i widocznemu odbiciu inwestycji w PKB, przełoży się na umocnienie złotego.

Złoty wsparty przez krajowe dane ma szanse zamknąć cały tydzień umocnieniem do głównych walut. W efekcie w piątek pod koniec notowań za euro możemy zapłacić 4,19-4,20 zł, dolar może potanieć do 3,50 zł, a szwajcarski frank do 3,56-3,57 zł.

Komentarze