Informacje

autor: fot. Materiały Promocyjne
autor: fot. Materiały Promocyjne

Prawdziwa liga mistrzów

Arkady Saulski

Arkady Saulski

dziennikarz Gazety Bankowej, członek zespołu redakcyjnego wGospodarce.pl, w 2019 roku otrzymał Nagrodę im. Władysława Grabskiego przyznawaną przez Narodowy Bank Polski najlepszym dziennikarzom ekonomicznym w kraju

  • 20 września 2018
  • 18:54
  • 0
  • Tagi: gaming gospodarka gry Innowacje sport
  • Powiększ tekst

Wprost przyznam, że nie jestem fanem piłki nożnej. Kibicuję, owszem, reprezentacji, czasem też oglądam co ciekawsze mecze Arsenalu Londyn ale jestem poza tym kompletnym piłkarskim laikiem. Mimo to „PES 2019” wciągnął mnie bez reszty i obecnie jest jedną z ulubionych, o ile nie ulubioną grą. Oto siła tego tytułu.

Ale po kolei - wydana przez polski Techland gra należy do długiej serii przedstawiającej starcia na boisku. „Pro Evolution Soccer” ma już ponad 20 lat i wciąż toczy się coroczna batalia o prymat między grami Konami a „FIFA”, serii wydawanej przez EA. Te niuanse są zresztą znane fanom serii, nakreślam je tylko dla podobnych jak ja laików. Zasiadając do nowej odsłony „PESa” wiedziałem też o problemach jakie Konami miało z szeregiem licencji. Wypadł z gry, dosłownie, stadion Signal Iduna Arena na której rozgrywane są mecze Borussii Dortmund (miałem zaszczyt odwiedzać tę arenę, podczas genialnego meczu Legia Warszawa-Borussia Dortmund w 2016 roku i przyznam, że istotnie robi on wrażenie), co gorsza „PES” stracił licencję do Ligi Mistrzów, która przeszła do konkurencji. Bolesne ciosy, które mogłyby położyć inną grę na murawie. Jednak „PES” twardo prowadzi grę nadal.

Przejdźmy od razu do konkretów - „PES 2019” to gra genialna. Jeden z tych tytułów w którym rozgrywka, jej płynność, jakość, przyjemność czerpana z obcowania z grą - jest wszystkim. Skoro taki piłkarski laik jak ja nie jest w stanie oderwać się od tytułu - o czymś to świadczy.

Zapewne jednak odbiorcę interesuje co, skoro Liga Mistrzów odpadła, ma do zaoferowania gra? Otóż wciąż możemy zagrać większością zagranicznych i światowych klubów piłkarskich, a także prowadzić mecze reprezentacji narodowych z całego świata. Dodatkowo obecne są krajowe ligi, zarówno z Wielkiej Brytanii (tutaj mamy nawet pierwszą i drugą ligę), Hiszpanii, Portugalii, Francji, Holandii czy Włoch, ale też mamy bardziej egzotyczne ligi. Obecna jest np. Liga Turecka, Azjatycka Liga Mistrzów, liga kolumbijska, argentyńska, rosyjska Premier Liga a także szereg klubów z innych europejskich lig, zarówno tych mocniejszych jak i słabszych drużyn. Trochę szkoda, że nie ma polskiej Ekstraklasy, z kolei Liga Mistrzów została zastąpiona fikcyjną z nieistniejącymi klubami, stylizowanymi na te autentyczne ale i tak wybór drużyn jest ogromny. Dodatkowo tryb swobodnego meczu pozwala na tworzenie tak egzotycznych spotkań jak starcie argentyńskiej River Plate z Lokomotivem Moskwa na stadionie Camp Nou, czy starcie Arsenalu Londyn ze słynącym z fanatycznych kibiców klubem Boca Juniors. Pod tym względem „PES 2019” jest istnym rajem i spełnieniem marzeń każdego kibica.

Co do rozgrywki to trzeba przyznać, że mamy do czynienia z tytułem zaawansowanym na poziomie niemal symulacji. To co widzimy na ekranie to prawdziwy mecz. Animacje piłkarzy są naturalne zaś sama piłka zachowuje się, pod względem fizyki, ultra realistycznie. Ma to szczególne znaczenie podczas strzałów na bramkę, kiedy każde muśnięcie piłki jest istotne. W efekcie niekiedy dochodzi do goli całkiem kuriozalnych (piłka ześlizguje się po stopie obrońcy i po łuku trafia do bramki) innym razem pozwala na pełne wykorzystanie umiejętności zawodnika i gracza przy precyzyjnych, śmiałych strzałach. Także sami piłkarze (tak, można grać Robertem Lewandowskim) wyglądają niemal jak żywi, zaś radość po strzelonym golu oparta jest na autentycznych zachowaniach piłkarzy. Dodatkowo, w zależności od tego czy prowadzimy zawodnika mistrzowskiego czy amatora odczuwamy to na kontrolerze. Wybitni piłkarze czynią szybkie zwroty, lepiej dryblują i celniej strzelają, zaś ci słabsi prowadzeni są ciężej, mają większe promienie skrętu a ich strzały nie są celne. Wszystko jednak pozostaje w rękach gracza i tak sporo satysfakcji może sprawić mecz Polska-Bułgaria w którym ta druga drużyna (chyba niestety najsłabsza z europejskich drużyn narodowych) pokonuje rywala 3:0. To właśnie takie fantastyczne scenariusze są esencją tej gry.

Trudno zresztą mówić o oprawie wizualnej w oderwaniu od dźwięku. Szkoda, że nie ma polskich komentatorów, ale ci, którzy są, wypadają doskonale. Komentarze są naturalne, oddają prawdziwe emocje, dostosowane są do sytuacji a emocje sięgają zenitu przy meczach reprezentacji czy derbach. Zresztą same mecze stylizowane są na autentyczne, telewizyjne relacje włącznie z odgłosami kibiców, okrzykami czy replay’ami. Jeśli ktoś tęskni do meczu w telewizji może więc po prostu odpalić grę.

Jak podsumować „PES 2019”? Krótko - to gra genialna, istny symulator piłki, tytuł, po który sięgnąć powinien każdy kogo fascynuje piłka i każdy, kto chce mieć po prostu porządną, oferującą masę zabawy grę. Rozgrywka jest genialna od pierwszego do ostatniego gwizdka.

PES 2019

producent: Konami

wydawca: Konami

wydawca PL: Techland

Wymagania sprzętowe:

Minimalne:

Intel Core i5-3470 3.2 GHz / AMD FX-4350 4.2 GHz, 4 GB RAM, karta grafiki 2 GB GeForce GTX 670 / Radeon HD 7870 lub lepsza, 30 GB HDD, Windows 7 SP1/8.1/10 64-bit

Zalecane:

Intel Core i7-3770 3.4 GHz / AMD FX-8350 4.0 GHz, 8 GB RAM, karta grafiki 4 GB GeForce GTX 760 / Radeon R9 270X lub lepsza, 30 GB HDD, Windows 7 SP1/8.1/10 64-bit

autor: fot. Materiały Promocyjne
autor: fot. Materiały Promocyjne

Komentarze