Informacje

Piątek: "Siłą esportu jest jego międzynarodowość"

Arkady Saulski

Arkady Saulski

dziennikarz Gazety Bankowej, członek zespołu redakcyjnego wGospodarce.pl, w 2019 roku otrzymał Nagrodę im. Władysława Grabskiego przyznawaną przez Narodowy Bank Polski najlepszym dziennikarzom ekonomicznym w kraju

  • Opublikowano: 27 września 2018, 17:16

    Aktualizacja: 27 września 2018, 17:54

  • 0
  • Powiększ tekst

Esport rośnie w siłę w wielu krajach na świecie – Szwecja, Korea Południowa, czy wspomniane USA promują tę dyscyplinę i często traktują równorzędnie z tradycyjnymi. Uważam, że główną zaletą i siłą esportu jest jego międzynarodowość” - mówi w wywiadzie dla wGospodarce.pl Daniel Piątek, Kierownik Projektu Games Clash Masters.

Arkady Saulski: Esport coraz bardziej przebija się do umysłów osób niezainteresowanych gamingiem. Wkrótce w Gdyni będzie miał też miejsce wielki turniej CS:GO. Czy jednak jest szansa na to, że esport będzie miał kibiców równie zaangażowanych jak ci piłkarscy?

Daniel Piątek: Na to pytanie najlepiej odpowie Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni, który tak opisał sprawę: „Popularność esportu rośnie w niesamowitym tempie – to nie podlega dyskusji. Duże zainteresowanie gdyńskim finałem Games Clash Masters potwierdza siłę drzemiącą w tej dyscyplinie. Wiele osób, wcześniej niezainteresowanych sportem elektronicznym, dostrzega, że i w tym przypadku rywalizacja może być naprawdę widowiskowa, a emocje, które wywołuje, wcale nie są wirtualne. Turnieje esportowe to również dobra zabawa, dlatego nie dziwię się, że padają kolejne frekwencyjne rekordy. Już teraz na trybunach gromadzą się ludzie, dla których esport jest ważną dziedziną życia, bardzo zaangażowani w swoją pasję. Nie mam wątpliwości, że liczba sympatyków i poziom zaangażowania wciąż będą rosnąć”.

Wspomnieliśmy już o nadchodzącym turnieju w Gdyni - proszę powiedzieć coś więcej o tej imprezie.

Games Clash Masters to pierwsze finały międzynarodowego projektu w grze Counter Strike: Global Offensive, który organizowaliśmy w 2018 roku. Wydarzenie w Gdyni poprzedziły 4 fazy eliminacji online i offline w naszym studio telewizyjnym. Razem z grupą ZPR Media przygotowaliśmy profesjonalną realizację z każdych eliminacji, które były transmitowane na żywo przez media niezagospodarowane dotychczas przez esport i gaming - np. strona na facebooku Radio Eska (ok 2 mln polubień) W Gdyni najlepsze polskie i zagraniczne drużyny zagrają na widowiskowej scenie o tytuł mistrzowski i 90.000 dolarów. Wydarzenie odbędzie się w Gdynia Arena w dniach 28-30 września 2018 r.. Wstęp jest bezpłatny, a ci którzy nie będą mogli kibicować na żywo, mają szansę obejrzeć transmisję w Internecie i na kanale E-Sport TV. Będzie to jeden z niewielu turniejów z taką pulą nagród i realizacją w Polsce, więc zapraszamy szczególnie polskich fanów, aby wsparli nasze krajowe drużyny.

Na świecie słyszymy o przypadkach gdy rodzic zawodnika esportu zabiera go ze szkoły po to by mógł poświęcić więcej czasu na treningi. Do USA gracze mogą uzyskać wizę sportową, jeśli mają sukcesy w esporcie, z kolei w Polsce powstają pierwsze klasy o profilu esportowym. Jak to się stało, że esport wyrósł na taką potęgę.

To prawda, że esport rośnie w siłę w wielu krajach na świecie – Szwecja, Korea Południowa, czy wspomniane USA promują tę dyscyplinę i często traktują równorzędnie z tradycyjnymi. Uważam, że główną zaletą i siłą esportu jest jego międzynarodowość. Internet pozwala młodym ludziom z całego świata od wielu lat toczyć rozgrywki bez żadnych przeszkód. To właśnie młode pokolenie stanowi główną grupę odbiorców gier elektronicznych. Podobnie do sportów tradycyjnych, interesując się nimi chcą śledzić profesjonalne rozgrywki i kibicować najlepszym zawodnikom. W Polsce jednak jeszcze wiele przed nami. Mamy odnoszące sukcesy na światowych arenach reprezentacje jak np. grające w Gdyni AGO Esports, Team Kinguin, x-kom team, czy PACT. W naszym kraju jest coraz więcej międzynarodowych turniejów światowej klasy np. Intel Extreme Masters, finały ESL Pro European Championship czy właśnie Games Clash Masters. Na rynku kolejne firmy skupiają swoje działania marketingowe wokół esportu oraz miasta takie jak Gdynia i Katowice, zaczynają wspierać esportowe inicjatywy. Wciąż jednak nie ma ustandaryzowanych struktur środowiska esportowego, a u niektórych, nawet najpopularniejszych dziennikarzy, czy polityków można usłyszeć opinie oparte na błędnych steretotypach.

Wśród gier e-sportowych najbardziej znane tytuły to chociażby „Overwatch”, „Counter Strike” czy Lol. Co musi mieć gra by stała się esportowym fenomenem? Kiedyś królowały strategie a teraz?

Przede wszystkim gra musi umożliwiać sprawiedliwą rozgrywkę, gdzie umiejętności zawodnika stanowią większą, a najlepiej całkowitą rolę w końcowym wyniku. Bez zaprogramowania pod uczciwą rywalizację, nawet najlepszy pod innymi względami tytuł ciężko wprowadzić do profesjonalnych rozgrywek. Oprócz tego, zwłaszcza z perspektywy organizatora turniejów, ważnym aspektem jest po prostu przyjemność, jaką daje gra oglądającemu. Grafika i tryb rozgrywek powinien być dostosowany do ich oglądania, zasady zrozumiałe, a system rywalizacji dynamiczny i interesujący. Wielu wydawców gier wspiera turnieje esportowe organizowane dla ich gry. To bardzo duże wsparcie zarówno finansowe, jak i marketingowe, które z pewnością wpływa na rozwój rozgrywek w danym tytule.

Na koniec pomówmy o Pana przewidywaniach jeśli chodzi o turniej w Gdyni - Polacy będą górą?

Jako organizator turnieju nie mogę faworyzować żadnego zespołu, jednak przeczuwam, że trofeum zostanie w kraju. Poziom jest bardzo wyrównany, a biorące udział drużyny prezentują najwyższy esportowy poziom w rozgrywkach międzynarodowych. Na naszej widowiskowej scenie stanie do rywalizacji jednak wielu polskich graczy, którzy w ostatnich tygodniach odnosili liczące się sukcesy. To i obecność polskich kibiców, na których liczymy, pozwala mi przeczuwać jakiej narodowości zespół zdobędzie tytuł pierwszego zwycięzcy Games Clash Masters w historii.

Rozmawiał Arkady Saulski.

Powiązane tematy

Komentarze