Informacje

Flaga Szwecji / autor: Pixabay
Flaga Szwecji / autor: Pixabay

Niespodzianka! A jednak w Szwecji są złe dzielnice

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano · 28 lutego 2019, 13:26

  • 1
  • Tagi: bezpieczeństwo imigracja komunikacja polityka Szwecja
  • Powiększ tekst

W tzw. złych dzielnicach Sztokholmu kierowcy miejskich autobusów od marca będą na stałe wyposażeni w kamery noszone na ciele. Ma to związek z aktami przemocy, jakich doświadczają szczególnie w tych rejonach.

W 2017 roku firma transportowa Arriva, która realizuje połączenia autobusowe na zlecenie zarządu sztokholmskiej komunikacji miejskiej SL, przeprowadziła ankietę dotyczącą bezpieczeństwa. Wynikało z niej, że najwięcej aktów przemocy oraz gróźb, a także zgłoszeń na policję ma miejsce w autobusach kursujących na północnym zachodzie miasta.

Za szczególnie problematyczne uznano trzy linie autobusowe o numerach 179, 514 oraz 540 przejeżdżające przez owiane złą sławą, zamieszkane głównie przez imigrantów osiedla Tensta, Rinkeby oraz Husby. Częściej niż w innych dzielnicach Sztokholmu dochodzi tam do podpaleń samochodów oraz strzelanin, będących skutkiem konfliktów między grupami handlującymi narkotykami.

Według analizy w autobusach linii 179, jednej z najbardziej popularnych linii autobusowych, dochodziło do aż 25 proc. przypadków jazdy na gapę w autobusach obsługiwanych przez przewoźnika Arriva. W 2017 roku na policję wpłynęły 22 zgłoszenia o przemocy wobec kierowców.

W zeszłym roku w ramach pilotażu 10 kierowców trzech problematycznych linii na trzy miesiące wyposażono w przyczepione do ciała kamery.

W rezultacie żaden z kierowców nie był narażony na przemoc. Nawet podróżni mogli czuć się bezpieczniej - twierdzi odpowiedzialny za bezpieczeństwo w Arrivie Kenny Bungss.

Początkowo obawiano się, że kamery mogą prowokować potencjalnych chuliganów lub zostać przez nich skradzione. Pozytywny rezultat testu spowodował jednak, że zdecydowano o udostępnieniu kamer kierowcom na stałe. Będą oni mogli sami zdecydować, czy chcą ich użyć.

Pomysł poparły odpowiedzialne za komunikację władze Regionu Sztokholmu, które liczą na rozszerzenie tego systemu także na inne problematyczne linie autobusowe. Wcześniej w podobne kamery wyposażono kontrolerów biletów. Jednocześnie podjęto decyzję o zwiększeniu zakresu stacjonarnego monitoringu na przystankach i miejscach publicznych. W połowie lutego z powodu licznych rabunków sztokholmska komunikacja miejska SL zlikwidowała możliwość zakupu biletów za gotówkę w kioskach przy wejściach do stacji metra.

W sztokholmskiej komunikacji miejskiej kierowcy odpowiedzialni są także za wstępną kontrolę biletów. Pasażerowie wchodzą do autobusów jedynie przednim wejściem i tam w elektronicznym urządzeniu potwierdzają ważność swoich biletów.

PAP, MS

Komentarze