Informacje

Euro / autor: Pixabay
Euro / autor: Pixabay

Kwieciński: Rozliczyliśmy już 100 mld zł

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 8 lipca 2019, 13:33

  • 0
  • Powiększ tekst

Jeszcze przed rokiem Jerzy Kwieciński, minister inwestycji i rozwoju, musiał mocno się nagłówkować, aby oddalić ryzyko utraty części środków. Wszystko to przez unijną zasadę, że Bruksela nie będzie musiała ponosić kosztów, jeśli w ciągu 3 lat po roku, w którym doszło do podpisania umowy, nie dostanie wniosku o płatność lub nie dojdzie do samej płatności. Przed rokiem wartość inwestycji, w stosunku do których nie było nawet wniosku o płatność wynosiła ponad 690 mln zł. I te braki były w programach zarządzanych przez województwa.

Przed rokiem sytuacja była nie najlepsza, w tym roku jest zgoła inaczej i całkiem pozytywnie – powiedział Jerzy Kwieciński, minister inwestycji i rozwoju. – W tym roku bowiem inwestycje są realizowane w sposób tak planowy, jak jeszcze nigdy przez ostatnie 3 lata – dodał.

W programach operacyjnych zarządzanych przez rząd udało się uzyskać nadwyżkę w ramach owego mechanizmu n + 3 na poziomie ponad 4 mld euro. Także w przypadku programów, gdzie wydatkowaniem środków zarządzają samorządy regionalne, udało się osiągnąć nadwyżkę na poziomie 1,5 mld zł – a więc nie tylko wszystkie wnioski o płatność z I połowy 2016 r. dotarły do Komisji Europejskiej, ale i wnioski z następnych okresów popłynęły do Brukseli.

Mamy już rozliczonych z komisja Europejską ponad 100 mld zł, prawie 103 mld zł. Przy końcu każdego kwartału nasze instytucje dostają przyspieszenia. Nadal jest duże zainteresowanie funduszami UE, wnioski opiewają na ponad 124 proc. kwoty przypadającej Polsce, w umowach jest 75 proc., ma mamy faktury na 31 proc. środków – powiedział Kwieciński.

Do tej pory programy zarządzane przez administracje rządową „nadganiały”, za to z tyłu były te zarządzane przez samorządowców, aczkolwiek wszystkie były mniej zaawansowane niż te z poprzedniej perspektywy 2007-2014.

Obecnie w przypadku rozliczeń w krajowych programach jest to 32,9 proc., zaś w samorządowych – 28,8 proc. Jeszcze nigdy różnica w rozliczeniach między programami krajowym a samorządowymi nie była tak mała. Nadal jednak jest sporo różnica w umowach – w krajowych są one zawarte na kwoty równie 78,2 proc. przypadających na nie pieniędzy, zaś w regionalnych – 70,9 proc.

W rozliczeniach udało się już nie tylko dogonić poziom z poprzedniej perspektywy, ale nawet go przegonić.

Problem z realizacją programów finansowanych przez środki unijne na poziome regionów jest o tyle bolesny, że spowalnia ich rozwój. Generalnie minister Kwieciński zapowiedział, że przy nowej perspektywie rząd będzie starał się uniknąć powtórki z tego, co działo się na początku obecnej perspektywy. Okazało się bowiem, że są problemy z wydatkowaniem środków z poprzedniej perspektywy i trzeba było dokonywać dużych przesunięć, a potem trzeba było przygotowywać projekty na bieżącą perspektywę, bo ich po prostu nie było. To był jeden z powodów, dla którego w 2016 r. doszło do spadku tempa wzrostu PKB i obniżenia się poziomu inwestycji, a także to było przyczyną, dla której później w górę szybko poszły ceny materiałów i robocizny.

Przy nowej perspektywie chcemy móc już w 2021 roku zacząć kontraktować, aby rozpędzić się w 2022 roku, co pozwoli uniknąć dołka w 2023 roku lub przynajmniej go przyspać – powiedział Kwieciński.

Powiązane tematy

Komentarze