Informacje

Polski eksport bije rekordy / autor: pixabay.com
Polski eksport bije rekordy / autor: pixabay.com

Polski eksport bije rekordy. 100 mld zł miesięcznie! Nadwyżka nie notowana od 25 lat!

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 15 grudnia 2020, 17:05

    Aktualizacja: 15 grudnia 2020, 17:12

  • 25
  • Powiększ tekst

W październiku wartość eksportu towarów z Polski po raz pierwszy w historii przekroczyła 100 mld zł - wynika z danych NBP. Nadwyżka na rachunku bieżącym w perspektywie roku wynosi aż 3,5 proc. PKB. Tak dobrze nie było od ćwierć wieku!

Wartość eksportu przekroczyła psychologiczną granicę 100 mld zł miesięcznie, wynika z szacunkowych danych NBP za październik. Sięgnął on 104,3 mld zł. To oznacza, że wzrost w porównaniu do tego samego miesiąca 2019 r. wyniósł 9,5 proc. i był szybszy niż w poprzednich miesiącach. Rekordowo duży był też eksport liczony w euro, który sięgnął prawie 23 mld euro.

Dwunastomiesięczna nadwyżka salda na rachunku bieżącym osiągnęła po październiku tego roku 3,5 proc. PKB, czyli poziom, który ostatni raz był w Polsce notowany 25 lat temu - skomentował październikowe dane NBP o bilansie płatniczym Marcin Czaplicki, ekonomista z PKO BP.

Jest to bardzo korzystne z tego względu, że zarabiamy więcej niż wydajemy, a więc ograniczamy nasze zadłużenie zagraniczne - dodał Marcin Czaplicki.

Dane NBP pokazują bardzo solidny obraz polskiego sektora eksportowego.

Po raz pierwszy w historii odnotowaliśmy ponad 100 mld zł miesięcznego eksportu, a w ujęciu dwunastomiesięcznym mamy 2,1 proc. PKP nadwyżki w handlu towarami. To wszystko w czasie globalnej pandemii i recesji_ - powiedział Marcin Czaplicki.

Jego zdaniem na siłę polskiego eksportu wskazują też dane mówiące o jego wzroście w ujęciu rok do roku, pomimo tego, że mieliśmy negatywny efekt kalendarzowy, ponieważ w październiku tego roku było mniej dni roboczych niż rok wcześniej w tym samym miesiącu.

W kategoriach eksportowych widać pozytywny wpływ inwestycji zagranicznych. Praktycznie przez cały rok przewijają się w informacjach z NBP takie pozycje jak baterie i silniki samochodowe. Moim zdaniem jest to efekt stopniowego otwierania fabryki silników i baterii elektrycznych Mercedes-Benz w Jaworze - powiedział Marcin Czaplicki.

Fabryka ta nie jest jeszcze w pełni otwarta, więc będzie to czynnik, napędzający polski eksport w kolejnych kilkunastu miesiącach jeżeli chodzi o dynamikę - dodał.

Ekonomista zwrócił uwagę, że po raz pierwszy w tym roku, w październiku, zanotowaliśmy wyższą dynamikę importu nowych samochodów osobowych.

Pokazuje to m.in., że sytuacja polskiego konsumenta jest całkiem dobra, a to jest pozytywne z punktu widzenia popytu wewnętrznego w czasie pandemii - wskazał Marcin Czaplicki.

Jak poinformował w poniedziałek Narodowy Bank Polski w październiku nadwyżka na rachunku bieżącym wyniosła 10,2 mld zł wobec 1 mld zł w tym samym okresie zeszłego roku.

Wśród czynników, które pomogły polskim eksporterom obronić się przed skutkami recesji, specjaliści wymieniają pomoc ze strony rządu. Firmy zachowały płynność, dzięki czemu udało się uniknąć fali upadłości. Pomogła też słabość złotego, napędzana przez związane z epidemią COVID-19 nadzwyczajne łagodzenie polityki przez NBP.

Eksporterzy mogą się też cieszyć ze stabilnej kondycji gospodarki Niemiec, głównego partnera handlowego Polski. Dzięki solidnemu wsparciu dla gospodarki i dużemu udziałowi sektora przemysłowego w PKB nie odnotowano tam takiego załamania koniunktury jak na południu Europy.

Tyle rekordów w naszym handlu zagranicznym, że trudno to opisać. Krajowa gospodarka jest bardzo konkurencyjna, a pandemia wręcz wzmocniła pozycję wielu polskich firm na zagranicznych rynkach. To ogromnie ważne dla pola manewru w polityce makroekonomicznej - komentował wczoraj na Twitterze Piotr Bujak, główny ekonomista PKO BP.

Po wielu latach niemal ciągłego deficytu na rachunku bieżącym, połączonego z niepokojami o walutę, strachem przed deprecjacją obecnie rysuje się zgoła odmienny obraz. Być może najbliższe lata będą naznaczone po prostu presją na mocniejszego złotego? Oczywiście uruchamia to mechanizm bilansujący od strony handlu (więcej importu, mniej eksportu), jednak rezerwa konkurencyjności cenowej eksporterów jest wciąż duża (kurs przy którym eksport staje się średnio nieopłacalny to okolice 4,0 EURPLN). Być może jednak obniżenie konkurencyjności cenowej uruchomi inne mechanizmy poprawy konkurencyjności od strony efektywności kosztowej, czy innowacji - piszą w dzisiejszym biuletynie analitycy mBanku.

Ich zdaniem nadwyżka na rachunku bieżącym sprawia, że kraj staje się eksporterem kapitału. Powinno to skutkować ograniczeniem skali finansowania zagranicznego i poprawiać salda dochodów, wynikających z mniejszych płatności dla zagranicznego kapitału dostarczającego wspomniane finansowanie.

NBP/PAP/RO

CZYTAJ TEŻ: Premier: Rada Ministrów przyjęła Narodowy Program Szczepień

Powiązane tematy

Komentarze