Informacje

Helsinki / autor: Pixabay
Helsinki / autor: Pixabay

Finlandia już nie tak przejrzysta, na pohybel tradycji

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 4 listopada 2019, 22:09

  • 0
  • Powiększ tekst

231 spośród ok. 70 tys. podatników, którzy w ubiegłym roku zarobili przynajmniej 100 tys. euro, nie zgodziło się na przekazanie swoich danych mediom - wynika z opublikowanych w poniedziałek informacji fińskiego urzędu skarbowego

Zgodnie z fińskim prawem z 1999 r. dane o dochodach podlegających opodatkowaniu oraz kwotach naliczonej daniny dla wszystkich podatników są informacją jawną i publicznie dostępną. Informacje o dochodach wszystkich podatników mogą zostać udostępnione każdemu w urzędach skarbowych, a dane tych, którzy w ciągu roku kalendarzowego zarobili minimum 100 tys. euro, są - zgodnie z praktyką - przesyłane środkom masowego przekazu.

W tym roku po raz pierwszy w historii Fińska Administracja Podatkowa (Vero) umożliwiła podatnikom usunięcie informacji o zarobkach z tzw. listy dla mediów. Jak podało Vero, prawo do niewyrażenia zgody na podanie informacji podatkowych do wiadomości publicznej wynika z ogólnego unijnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO).

Tegoroczne „ukrycie” przed mediami informacji o dochodach przez niektórych najlepiej zarabiających zwróciło uwagę prasy.

Czy rok 2019 przejdzie do historii jako ten, w którym w Finlandii po cichu odrzuca się ideę przejrzystości informacji podatkowych? - zastanawia się Antero Mukka, redaktor naczelny największego fińskiego dziennika „Helsingin Sanomat”.

Według niego może się tak stać, jeśli przyjęta przez Vero interpretacja przepisów i zastosowanie prawa do odmowy upublicznienia danych o dochodach zachęcą do skorzystania z nich większą liczbę osób.

Efekt będzie taki, że media, inaczej niż do tej pory, nie będą w stanie zaoferować społeczeństwu obszernego i rzeczywistego obrazu rozdziału dochodów w społeczeństwie - pisze Mukka w komentarzu redakcyjnym. Przypomina, że informacje podatkowe są „istotnym, a także symbolicznym elementem tej struktury, na której opiera się fiński otwarty model społeczny”.

Zastosowaną w tym roku przez fiński fiskus interpretację przepisów rozpatruje obecnie Kanclerz Sprawiedliwości - konstytucyjny organ nadzorujący zgodność z prawem aktów prawnych oraz działanie organów, a także urzędników.

Każdego roku na jesieni publikacje o dochodach najbogatszych fińskich podatników i możliwość sprawdzenia dochodów np. sąsiada budzą duże emocje w mediach i wśród obywateli.

Według raportu Vero przekazanego mediom najwięcej w 2018 r. zarobili założyciele firmy Supercell, zajmującej się tworzeniem gier na urządzenia mobilne - Ilkka Paananen oraz Mikko Kodisoja, których dochody do opodatkowania sięgnęły odpowiednio 110 oraz 98 mln euro (kwoty naliczonego podatku były na poziomie ok. 36-37 proc.). Na trzecim miejscu, z dochodami w wysokoości ok. 47 mln euro, uplasował się Heikki Kyostila, założyciel oraz zarządzający firmą produkującą i sprzedającą sprzęt dentystyczny Planmeca.

PAP, mw

Wiadomości Google

Kliknij Obserwuj i bądź na bieżąco!

Powiązane tematy

Komentarze