Informacje

fot. Pixabay / autor: fot. Pixabay
fot. Pixabay / autor: fot. Pixabay

Kanadę czeka rozpad?

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 30 listopada 2019
  • 19:30
  • 1
  • Tagi: gospodarka Japonia Kanada Polityka Quebec USA
  • Powiększ tekst

Kanadyjska prowincja Quebec szuka przestrzeni do prowadzenia własnej polityki zagranicznej i znajduje sojuszników wśród narodów bez państw, takich jak Katalonia.

W Kanadzie trwa dyskusja o koniecznych zmianach w polityce zagranicznej, związanych z konfliktem USA-Chiny oraz rosnącej niestabilności tradycyjnego największego sojusznika, USA. Quebec nasila własne działania i realizuje własne ambicje.

W środę w belgijskim Waterloo spotkali się lider partii Blok Quebecki (BQ) Yves-Francois Blanchet z byłym premierem Katalonii Carlesem Puidgemontem. Puidgemont nie może wjechać do Kanady ze względu na ciążące na nim w Hiszpanii oskarżenia o defraudację publicznych funduszy, w związku z organizacją niepodległościowego refernedum w regionie. Samo spotkanie w Waterloo można by uznać za towarzyską rozmowę, ale separatystyczny BQ po wyborach parlamentarnych w październiku stał się trzecią siłą w parlamencie Kanady i komentatorzy nie wykluczają współpracy tego ugrupowania z mniejszościowym rządem liberałów Justina Trudeau.

Po drugie - jak mówił Blanchet w środę w wywiadzie dla publicznego francuskiego nadawcy Radio-Canada - Blanchet i Puigdemont rozmawiali o „stowarzyszeniu lub ściślejszych relacjach między narodami, które nie mają własnych państw, takimi jak Katalonia, Quebec, Szkocja, także Kurdystan czy nawet Xinjiang zamieszkany przez Ujgurów i Tybet”. Jak podał w komunikacie BQ, politycy zapowiedzieli kolejne spotkania.

Po trzecie - choć w Kanadzie politykę zagraniczną prowadzi federalny rząd w Ottawie, to francuskojęzyczna prowincja ma od 1967 r. własne ministerstwo relacji międzynarodowych i frankofonii, bazując na tzw. doktrynie Gerina-Lajoie. Paul Gerin-Lajoie jako wicepremier Quebecu wygłosił w 1965 r. przemówienie do korpusu konsularnego w Montrealu, w którym powiedział, że „we wszystkich dziedzinach, które są w całości lub części w naszych kompetencjach, Quebec będzie odgrywał rolę bezpośrednią”. To właśnie do tej doktryny odwołuje się BQ w swoim programie wyborczym.

BQ jest partią federalną, ale z deputowanymi wyłącznie z Quebecu. Niemniej w swoim programie BQ napisała, że będzie korzystać „z dostępu do korpusu dyplomatycznego w Ottawie, z misji parlamentarnych za granicą, by szerzyć wiedzę na temat Quebecu, projektu niepodległości i tworzyć międzynarodową sieć sympatyków sprawy quebeckiej”.

O spotkania z korpusem dyplomatycznym dba też sam korpus: np. w drugiej połowie listopada konsulat generalny Francji informował o spotkaniu konsula w Quebecu Frederica Sancheza z deputowanym BQ Mario Simardem podczas wizyty konsularnej francuskiego dyplomaty. Z kolei ekipa jednej z katalońskich stacji telewizyjnych pojawiła się przed wyborami 21 października na spotkaniach wyborczych BQ.

W Quebecu rządzi Coalition Avenir Quebec (CAQ), której szefuje Francois Legault, którzy utworzył to ugrupowanie po odejściu z BQ.

Rząd prowincji również kieruje się doktryną Gerina-Lajoie i na swojej stronie internetowej informuje, że utrzymuje stosunki dwustronne z innymi krajami. W planie strategicznym na lata 2018-2022, zatytułowanym „Nowoczesna organizacja na rzecz utrzymywania międzynarodowych dążeń Quebecu”, minister spraw międzynarodowych i frankofonii Christine St-Pierre wskazuje na działania poprzednich rządów, pisze wprost o „quebeckiej dyplomacji” w 16 krajach, w tym np. w Belgii, Niemczech, Francji, Wielkiej Brytanii, Chinach i USA oraz o uczestnictwie w stosunkach międzynarodowych dwustronnych i wielostronnych. Obecnie ministerstwo szuka kandydatów do objęcia stanowisk w Japonii i Korei Południowej.

Raport nie tylko określa priorytety takie jak zabezpieczanie interesów prowincji, ale wprost wskazuje, że obecne zmiany na scenie międzynarodowej stwarzają możliwości, które Quebec może wykorzystać. Stąd w planie „dyplomacja wpływów, która zapewni promocję i obronę tożsamości, interesów i wartości Quebecu na świecie”. Jednym z jej przejawów ma być promowanie prowincji jako solidnej marki. Służyć temu mają zarówno bezpośrednie spotkania, których co roku ma być 1,5 tys., i działania podejmowane w internecie modyfikujące percepcję prowincji.

PAP/ as/

Komentarze