Informacje

autor:  	PAP/EPA/FABIO FRUSTACI
autor: PAP/EPA/FABIO FRUSTACI

Rosja odpowie USA wet za wet

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano · 6 grudnia 2019, 19:24

    Aktualizacja · 6 grudnia 2019, 21:44

  • 2
  • Tagi: polityka prawo przemysł zbrojeniowy wojsko
  • Powiększ tekst

Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow oświadczył w piątek w Rzymie, że Rosja nie zawaha się i stosownie odpowie na decyzje USA o rozmieszczeniu w Europie amerykańskich pocisków rakietowych.

Będziemy stosować reakcję lustrzaną. Każdy ich krok wywoła rosyjską reakcję - powiedział Ławrow na konferencji prasowej w Rzymie, gdzie uczestniczył w dwudniowym forum MED-Dialogi Śródziemnomorskie.

Agencja Reutera przypomina, że pod koniec września prezydent Rosji Władimir Putin zaproponował przywódcom światowym przyjęcie moratorium na rozmieszczanie pocisków rakietowych pośredniego i średniego zasięgu.

Wcześniej, podczas wystąpienia na rzymskim forum, Ławrow oświadczył:

To nie my pogorszyliśmy relacje z NATO, zostawiamy to na sumieniu Sojuszu, nie prosimy o nic nikogo. Możemy liczyć tylko na siebie”. Odnosząc się do decyzji Waszyngtonu o wycofaniu sił z Syrii, powiedział: „nasi europejscy partnerzy nie są wiarygodni, a decyzje USA dotyczą tylko ich”.

Wcześniej w piątek rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa poinformowała, że trwają przygotowania do wizyty Ławrowa w Waszyngtonie, która jest planowana na 10 grudnia. Szef dyplomacji Rosji w stolicy USA ma spotkać się z amerykańskim prezydentem Donaldem Trumpem po raz pierwszy od 10 maja 2017 roku.

Po poprzednim spotkaniu Ławrowa z Trumpem w amerykańskiej prasie powstało spore zamieszanie w związku z opublikowanymi przez rosyjskie agencje zdjęciami. Widać na nich uśmiechniętego Trumpa ściskającego dłonie rosyjskim dyplomatom, co wśród dziennikarzy w USA wywołało skojarzenia z toczącym się wówczas śledztwem w sprawie rzekomej ingerencji w wybory prezydenckie w USA w 2016 roku.

W Rzymie w piątek Ławrow spotkał się z premierem Włoch Giuseppem Conte, a następnie z szefem włoskiej dyplomacji Luigim Di Maio.

SzSz (PAP)

Komentarze