Informacje

Ewa Małyszko, prezes PFR TFI / autor: PFR TFI
Ewa Małyszko, prezes PFR TFI / autor: PFR TFI

Dzięki PPK oszczędzanie staje się faktem

Ewa Małyszko, prezes zarządu PFR TFI

  • Opublikowano: 16 grudnia 2019, 16:02

    Aktualizacja: 16 grudnia 2019, 16:02

  • 3
  • Powiększ tekst

Wielkie firmy, które jako pierwsze musiały wdrożyć u siebie program PPK wykonały plan prawie w 100 proc. Jednak o tym, czy program ten okaże się sukcesem czy porażką zadecydują kolejne miesiące, kiedy przystępować będą do niego mniejsze firmy.

Jak ocenić można dotychczasową aktywność w ramach PPK największych polskich pracodawców, którzy mieli obowiązek wybrać jednostki finansowe, z którymi będą współpracować w ramach PPK?

Ewa Małyszko, prezes zarządu PFR TFI: Do końca września umowy na PPK podpisało około 1 560 firm, pod koniec października było to już prawie 3 900 podmiotów. Stanowiło to około 97 proc. przedsiębiorstw, zobowiązanych do podpisania umów w pierwszym etapie wdrażania programu PPK. Łączną liczbę tych firm (zobowiązanych do implementacji PPK, zatrudniających powyżej 250 osób) szacuje się na 4 000. Zatem wstępne wyniki napawają optymizmem, ponieważ w przypadku zdecydowanej większości firm proces zapisu do PPK przebiegł bardzo sprawnie.

Czy firmy szukają też innych możliwości - niekoniecznie PPK? I co mają do wyboru?

Ewa Małyszko: Najważniejszy cel PPK to zachęcenie Polaków do oszczędzania. Pracodawcy mają swobodę wyboru w ramach obowiązujących przepisów prawa – jeżeli nie zdecydują się na PPK, mogą (o ile okaże się to dla nich i ich pracowników korzystne) skorzystać z innych form wspólnego oszczędzania z pracownikami.

Na fali implementacji PPK zyskują też Pracownicze Programy Emerytalne (PPE). To jedne z pierwszych dobrych efektów wprowadzenia PPK. Widać to w liczbach – na koniec 2018 r. funkcjonowały 1 232 Pracownicze Programy Emerytalne. Do końca sierpnia 2019 r. wdrożono kolejnych 366 programów. Dzisiaj łącznie w polskich przedsiębiorstwach działa już ponad 1 700 PPE i ta liczba wciąż rośnie, wskazując jednocześnie, że przedsiębiorcy aktywnie szukają atrakcyjnych form oszczędzania dla swoich pracowników.

Zwolnienie z obowiązku tworzenia PPK obejmuje te przedsiębiorstwa, które już prowadzą u siebie Pracownicze Programy Emerytalne. Jest to jednak obwarowane dodatkowymi warunkami. Do PPE w danym przedsiębiorstwie musi należeć co najmniej 25 proc. pracowników, a składka, którą pracodawca wpłaca na konto pracownika w PPE, nie może być niższa niż 3,5 proc. jego pensji brutto.

Jaki jest dotychczasowy efekt wszystkich działań związanych z PPK - również ten edukacyjny - czy można mówić, w największym skrócie, raczej o sukcesie czy porażce?

Ewa Małyszko: Na ten moment kończy się pierwszy etap wdrażania PPK, który objął największe firmy. Przed nami jeszcze wiele pracy związanej z przystępowaniem do programu mniejszych przedsiębiorstw. Dlatego jest jeszcze zbyt wcześnie, by jednoznacznie ocenić jego efekty.

Jednak możemy mówić już o pozytywnych zjawiskach, związanych z wprowadzeniem PPK. Jednym z założeń Pracowniczych Planów Kapitałowych było stworzenie nie tylko programu długoterminowego oszczędzania, lecz także programu edukacji ekonomicznej. Można powiedzieć, że ten cel jest już realizowany. Uruchomienie PPK wywołało publiczną dyskusję na temat konieczności długoterminowego oszczędzania, co z kolei jest kluczowe w kontekście budowania świadomości ekonomicznej i zmiany postaw Polaków wobec planów emerytalnych, oszczędzania i inwestowania.

Z pewnością więcej pracowników decyduje się na pozostanie w PPK niż na rezygnację. Pierwsze dane PFR z firm, które już przystąpiły do programu, mówią o partycypacji na poziomie 62%. Jestem przekonana, że największą zachętą do uczestniczenia w PPK będą pierwsze, widoczne efekty odkładanych wpłat w ramach Pracowniczych Planów Kapitałowych.

Jakie wątpliwości najczęściej są zgłaszane - z czym firmy mają problem?

Ewa Małyszko: Wprowadzenie PPK było poprzedzone wielomiesięczną kampanią informacyjną, która miała za zadanie odpowiadać na wszystkie pojawiające się pytania i wątpliwości. Natomiast, jak wynika z naszych doświadczeń ze szkoleń, które już na etapie wdrażania programu prowadzimy u naszych klientów, PPK nie stwarza pracodawcom większych trudności.

Pracujemy z osobami, które w swoich firmach są odpowiedzialne m.in. za kwestie HR i księgowe. Podczas szkoleń przedstawiamy PPK od strony praktycznej – jak w najprostszy sposób mogą korzystać z oferowanych narzędzi wsparcia, jak w aplikacji iPPK mogą obsługiwać pliki z programów księgowych i płacowych.

Najczęściej okazuje się, że choć pierwotnie pojawiały się pytania czy wątpliwości, po pierwszych rozmowach i szkoleniach, większość osób przyznaje, że program jest bardzo klarowny, a dzięki wsparciu instytucji finansowej jego wdrożenie przebiega sprawnie.

Rozmawiała Grażyna Raszkowska

Powiązane tematy

Komentarze