Informacje

Operacja / autor: Pixabay
Operacja / autor: Pixabay

Podatki mogą promować zdrowie

prof. dr hab. n. med. Piotr Kuna

prof. dr hab. n. med. Piotr Kuna

pulmonolog, alergolog. Kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych, Astmy i Alergii na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi

  • Opublikowano: 24 września 2020, 14:10

    Aktualizacja: 25 września 2020, 09:02

  • 2
  • Powiększ tekst

Starzejące się społeczeństwa stają przed nowymi wyzwaniami jak problemy demograficzne i epidemiologiczne. Zapominamy jednak często, że pomimo wielu starań środowiska medycznego i instytucji odpowiedzialnych za zdrowie publiczne nie uporaliśmy się nadal ze starym problemem jakim jest epidemia palenia tytoniu. To ogólnoświatowy problem, który dotyczy obecnie ponad miliarda ludzi na świecie. Niepokojące dane, jak twierdzi Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) – dym papierosowy w kolejnym roku będzie przyczyną około 8 mln przedwczesnych zgonów, w tym około 65 tysięcy w Polsce

Analizując te liczby można rozkładać ręce w geście bezradności lub prześledzić doświadczenia innych krajów, które rozwijają nowe sposoby na ograniczenie obciążenia społeczeństwa chorobami wywołanymi paleniem papierosów. W obszarze zdrowia publicznego dominuje obecnie polityka zakazów i restrykcji, dzięki której udało się znacząco ograniczyć dynamikę epidemii palenia papierosów. Z drugiej strony trudno oprzeć się wrażeniu, że instrumentarium narzędziowe tej polityki powoli się wyczerpuje. Dostrzec to można w niepokojącej prognozie WHO na najbliższe 5 lat: pomimo kontynuacji zakazów i restrykcji, papierosy na świecie nadal będzie palić ponad miliard osób. Analogiczne wnioski zostały przedstawione na łamach periodyka medycznego BMJ przez naukowców z Uniwersytetów Harvarda z USA i York University z Kanady. W ostatnich latach globalna liczba osób palących nie zmienia się istotnie. To dlatego, że palenie papierosów jest chorobą i należy je leczyć wszystkimi dostępnymi sposobami, a nie jedynie zakazami. Naukowcy przestrzegają w swoim artykule przed samozadowoleniem instytucji zajmujących się kontrolą rynku tytoniowego i motywują do „wdrażania sprawdzonych polityk kontroli”. O jakich politykach dokładnie mowa?

Coraz więcej państw rozszerza liczbę dostępnych narzędzi wykorzystywanych w celu poprawy zdrowia publicznego o politykę redukcji szkód, doskonale znaną specjalistom psychiatrii i leczenia uzależnień. Strategia ta wykorzystywana jest od wielu lat względem osób uzależnionych od opioidów. Przykładem jej zastosowania w walce z epidemią palenia tytoniu są regulacje wprowadzane przez niektóre instytucje publiczne odpowiedzialne za ochronę zdrowia publicznego w Stanach Zjednoczonych (FDA), Wielkiej Brytanii (Public Health England) czy Holandii (RIVM). Polityka redukcji szkód w odniesieniu do problemu nikotynizmu została zarekomendowana również przez agendę WHO - Międzynarodowa Agencję ds. Badań nad Rakiem (IARC). Fundamentem wskazanego podejścia jest przekonanie, że palacze, którzy pomimo prób rzucenia nałogu notorycznie do niego powracają, po wyczerpaniu metod leczenia farmakologicznego powinni otrzymywać dalszą pomoc.

Kluczowym elementem regulacyjnym polityki redukcji szkód jest rozgraniczenie papierosów od przebadanych wyrobów alternatywnych, o udokumentowanym profilu mniejszej szkodliwości i obniżonego ryzyka. IARC rekomenduje dodatkowe, ekonomiczne zniechęcenie nałogowych palaczy do kontynuacji palenia poprzez oddziaływanie na ich zachowania podatkiem od produktów szkodliwych. Agencja podkreśla, że w interesie zdrowia publicznego jest zachowanie proporcjonalności wysokości podatku do stopnia szkodliwości wyrobu. W konsekwencji papierosy - jako najbardziej szkodliwa forma przyjmowania nikotyny - powinny być obciążone najwyższym podatkiem a alternatywne wyroby o udokumentowanym niższym ryzyku zdrowotnym powinny być opodatkowane odpowiednio niżej. Holenderski Krajowy Instytut Zdrowia Publicznego i Środowiska, funkcjonujący przy tamtejszym ministerstwie zdrowia, opracował gotowe narzędzie do implementacji takiej polityki. Naukowcy z Niderlandów stworzyli autorski model badawczy do oceny mieszanin związków szkodliwych, który z powodzeniem można zastosować w procedurze oceny szkodliwości różnych wyrobów nikotynowych.

Utrzymanie regulacyjnej i podatkowej różnicy pomiędzy tradycyjnymi papierosami a przebadanymi i certyfikowanymi wyrobami nowatorskimi powinno przyczynić się do stopniowego przechodzenia nałogowych palaczy na przebadane wyroby o istotnie mniejszej emisji związków szkodliwych. Dzięki temu osoby, które nie potrafią zerwać z nałogiem i nadal palą, mają otwartą furtkę do stale rosnącej liczby mniej szkodliwych substytutów papierosów. Coraz większa liczba instytucji odpowiedzialnych za poprawę zdrowia publicznego przychyla się do stanowiska, że konsekwencją takiego podejścia będzie mniejsza liczba chorób wywołanych paleniem papierosów a co za tym idzie mniejsze obciążenie ekonomiczne publicznego systemu ochrony zdrowia co w obecnej sytuacji jest niezwykle istotne dla NFZ. Możemy wygrać z epidemią palenia tytoniu również w Polsce i w sposób wymierny pomóc 8 mln polskich palaczy w ograniczeniu szkód zdrowotnych, wśród których większość to osoby mniej zamożne, słabiej wykształcone i pochodzące z uboższych warstw społeczeństwa. Wskazuje na to wyraźnie opublikowany w 2019 roku raport CBOS wskazuje badanie CBOS. Jak wskazują dane w raporcie głównym kryterium wyboru jest dla nich cena, dlatego kupują papierosy z najniższej półki, lub dostępne na czarnym rynku.

Jeśli „ograniczanie społecznych nierówności w zdrowiu”, wpisane jako „cel strategiczny” w Narodowym Programie Ochrony Zdrowia na lata 2016-2020, ma być czymś więcej niż tylko martwym zapisem, to musimy w sposób kompleksowy podejść do problemu 8 mln polskich palaczy. Podnoszenie cen papierosów jest postępowaniem uzasadnionym, zniechęcającym do kupowania najbardziej szkodliwego wyrobu dostarczającego nikotyny. Natomiast regulacja podatkowa względem przebadanych wyrobów alternatywnych, również zawierających nikotynę ale posiadających profil obniżonego ryzyka, powinna być opracowana w szczególności z zachowaniem zasady proporcjonalności wysokości podatku do stopnia szkodliwości wyrobu. Polityka fiskalna w tym zakresie musi maksymalnie zniechęcać palaczy do palenia papierosów i umożliwiać ekonomiczny dostęp do przebadanych produktów alternatywnych tym, którzy pomimo leczenia będą chcieli powrócić do palenia. Taki kierunek przyczyni się do długofalowej stopniowej redukcji obciążenia społeczeństwa chorobami odtytoniowymi, zmniejszy obciążenie polskiej służby zdrowia kosztami leczenia i przełoży się na istotnie niższe koszty pośrednie szacowane na miliardy złotych rocznie. Niezłomnie wierzę, że na takie działanie ma głęboki sens.

prof. dr hab. n. med. Piotr Kuna - pulmonolog, alergolog. Kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych, Astmy i Alergii na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi. Wieloletni dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 1 im. Norberta Barlickigo w Łodzi. Laureat grantu Komisji Europejskiej Innovative Medicine Initiative

CZYTAJ TEŻ: Morawiecki: chcemy uniknąć kolejnego lockdownu

CZYTAJ TEŻ: [Kryzys uderzył w elektromobilność?](Kryzys uderzył w elektromobilność?](https://wgospodarce.pl/informacje/85737-kryzys-uderzyl-w-elektromobilnosc)

CZYTAJ TEŻ: FDA: IQOS „właściwy dla promocji zdrowia publicznego”!

Powiązane tematy

Komentarze