Informacje

Piotr Szpunar, dyrektor departamentu analiz ekonomicznych NBP / autor: Fratria
Piotr Szpunar, dyrektor departamentu analiz ekonomicznych NBP / autor: Fratria

NBP: W tym roku polski PKB czeka wzrost o 4,1 proc.

Marcin Tronowicz

Marcin Tronowicz

  • Opublikowano: 8 marca 2021, 14:15

    Aktualizacja: 8 marca 2021, 14:33

  • 0
  • Powiększ tekst

Według analityków NBP wzrost PKB w obecnym roku wyniesie 4,1 proc., a w przyszłym 5,4 proc., natomiast inflacja wyniesie w tym roku 3,1 proc. oraz 2,8 proc. w 2022 r. Powrót do wzrostu gospodarczego nastąpi w drugim kwartale roku – przewidują specjaliści z Departamentu Analiz Ekonomicznych NBP w marcowym Raporcie o inflacji

Zdaniem NBP czeka nas wzrost popytu konsumpcyjnego stymulowany m.in. utrzymaniem stóp procentowych przez bank centralny na bardzo niskim poziomie, oszczędnościami w gospodarstwach domowych, a także stopniowym znoszeniem obostrzeń.

W ślad za poprawą sytuacji epidemicznej kontynuowane będzie stopniowe znoszenie obowiązujących obostrzeń, które pod koniec roku nie będą już w istotnym stopniu zakłócać funkcjonowania europejskich gospodarek. Realizacja tego scenariusza pozwoli na powrót od II kw. 2021 r. polskiej gospodarki na ścieżkę wzrostu. Będzie temu sprzyjać realizacja przez gospodarstwa domowe odroczonego w trakcie pandemii popytu i relatywnie wysoki obecny poziom ich oszczędności - twierdzą analitycy NBP.

Wzrostowi popytu konsumpcyjnego i inwestycyjnego będzie sprzyjać przyjęte w projekcji założenie o utrzymaniu stóp procentowych NBP na obecnym rekordowo niskim poziomie - powiedzieli przedstawiciele NBP podczas konferencji prasowej.

Jedną z przyczyn dość szybkiego podnoszenia się polskiej gospodarki z recesji wywołanej pandemią było silne wsparcie ze strony instytucji państwa, wsparcie fiskalne oraz odpowiednio prowadzona polityka pieniężna - mówił zastępca dyrektora Departamentu Analiz Ekonomicznych NBP Jacek Kotłowski.

Pomocne w wychodzeniu z kryzysu okazały się bardzo silne wsparcie fiskalne i wsparcie ze strony polityki pieniężnej i ono właściwie nastąpiło niemalże od razu. Tak jak po globalnym kryzysie finansowym były wątpliwości, czy należy stymulować gospodarkę przez pakiety fiskalne, jak głęboko należy zejść ze stopami […], tak widać wyraźnie że tu i banki centralne i rządy odrobiły lekcję z poprzedniego kryzysu i błyskawicznie zaaplikowały pomoc, po to przede wszystkim by uniknąć trwałego wzrostu bezrobocia i ograniczyć liczbę bankructw, i widać wyraźnie, że bardzo silnie to zadziałało - powiedział Kotłowski.

Inna przyczyną była dobra sytuacja gospodarcza kraju bezpośrednio przed pandemią, lepsza niż w całej strefie euro. Polski eksport korzysta na tym, że nasze rynki eksportowe, Niemcy, a szczególnie Chiny – będące ważnym partnerem i Polski i Niemiec - radziły sobie w warunkach pandemii dobrze.

Polska okazała się być o wiele bardziej odporna na szok związany z pandemią, niż można się było spodziewać. a także o wiele bardziej odporna niż większość krajów Unii Europejskiej. Polski PKB według szacunków GUS obniżył się o 2,8 proc, w porównaniu do 6,8 proc. – głęboką recesją w strefie euro. […] Recesja była bardzo nierównomiernie rozłożona. Najbardziej ucierpiały te kraje, które miały i tak już wcześniej problemy. Natomiast w mniejszym stopniu recesja dotknęła gospodarkę Niemiec na przykład, co jest bardzo ważne z punktu widzenia naszych perspektyw i naszego wzrostu. Warto dodać, że spadek PKB w Polsce był jednym z najniższych, chociaż poziom restrykcji był średni – powiedział dyrektor Departamentu Analiz Ekonomicznych NBP Piotr Szpunar podczas konferencji prasowej.

Według Szpunara w 2019 r. PKB wzrósł o 4,5 proc., podczas gdy gospodarka europejska i globalna była ograniczania aktywności, w trendzie spadkowym […]. Kryzys uderzył, kiedy polska gospodarka była dość silna, w przeciwieństwie do wielu innych.

Polska gospodarka bardzo skorzystała także na tym, że niemiecka gospodarka radziła sobie relatywnie lepiej i eksport niemiecki również. To z kolei było wynikiem tego, że Azja radziła sobie [z pandemią] też lepiej i szczególnie Chiny, które są bardzo ważnym partnerem handlowym dla Niemiec, ale też przesunięcie struktury konsumpcji w kierunku dóbr trwałego użytku na przykład, dóbr konsumpcyjnych w Niemczech, miało istotne znaczenie.

Marcin Tronowicz

Powiązane tematy

Komentarze