Informacje

Bulwary w Szczecinie / autor:  PAP/Marcin Bielecki
Bulwary w Szczecinie / autor: PAP/Marcin Bielecki

Tłumy na bulwarach polskich miast. Policja zwiększa kontrole

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 1 kwietnia 2021, 21:19

  • 5
  • Powiększ tekst

Od środy na warszawskich bulwarach trwają działania prewencyjne straży miejskiej i policji w związku z powrotem nad Wisłę licznych spacerowiczów - poinformował PAP Sławomir Smyk ze stołecznej straży miejskiej

Tłumy spacerowiczów pojawiły się również w Poznaniu, Szczecinie czy Trójmieście. Tymczasem to kościoły stały się celem ataków ze strony części opozycji, która chce ich zamknięcia na czas pandemii. Czy spacerowicze spotkają się z podobną krytyką ze strony polityków, co duchowni, którzy nie chcą zamknięcia świątyń?

Jak przekazał Sławomir Smyk, wiosenna aura skłania warszawiaków do wizyt nad Wisłą.

Strażnicy miejscy i policjanci także wrócili na bulwary i Poniatówkę — podkreślił funkcjonariusz straży miejskiej.

Od środy w tych miejscach prowadzone są skoordynowane działania prewencyjne straży miejskiej i policji. W zależności od pory dnia i nasilenia ruchu pieszego, brzegi rzeki patroluje nawet kilkudziesięciu funkcjonariuszy — zaznaczył.

Wskazał, że działania służb intensyfikowane są popołudniu i wieczorem oraz w weekendy.

Obecność strażników i policjantów ma na celu skłonienie spacerowiczów do zachowań odpowiedzialnych i zgodnych z przepisami — tłumaczył.

Przypominamy, że w związku z sytuacją pandemiczną, w miejscach ogólnodostępnych obowiązuje nakaz zasłaniania ust i nosa maseczką oraz obowiązek zachowania dystansu społecznego — przypomniał.

W mocy jest też wprowadzony w maju ubiegłego roku zakaz spożywania alkoholu na bulwarach wiślanych i plaży Poniatówka — dodał.

Poseł Tomasz Latos w rozmowie z portalem TVP Info zaznaczył, że dopóki spacerowicze mają maseczki i zachowują dystans, jest to „w miarę bezpieczne”.

Dopóki mają maseczki i zachowany jest dystans, jest to w miarę bezpieczne. Gdy te zalecenia zaczynają być łamane, powinna reagować policja — powiedział portalowi tvp.info Tomasz Latos (PiS), lekarz i przewodniczący sejmowej komisji zdrowia.

Wybierajmy takie miejsca w parkach, lasach czy na deptakach, gdzie tych osób może być najmniej. Oczywiście dobrze, że pogoda pozwala na to, by coraz częściej odpoczywać na świeżym powietrzu, a nie w przestrzeniach zamkniętych, takich jak galerie handlowe - dodał.

Wraz z nastaniem cieplejszej, wiosennej pogody wielu mieszkańców Poznania aktywnie spędza czas i wypoczywa w miejskich parkach i na terenach nadwarciańskich. Służby monitorują te miejsca, ale wskazują, że nie dochodzi do łamania prawa czy obowiązujących obostrzeń.

Wraz z nastaniem cieplejszej pogody, wielu mieszkańców spędza wolny czas na świeżym powietrzu, odwiedzając m.in. poznańskie parki. Tłumy poznaniaków pojawiały się na początku tygodnia m.in. w parku Sołackim. Późnym popołudniem i wieczorami mieszkańcy chętnie spacerują i przesiadują też na terenach nadwarciańskich.

Z apelem do mieszkańców w związku z pandemią zwrócił się w tym tygodniu prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak. We wpisie w mediach społecznościowych podkreślił, że całkowicie rozumie potrzebę wypoczynku na świeżym powietrzu, ale zaapelował o rozwagę.

Zachęcam do aktywności na zewnątrz, apeluję jednak, by nie lekceważyć zasad bezpieczeństwa, tak jak to miało miejsce dzisiaj nad Wartą. Pamiętajmy o dystansie społecznym i maseczkach. Jesteśmy w szczycie trzeciej fali pandemii. Nowe mutacje wirusa są dużo bardziej zaraźliwe, a nasz system opieki zdrowotnej na skraju wytrzymałości — zaznaczył.

W czwartek wczesnym popołudniem w parku na poznańskiej Cytadeli w ocenie reportera PAP było zdecydowanie mniej osób niż w poprzednich dniach. Wśród spacerowiczów dominowali seniorzy i rodziny z małymi dziećmi. Podobnie było na przyległym do Warty pieszo-rowerowym szlaku Wartostrady, gdzie panował niewielki ruch. Przestrzegania obostrzeń na popularnym wśród młodych ludzi terenie przy moście św. Rocha pilnował patrol policjantów prewencji i funkcjonariusze na koniach, jednak osób odpoczywających przy rzece około godz. 14. było zdecydowanie mniej niż w poprzednich dniach.

Rzecznik wielkopolskiej policji mł. insp. Andrzej Borowiak powiedział PAP w czwartek, że „jeżeli chodzi o tereny nadwarciańskie, to tam jest problem, który pojawia się od wielu lat; czyli hałasy, zaśmiecanie i picie alkoholu w miejscach niedozwolonych”.

Dodał, że kiedy mieszkańcy okolicznych budynków skarżą się na tego typu zachowania, pojawiają się tam dodatkowe patrole policji.

Tak było m.in. wczoraj. Były tam nasze dwa partole, ale sytuacja była spokojna. Ludzie już przed godz. 22. opuścili w większości tereny przy Warcie. Natomiast było tam wręczonych kilka mandatów za zaśmiecanie – i to były właściwie jedyne takie występki, jakie zostały stwierdzone — powiedział Borowiak.

Czytaj też: Wykonano już 6 mln szczepień - planowanych jest 20 mln!

PAP, wPolityce/KG

Powiązane tematy

Komentarze