Informacje

Tauron  / autor: Mat. pras.
Tauron / autor: Mat. pras.

Związkowcy z Taurona nie zrezygnują z protestów

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 28 kwietnia 2021, 16:10

  • 1
  • Powiększ tekst

Środowe spotkanie zarządu Taurona ze związkowcami skupionymi w Radzie Społecznej tej grupy energetycznej nie przyniosło zbliżenia stanowisk. Związki zamierzają kontynuować rozpoczętą już kilka miesięcy temu akcję protestacyjną – wynika z informacji strony społecznej.

Strona społeczna jest zdeterminowana, żeby dalej prowadzić akcję protestacyjną. Wciąż nie przedstawiono nam jasnej i konkretnej wizji działania sektora elektroenergetycznego, szczególnie Grupy Tauron” – powiedział PAP przewodniczący Rady Społecznej Mirosław Brzuśnian, podkreślając, że dla związkowców kluczowa jest stabilizacja działania grup energetycznych (w tym Taurona) i utrzymanie miejsc pracy w nich.

Środowe spotkanie Rady Społecznej z zarządem było pierwszym z udziałem nowego prezesa Taurona Pawła Strączyńskiego, stojącego na czele zarządu spółki od początku kwietnia tego roku. Wcześniej związkowcy zarzucali zarządowi brak dialogu społecznego w firmie, wskazując, iż na spotkanie z nowym prezesem musieli czekać prawie miesiąc.

„Prezes tłumaczył, że musiał zapoznać się z sytuacją, z dokumentami itp., jednak nie przekonuje nas to” – ocenił Brzuśnian, przypominając, że przed powołaniem na stanowisko prezesa Taurona Paweł Strączyński był wiceprezesem konkurencyjnej grupy energetycznej – PGE. Związkowcy nie akceptują potencjalnego połączenia grup energetycznych (MAP zapewnia, że nie ma takich planów), ani wydzielenia z nich aktywów wytwórczych opartych na węglu.

W spółkach grupy Tauron trwają obecnie spory zbiorowe, m.in. na tle płacowym. Brzuśnian przypomniał, że w ub. roku zdecydowano, iż najpóźniej do marca 2021 r. strony uzgodnią wzrost płac w spółkach Grupy za lata 2020-21, tak się jednak nie stało. Według związkowca, spory są obecnie na etapie mediacji. Ich niepowodzenie dałoby związkowcom prawo do legalnych akcji strajkowych.

Szef Rady Społecznej Taurona przyznał, że podczas środowego, trwającego ponad cztery godziny, spotkania Rady z zarządem, z braku czasu nie omówiono wszystkich kwestii, na których zależało związkowcom. Planowane są kolejne spotkania, jednak ich terminy nie są jeszcze znane. Związki nie zamierzają rezygnować z protestów. Tauron jak dotąd nie skomentował oficjalnie środowego spotkania.

W środę rano, gdy zaczynało się spotkanie Rady Społecznej z zarządem Taurona, związkowcy protestowali jeżdżąc prywatnymi samochodami po centrum Katowic w pobliżu głównej siedziby spółki. Kilkadziesiąt oplakatowanych aut spowolniło ruch na przelotowej ulicy Chorzowskiej. Nie było większych utrudnień w ruchu.

Później związkowcy odwiedzili katowickie biuro poselskie premiera Mateusza Morawieckiego, by przekazać tam skierowane do niego wystąpienia z wnioskiem o spotkanie. Związkowe pisma w sprawie sytuacji w Tauronie zaadresowano też do posłów PiS z woj. śląskiego.

W miniony piątek przed siedzibą Taurona odbyła się konferencja prasowa z udziałem liderów Solidarności, m.in. szefa związku Piotra Dudy. Działacze „S” podkreślali, że związek sprzeciwia się podziałowi Grupy Tauron poprzez wydzielenie z niej aktywów wytwórczych opartych na węglu. Zaapelowali w tej sprawie do rządu i zarządu firmy o dialog, deklarując wolę merytorycznej dyskusji o transformacji energetyki.

Przedstawiciele Taurona podkreślali, że dialog społeczny w spółce jest systematycznie prowadzony, a kolejne spotkanie z członkami Rady Społecznej zaplanowano na środę. Także wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń zadeklarował w zeszłym tygodniu, że strona społeczna grup energetycznych – w tym Taurona - zostanie włączona w konsultacje dotyczące projektu wydzielenia aktywów węglowych do odrębnego podmiotu.

W połowie kwietnia resort aktywów złożył wniosek o wpisanie do wykazu prac rządu programu transformacji sektora elektroenergetycznego, zakładającego, że do Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego (NABE) trafią aktywa związane z wytwarzaniem energii z węgla od PGE, Tauronu i Enei. Obecnie grupy te są właścicielami 70 bloków węglowych.

Projekt budzi sprzeciw związkowców, którzy m.in. obawiają się utraty miejsc pracy i likwidacji grup, w których pracują. Chodzi zarówno o aktywa przeniesione do NABE, jak i pozostałe, które – jak przypuszczają przedstawicie strony społecznej, choć zaprzecza temu MAP i zarządy energetycznych spółek – mogłyby zostać skonsolidowane.

We wtorek do sprawy transformacji energetycznej oraz sytuacji w Grupie Tauron odniósł się premier Mateusz Morawiecki, który podczas konferencji prasowej wskazał na sprzeczności pomiędzy związkami energetyki i górnictwa w sprawie transformacji energetycznej. Według szefa rządu związkowcy różnych branż powinni wypracować spójne rozwiązania w tej kwestii, które potem będą dyskutowane z rządem i z Brukselą.

Czytaj też: Zielona rewolucja potężnym impulsem do wzrostu giełd

PAP/kp

Powiązane tematy

Komentarze