Informacje

fot.sxc
fot.sxc

Członkini RPP: W 2014 wzrost 3 proc. lub nawet wyżej

Polska Agencja Prasowa

  • Opublikowano: 14 stycznia 2014, 19:28

  • Powiększ tekst

Wzrost gospodarczy w 2014 roku wyniesie 3 proc. lub "3 proc. plus" - powiedziała członkini RPP Anna Zielińska-Głębocka. Jej zdaniem, wycofywanie się Fed z programu luzowania ilościowego nie będzie miało przełożenia na notowania złotego.

"Od dawna mówię, że wzrost w 2014 r. będzie na poziomie 3 proc. lub +3 plus+. Wszystko wskazuje na to, że to ożywienie gospodarcze już się zaczęło, produkcja przemysłowa rośnie. Są sygnały ożywienia koniunktury, wynagrodzenia w przedsiębiorstwach też rosną" - powiedziała we wtorek w TVN BiŚ Zielińska-Głębocka.

W ocenie Zielińskiej-Głębockiej, wycofywanie się Fed z programu QE3 nie będzie miało przełożenia na notowania złotego.

"Ponieważ Fed zapowiedział, że to będzie stopniowe zmniejszanie luzowania ilościowego to na razie nie obserwujemy żadnych efektów na polskim rynku walutowym i nie sądzę, żeby to zachwiało pozycją złotego. Widać, że niektóre z rynków wschodzących ucierpiały, ale na złotego to nie oddziałuje i mam nadzieję, że to oznacza, że polska gospodarka jest traktowana jako gospodarka rozwinięta" - powiedziała.

Zdaniem członkini RPP, obecnie nie ma potrzeby obniżania poziomu stóp procentowych oraz nie ma obaw o inflację podażową.

"W Polsce stopy procentowe zawsze były relatywnie wysokie i ten poziom jest na razie traktowany jako poziom adekwatny do sytuacji gospodarczej. RPP ogłosiła, że nie będzie zmian poziomu stóp procentowych do połowy roku. Nie sądzę, żeby trzeba było obniżać stopy procentowe. Pieniądz powinien mieć jakąś przyzwoitą cenę. Musimy patrzeć jednak na to co dzieje się na rynku pieniężnym, kapitałowym, co się dzieje ze wzrostem gospodarczym, ale nie sądzę, żeby RPP była skłonna do obniżania stóp" - powiedziała.

"Na rynkach surowcowych nic się złego nie dzieje, więc nie ma obaw o inflację podażową. Bilans ryzyk jest raczej wyrównany. Dobra wiadomość jest taka, że po stronie płacowej nie ma ryzyka efektów drugiej rundy. (...) Myślę, że w najbliższym czasie płace będą rosły" - dodała.

(PAP)

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych