Informacje

autor: AdobeStock
autor: AdobeStock

Bądź bezpieczny w górach! Ubezpiecz się w LINK4

Artykuł sponsorowany

  • Opublikowano: 19 lipca 2021, 12:03

  • 0
  • Powiększ tekst

Nareszcie! Upragnione wakacje. Czas podróży, czas przygód i wyjątkowych wrażeń. Niestety nie zawsze takich, o jakich marzyliśmy przez cały rok ciężkiej pracy. Aby te cudowne letnie dni odpoczynku nie zamieniły się w koszmarne wspomnienie, warto pomyśleć przed wyjazdem o dobrym ubezpieczeniu

Dobrym, czyli jakim? Skrojonym na miarę naszych potrzeb, bez przepłacania, ale zapewniającego pełne bezpieczeństwo dla nas i naszej rodziny. W LINK4 Podróże wiemy, jak taką optymalną ochronę zapewnić naszym klientom. U nas sam decydujesz o zakresie ubezpieczenia, a my dostarczamy Ci wcelowane odpowiedzi na Twoje potrzeby.

Warto tu przytoczyć tegoroczną historię naszych klientów z Elbląga. Pani Joanna (46 l.) z mężem Robertem (48 l.) z synem Mateuszem (19 l.) jak co roku zaplanowali wakacyjny wypoczynek w górach, tym razem na Słowacji.

Tatry latem to już nasza rodzinna tradycja. Wszystkie szlaki po naszej stronie przeszliśmy już wzdłuż i wszerz, dlatego w tym roku postanowiliśmy zapuścić się na słowacką stronę. Tu jeszcze nas nie było. Wszystko układało się doskonale. Pogoda nam dopisywała, słowackie Tatry okazały się bardzo malownicze, a turystów nie było tak wielu , jak u nas. Ostatniego dnia wybraliśmy się na Koprowy Wierch. Trasa nie była łatwa, w końcu to ponad 2 tysiące metrów n.p.m., ale widoki ze szczytu zaparły nam dech w piersiach. Warto było wspiąć się tak wysoko, by podziwiać piękną panoramę aż po Tatry Zachodnie. W trakcie schodzenia pogoda raptownie się zmieniła. Pojawiły się ciemne chmury i zaczęło padać . Jak przystało na rasowych górskich turystów, byliśmy na to przygotowani. Założyliśmy peleryny i ruszyliśmy w dół. Niestety mokre kamienie stały się tak śliskie, że każdy krok groził upadkiem. Deszcz nasilał się z minuty na minutę. Nagle poślizgnęłam się na mokrej skale i z całym impetem upadłam na kamienie. Co gorsza, tak niefortunnie, że  sturlałam się ze ścieżki skalnym zboczem w stronę urwiska. Na szczęście mój plecak zahaczył o wystający konar i mnie wyhamował. Przerażeni mąż z synem podbiegli i spróbowali wydostać mnie z zarośli, ale na próżno. Byłam za daleko, a każdy krok w moją stronę groził tym, że razem spadniemy w przepaść. Co gorsza, noga w kolanie zaczęła mi puchnąć i przeraźliwie bolała, a ze skroni leciała mi krew. Musiałam uderzyć się w trakcie upadku w głowę. Byłam przerażona. Co robić?! Bałam się ruszyć, żeby nie zsunąć się po mokrym zboczu niżej, a ból przeszywał mnie taki, że nawet nie miałam siły krzyczeć. Mąż podjął natychmiastową decyzję, żeby wezwać ratowników górskich. Niestety wypadek wydarzył się w tak niedostępnym miejscu, że niezbędne okazało się użycie śmigłowca. Po mniej niż godzinie oszołomiona znalazłam się w szpitalu i natychmiast przeszłam serię badań. Prześwietlenie, tomografia głowy. Okazało się, że mam skomplikowane złamanie nogi w dwóch miejscach i lekkie wstrząśnienie mózgu. Trzeba było też zszyć ranę na głowie. W słowackim szpitalu musiałam zostać przez pięć dni. Po pierwszym szoku zaczęłam się martwić, jak my się za to wszystko wypłacimy. Wiedziałam, że na Słowacji, inaczej niż w Polsce, za pomoc ratowników górskich płaci turysta. I rzeczywiście, rachunek opiewał na ponad trzy tysiące euro! Transport z miejsca wypadku, śmigłowiec, pobyt w Górskim Pogotowiu Ratunkowym, badania i leczenie szpitalne. Na całe szczęście mój mąż jest bardzo zapobiegliwy i nigdy nie ryzykuje wyjazdu bez ubezpieczenia, a szczególnie w miejsca, gdzie karta EKUZ (Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego - przyp. red.) nie pokrywa wszystkich kosztów leczenia. Przed wyjazdem wykupił ubezpieczenie podróżne w LINK4 i uspokoił mnie, że nasz ubezpieczyciel o wszystkim już wie i załatwia wszelkie formalności za nas. Co za ulga! Jak to dobrze, że mam takiego rozsądnego męża. Sama nie wiem, czy bym o tym pomyślała. Przecież wspinamy się już tyle lat i jeszcze nigdy nic nam się złego nie przydarzyło, a tu od razu taka poważna sytuacja i to za granicą! Teraz wiem, że bez dodatkowego ubezpieczenia w LINK4 byśmy sobie finansowo nie poradzili. Do tych wszystkich kosztów leczenia doszły jeszcze dodatkowe noclegi dla męża i syna, którzy przy mnie czuwali w szpitalu. Jakie to szczęście, że nie zapłaciliśmy za to ani jednego euro z naszej kieszeni. Wszystko pokryło ubezpieczenie! Niewielki wydatek kilkudziesięciu złotych ubezpieczenia podróżnego w LINK4 zwrócił nam się po stokroć!

Ta historia naszych klientów z Elbląga jak na dłoni pokazuje, jak niewiele trzeba, by wpaść w kłopoty, a jak jesteśmy na zagranicznych wakacjach, koszty takich zdarzeń mogą nas bardzo szybko przytłoczyć. Nie warto ryzykować. W LINK4 już od 20 zł od osoby na 7 dni możesz ubezpieczyć siebie i swoich bliskich w ramach pakietu Podróże Europa i Świat. Możesz także na czas podróży ubezpieczyć mienie, które pozostawiasz w swoim domu.

Co zyskujesz z ubezpieczeniem turystycznym?

W zależności od potrzeb stwórz dostosowany do Twoich wymagań Pakiet ubezpieczeń: Podróże Polska, Podróże Europa i Świat, Podróże +Auto Assistance, sporty ekstremalne czy podróże biznesowe. Nie ryzykuj i wykup ubezpieczenie zdrowotne przynajmniej jeden dzień przed wyjazdem. Chroń swoje zdrowie oraz bagaż, który ze sobą zabierasz w LINK4. Ubezpieczenie turystyczne obejmuje m.in.:

ASSISTANCE, OC W ŻYCIU PRYWATNYM, NNW

POKRYCIE KOSZTÓW W RAZIE WYPADKU LUB CHOROBY badań i zabiegów ambulatoryjnych, zakupu lekarstw i środków opatrunkowych, hospitalizacji – jeżeli trwa dłużej niż tydzień, pokryjemy koszt podróży i zakwaterowania osoby towarzyszącej, leczenia stomatologicznego, jeżeli występują ostre stany zapalne lub bólowe, transport osoby ubezpieczonej między placówkami medycznymi, poszukiwań i ratownictwa, opieki nad dziećmi i zwierzętami w czasie hospitalizacji osoby ubezpieczonej REKOMPENSATĘ FINANSOWĄ, JEŚLI SPOWODUJESZ SZKODY OSOBIE TRZECiEJ ŚWIADCZENIE W PRZYPADKU USZCZERBKU NA ZDROWIU ODSZKODOWANIE ZA OPÓŹNIONY BAGAŻ UBEZPIECZENIE MIENIA POZOSTAWIONEGO W MIESZKANIU NA CZAS PODRÓŻY

WARTO WIEDZIEĆ: To Ty decydujesz o wysokości i zakresie polisy. W kalkulatorze na stronie link4.pl można określić własne sumy gwarantowane kosztów leczenia – od 50 000 zł do 800 000 zł. Do wyboru są także dwie opcje NNW (10 000 zł i 50 000 zł) oraz OC w życiu prywatnym (od 50 000 zł  do 500 000 zł).

Szczegółowe informacje o produktach, limitach i wyłączeniach odpowiedzialności znajdziesz w OWU na link4.pl

Artykuł powstał we współpracy z LINK4.

Powiązane tematy