Opinie
Brak polityki zdolnej do zagospodarowania potencjału Polaków wracających do kraju może spowodować ich ponowny odpływ / autor: Fratria / AS
Brak polityki zdolnej do zagospodarowania potencjału Polaków wracających do kraju może spowodować ich ponowny odpływ / autor: Fratria / AS

RAPORT

Polska wygrywa z Anglią i Niemcami

Mariusz Staniszewski

Mariusz Staniszewski

Redaktor naczelny wGospodarce.pl, publicysta kanału Dobitnie, były członek zarządu Polskiego Radia SA i były zastępca redaktora naczelnego "Wprost"

  • Opublikowano: 5 września 2026, 09:25

  • Powiększ tekst

Bezpieczeństwo, więzi rodzinne, tożsamość narodowa oraz rosnące płace i  polepszające się stale warunki życia – to główne powody, dla który Polacy wracają z emigracji.

To już nie jest jakaś jaskółka zapowiadająca zmianę, ale stały trend – liczba rodaków, którzy po latach emigracji decydują się na ponowne osiedlenie w Polsce przekracza liczbę emigrujących.

Od 2017 roku tendencja ta jest bardzo widoczna w Wielkiej Brytanii. Wówczas przybyło tam ponad 900 tysięcy naszych obywateli, dwa lata później było to już to 691 tysięcy, a obecnie – według danych brytyjskich – liczba ta skurczyła się do 415 tys. Mimo to Wielka Brytania pozostaje nadal największym w Europie skupiskiem urodzonych w kraju Polaków.

O ile w przypadku Wysp zmianę tendencji można było tłumaczyć Brexitem, który zmienił sytuację w kraju, to przypadek Niemiec dowodzi, że reemigracja do Polski nie jest przypadkowa. Według niemieckich statystyk w 2024 roku do Polski na stałe z tego kraju wróciło 90 807 osób, natomiast wyemigrowało 82 082. Bilans jest zatem dodatni i wynosi 8725 osób.

Zastrzyk dla gospodarki

Trend powrotowy jest istotny w kontekście zapaści demograficznej w Polsce. Wskaźnik dzietności osiągnął historycznie najniższy poziom i przynajmniej przez najbliższych kilkanaście lat Polaków będzie ubywać. Każdy wracający rodak, szczególnie z rodziną, nieco osłabia tę zapaść.

Obecnie nasz kraj jest na szczycie pod względem liczby aktywnych zawodowo obywateli. Do roku 2035 z rynku pracy zniknie około 2,1 mln. pracowników. Reemigranci, którzy przywożą ze sobą doświadczenie, sieć międzynarodowych powiązań, znajomość języków są w tej sytuacji wyjątkowo cenni. Nie trzeba inwestować w ich edukację, ale przede wszystkim stworzyć możliwości, by mogli wykorzystać swoje kwalifikacje. Szczególnie, że najczęściej mają przed sobą długą karierę zawodową – zdecydowana większość wracających to osoby w wieku 25–45 lat

Mogą znów wyjechać

Według opublikowanego niedawno raportu Warsaw Enterprise Institute 28 proc. wracających do kraju do 2002 roku zdecydowało się na ponowną emigrację. 735 z nich przebywało w kraju krócej niż rok. Z tych liczb można wysnuć łatwy wniosek, że znaczna część reemigrantów była zawiedziona warunkami, jakie zastali w Polsce. Dlatego decydowali się na ponowny wyjazd.

Choć dziś taki wskaźnik wydaje się mało prawdopodobny – aktualnych danych jednak nie posiadamy – to mogą być one ważnym ostrzeżeniem. Brak polityki zdolnej do zagospodarowania potencjału Polaków wracających do kraju może spowodować ich ponowny odpływ. Dotyczy to zwłaszcza osób o niższym wykształceniu i słabszych kwalifikacjach. Na razie większość regulacji w tym zakresie nie została wprowadzona w życie. Z danych WEI wynika, że najstabilniejszą pod tym względem grupą powracających są ludzie z wyższym wykształceniem osiedlających się w największych miastach.

Mariusz Staniszewski

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Rynek mieszkaniowy szaleje

Cenowy szok paliwowy!

Słynny polski hotel sprzedany. Cena budzi respekt

»»Szlaban na brazylijskie mięso – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych