Opinie

www.sxc.hu
www.sxc.hu

Czy w końcu uda się ograniczyć biurokrację i przeciąć czerwoną taśmę?

Dawid Gawinkowski

Dawid Gawinkowski

Prawnik, doktorant oraz współpracownik organizacji pozarządowych. Autor publikacji prasowych oraz ekspertyz. Główne obszary zainteresowań to deregulacja, ekonomiczna analiza prawa oraz historia doktryn polityczno-prawnych. Współautor bloga www.czerwonatasma.pl.

  • Opublikowano: 4 lutego 2016, 12:06

  • Powiększ tekst

Coraz częściej mówi się, że Polska wyczerpuje dotychczasowe źródła rozwoju gospodarczego, co w konsekwencji może prowadzić do pułapki średniego dochodu. Mówiąc wprost nasza gospodarka nie jest na tyle innowacyjna żeby wejść na wyższy poziom rozwoju. Przy tym wszystkim dodatkowym zagrożeniem są problemy demograficzne.

W tym roku nasz kraj awansował w rankingu wolności gospodarczej (Index of Economic Freedom 2016) na 39 miejsce. Niestety nadal jesteśmy klasyfikowani jako gospodarka umiarkowania wolna (lepsze miejsce od nas z zajmują m.in. Estonia, Litwa, Wielka Brytania, Czechy czy Gruzja). Kluczowym elementem naszej gospodarki są małe i średnie przedsiębiorstwa. Natomiast podstawową barierą rozwojową dla wielu polskich firm jest złe prawo. W tym kontekście kluczowe są dwa pojęcia: biurokracja i czerwona taśma.

Biurokracja (przerost formalistyki w obowiązkach informacyjnych, sprawozdawczych itd.) jest jednym z objawów czerwonej taśmy - (ang. red tape). Z kolei tym terminem określamy źle zaprojektowane, niepotrzebne, nadmiernie biurokratyczne przepisy, które są nieproporcjonalne dla ochrony jakiegokolwiek uzasadnionego interesu publicznego (zdrowia, bezpieczeństwa, ochrony środowiska, życia). Zgodnie z raportem firmy Grant Thornton przeciętna polska firma musi wysłać do urzędów 209 różnych formularzy! Jest to najcześciej marnowanie środków prywatnych i publicznych. Przedsiębiorcy zamiast pracować i inwestować muszą poświęcać swój czas i pieniądze na dopełnianie biurokratycznych obowiązków. Ograniczenie niepotrzebnych obowiązków informacyjnych stanowiłoby realną oszczędność dla całej gospodarki. W 2010 r. Ministerstwo Gospodarki wyliczyło, że suma rocznych kosztów obowiązków informacyjnych wynosi aż 2,9% PKB Polski. Ograniczenie biurokracji i czerwonej taśmy da małym i średnim przedsiębiorstwom dodatkowy impuls rozwojowy jednocześnie nie godząc w żaden zasadniczy interes publiczny. Jeżeli chcemy szukać oszczędności dla obywateli to warto zacząć w tym miejscu.

W trakcie Polskiego Kongresu Gospodarczego najważniejsi polscy politycy składali deklaracje dające pewne nadzieje na zmiany. Minister Rozwoju Mateusz Morawiecki podkreślał, że każde ministerstwo powinno eliminować biurokratyczne przepisy u źródła. Wsparcie dla działań zmierzających w tym kierunku deklarował także prezydent Andrzej Duda. Natomiast w Ministerstwie Zdrowia powstał zespół mający na celu zbadanie obowiązujących regulacji i przeanalizowanie możliwości uproszczenia prawa. Powyższe okoliczności wzbudzają pewną dozę optymizmu. Jednak walka z biurokracją i czerwoną taśmą to niewdzięczne starcie wymagające dużej woli politycznej. Polska gospodarka nie może czekać. Jeżeli chcemy, żeby polscy przedsiębiorcy mogli swobodnie konkurować z zagranicznymi podmiotami krajowe przepisy muszą być jasne, stabilne i proste. Wówczas nasz kraj awansuje do europejskiej i światowej czołówki w rankingach wolności gospodarczej (jak np. Gruzja czy Estonia).

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych