Opinie

Fot.Yochim/sxc.hu
Fot.Yochim/sxc.hu

Wielkie zyski z obligacji. Ponad 2,5 mld zł odsetek wypłacą w tym roku spółki z Catalyst

Open Finance

Open Finance

Open Finance jest największą firmą doradztwa finansowego na polskim rynku. Doradcy finansowi bezpłatnie pomogą wybrać najtańszy kredyt hipoteczny, kredyt konsolidacyjny, kredyt refinansowy lub kredyt mieszkaniowy w ponad 20 bankach. Za darmo wykonamy porównanie ofert kredytowych i doradzimy jak dostać korzystny tani kredyt na mieszkanie.

  • Opublikowano: 18 stycznia 2014, 15:41

  • Powiększ tekst

Do inwestorów indywidualnych prawdopodobnie trafi z tego mniej niż co dziesiąta złotówka. I to przy założeniu, że większość emitentów będzie regulować zobowiązania wobec obligatariuszy.

Z 2,55 mld zł odsetek, które emitenci dłużnych papierów korporacyjnych notowanych na Catalyst muszą wypłacić obligatariuszom ponad 1,5 mld zł przypada na Bank Gospodarstwa Krajowego, a blisko 0,7 mld zł na spółki znajdujące się w obrocie wyłącznie na niedostępnym dla inwestorów indywidualnych rynku hurtowym BondSpot. Dla drobnych inwestorów pozostaje więc ok. 350 mln zł. Ale tylko w teorii, ponieważ instytucje finansowe nabywają również obligacje, które trafiają do obrotu na ogólnodostępnym rynku. Faktyczna wartość odsetek, która trafi do indywidualnych inwestorów prawdopodobnie nie przekroczy 200 mln zł.

W 2014 r. notowane na warszawskim rynku obligacji spółki muszą wykupić obligacje za 9,56 mld zł, z czego aż 7,89 mld zł przypada na dwie serie papierów BGK, którym bliżej do długu emitowanego przez skarb państwa, niż przez firmy. Z pozostałych 1,69 mld zł największe nagromadzenie wykupów przypadać będzie na trzeci kwartał, kiedy spłaty wymagają obligacje za 698 mln zł. Ponad jedna trzecia z nich (250 mln zł) to papiery notowane na rynku hurtowym, które - nie licząc pośredniego zakupu w formie jednostek uczestnictwa funduszy inwestycyjnych -€“ nigdy nie trafiły do portfeli inwestorów indywidualnych.

Bazując na wydarzeniach z przeszłości i na wycenach, już teraz można założyć, że przynajmniej kilku emitentów nie poradzi sobie ze spłatą zapadających w 2014 r. papierów. Największe wątpliwości -€“ sądząc po cenie - ogarniają właścicieli papierów Ganta o wartości 21,9 mln zł z terminem spłaty w sierpniu. Obligacje dewelopera znajdującego się od niespełna dwóch tygodni w upadłości układowej wyceniane są na 22,6 proc. wartości nominalnej. Warto jednak dodać, że obligacje z wcześniejszym terminem spłaty (27 marca), ze względu na lepsze zabezpieczenie, wyceniane są na 60,94 proc.

Większych nadziei na odzyskanie całości zainwestowanych środków nie robią sobie także obligatariusze spółek Digate i Orzeł, których dług wyceniany jest odpowiednio na 35 i 46 proc. nominału. Pierwsza ze spółek już co najmniej trzykrotnie nie wypłaciła odsetek w terminie, a w sierpniu ubiegłego roku zapowiedziała, że nie wykupi w terminie (4 kwietnia) obligacji o wartości 947 tys. zł, proponując w zamian ich konwersję na akcje. Z kolei Orzeł, aby wypłacić w listopadzie odsetki od obligacji musiał sprzedać nieruchomość. Spółka jest w trakcie rozmów z inwestorami w sprawie restrukturyzacji zadłużenia z tytuły obligacji o wartości 10 mln zł, których termin spłaty przypada na sierpień.

Kłopotów spodziewają się także właściciele obligacji Milmeksu, który powinien wykupić papiery dłużne w kwietniu (12,9 mln zł) oraz lipcu (4,7 mln zł). Inwestorzy wyceniają je odpowiednio na 68 i 63,6 proc. Bynajmniej nie są to obawy bezpodstawne, ponieważ spółka wciąż nie wykupiła obligacji na 7,53 mln zł, których termin spłaty minął w sierpniu ubiegłego roku. W okolicach 72-73 proc. wartości nominalnej wyceniane są obligacje spółek GPF Causa oraz Werth-Holz. I w tym przypadku cena uwzględnia więc nienajlepsze oczekiwania inwestorów.

Przyjmując arbitralnie, że na brak terminowego wykupu najbardziej narażone są te obligacje, które wyceniane są 90 proc. wartości nominalnej i mniej, można przypuszczać, że w 2014 r. kłopoty dotkną właścicieli papierów o wartości ok. 120 mln zł. Wartościowo, to 7 proc. obligacji (bez BGK), które powinny zostać spłacone w tym roku. Wynik choć nie odstrasza, to na pewno pokazuje, że kluczem do inwestycyjnego sukcesu na rynku długu jest dobór emitentów.

Michał Sadrak, Open Finance

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych