Nowa odsłona wojny handlowej?
Eskalacja napięć handlowych jest istotnym ryzykiem dla rynków akcji, co pokazuje pierwsza reakcja inwestorów na rynku futures.
Piątkowa sesja na GPW zakończyła się spadkiem WIG20, który stracił 0,70 proc.. Był to zdecydowanie jeden z najsłabszych indeksów na Starym Kontynencie. Znacznie lepiej poradziła sobie druga i trzecia linia spółek – mWIG40 zniżkował o 0,22 proc., z kolei sWIG80 zdołał zakończyć dzień na plusie, zyskując 0,47 proc.. W Europie nie brakowało parkietów, na których dominowała zieleń, choć te najważniejsze podzieliły los GPW – niemiecki DAX stracił 0,22 proc., a francuski CAC40 0,65 proc..
Tymczasem sesja za oceanem wyglądała tak, jakby inwestorzy szykowali się już na wydłużony weekend w USA, ze względu na przypadający dziś Dzień Martina Luthera Kinga (brak sesji na Wall Street). Główne indeksy amerykańskie zakończyły ostatecznie dzień blisko poziomów neutralnych – S&P 500 stracił 0,06 proc., Nasdaq 0,07 proc., z kolei Dow Jones Industrial 0,17 proc.. Rozpoczynający się sezon wynikowy w USA został w ostatnim czasie przyćmiony kontrowersyjnymi pomysłami prezydenta Donalda Trumpa – pomimo dobrych wyników banków, pozostawały one pod presją obaw wynikających z propozycji wprowadzenia rocznego limitu oprocentowania kart kredytowych na poziomie 10 proc..
Biały Dom w ostatnich dniach szczególnie dba o to, by podkręcać atmosferę na rynkach. W weekend Donald Trump zapowiedział nałożenie od 1 lutego 10-procentowych ceł na osiem państw europejskich, które w ostatnich dniach wysłały na Grenlandię niewielkie grupy żołnierzy w ramach ćwiczeń „Arctic Endurance”. Oprócz tego stawki celne miałyby wzrosnąć w czerwcu do 25 proc., jeśli do tego czasu nie zostanie sfinalizowana umowa „zakupu wyspy”.
Eskalacja napięć handlowych jest oczywiście istotnym ryzykiem dla rynków akcji, co pokazuje pierwsza reakcja inwestorów na rynku futures. Trzeba jednak przyznać, że przez ostatni rok inwestorzy mogli przywyknąć do stylu negocjacji Białego Domu, w którym początek jest z reguły znacznie bardziej agresywny niż dalsza ich część. W tym tygodniu rozpoczyna się Światowe Forum Ekonomiczne w Davos, które odwiedzą najważniejsi przywódcy, w tym również Donald Trump. Nie ulega wątpliwości, że wydarzenie to zostanie wykorzystane przez stronę europejską do podjęcia rozmów w celu deeskalacji napięć wokół Grenlandii.
Warto przy okazji wspomnieć, że prawdopodobnie we wtorek zostanie opublikowany wyrok Sądu Najwyższego w USA w sprawie legalności ceł. Scenariusz, w którym Sąd podważy legalność działań administracji Trumpa, dodatkowo nadaje pikanterii całej sytuacji i w takim przypadku umacnia pozycję negocjacyjną Europy.
W momencie pisania komentarza na parkietach azjatyckich dominują spadki – Hang Seng traci ok. 0,9 proc., japoński Nikkei 0,7 proc., z kolei indyjski Sensex 0,6 proc.. Kontrakty futures na najważniejsze indeksy europejskie sugerują, że czeka nas otwarcie z ponad 1-procentową luką spadkową. Niewątpliwie dzisiejsza sesja będzie najpoważniejszym testem dla byków od początku roku.
Patryk Pyka, Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego, Dom Inwestycyjny Xelion
Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.