Sytuacja na rynkach 17 lutego - dolar jednak odbija?
Mówi się, że niewykorzystane szanse lubią się mścić… w piątek dolar nie wykorzystał faktu słabszej inflacji CPI w USA za styczeń. Wczoraj był stabilny, ale wpływ na to miała absencja inwestorów z USA, gdzie obchodzony był Dzień Prezydentów. Z kolei dzisiaj widać, że amerykańska waluta zyskuje na szerokim rynku na co wpływ może mieć kilka rzeczy. Jutro wieczorem opublikowane zostaną zapiski z posiedzenia FED w styczniu, gdzie najpewniej zobaczymy mocną polaryzację poglądów wewnątrz tego gremium. To teoretycznie może nie mieć aż takiego znaczenia, gdyż rynki nie wyceniają zbytnio scenariusza w którym stopy procentowe mogą jeszcze spaść za kadencji Jerome Powella, a skupiają się bardziej na tym, że potencjalne ruchy (przynajmniej dwa) będą mieć miejsce w drugiej połowie roku. Jednocześnie być może ważniejsze od zapisków z posiedzenia FED będzie to, co w najbliższych tygodniach będzie miał do powiedzenia Kevin Warsh i jak będą wyglądać kolejne odczyty makro - zwłaszcza te dotyczące inflacji (w kontekście niskich odczytów tzw. truflation), ale i też rynku pracy (bo nie brak opinii, że ostatnie dane wcale nie były takie świetne). Ale co jeszcze może wpływać na dolara? W krótkim okresie to jeszcze dwie rzeczy. Sentyment na Wall Street, który jest coraz bardziej podszyty strachem o to, że sztuczna inteligencja „wykosi” niemały odsetek „porządnych” spółek, gdyż kompletnie zmieni rzeczywistość biznesową w której te do tej pory funkcjonowały, ale i też niepewnością, co do wyroku Sądu Najwyższego USA w sprawie ceł Trumpa, jaki możemy zobaczyć w piątek po południu. To mocniej pcha inwestorów w stronę rynków długu - również amerykańskich obligacji - co pośrednio pomaga dolarowi (tryb risk-off). Swoje robią też napięcia geopolityczne - dzisiaj mamy negocjacje pokojowe ws. Iranu w Genewie - choć akurat po zachowaniu się cen ropy naftowej w ostatnich dniach, nie widać zbytnio, aby rynki realnie obawiały się eskalacji idącej w jakichś zbrojny konflikt. Reasumując - czy powyższe czynniki mogą dać impuls do silniejszego i dłuższego odreagowania dolara? Raczej nie, chociaż sentyment wobec amerykańskiej waluty pośród zarządzających funduszami rzeczywiście jest najbardziej negatywny od lat (ankieta BoFA), co teoretycznie może być jakimś kontrariańskim sygnałem.
Dzisiaj rano w zestawieniach majors najsłabiej wobec dolara wypadają funt i waluty skandynawskie, co może potwierdzać narrację lekkiego risk-off. Stabilnie wypada euro i dolar australijski (ten ostatni dostał wsparcie za sprawą opublikowanych zapisków po posiedzeniu RBA, które wybrzmiały „jastrzębio”). Najsilniejszy jest jen, który odreagowuje wczorajszą słabość. Wsparciem okazał się wyższy popyt na aukcji japońskich obligacji, ale i też komentarz jednego z byłych członków Banku Japonii, który podbił szanse, co do kwietniowej podwyżki stóp procentowych.
Dzisiaj w kalendarzu makro uwagę zwrócą dane ZEW z Niemiec o godz. 11:00. Poza tym mamy inflację CPI w Kanadzie (godz. 14:30) i regionalne dane NY FED Mfg. z USA (również o godz. 14:30). Wieczorem głos zabiorą też Barr i Daly z FED. Napięcia wokół Iranu (rozmowy pokojowe w Genewie) będą też wpływać na ceny kontraktów na ropę, czy złoto. W przypadku kruszców warto mieć na uwadze to, że przez cały ten tydzień wyłączony będzie rynek chiński (obchody Nowego Roku), który dotychczas generował niemały popyt.
EURUSD - efekt grawitacji?
Patrząc na EURUSD nie widać, aby podaż miała dominować. Raczej problem jest po stronie niskiej aktywizacji popytu, co w efekcie doprowadziło do osunięcia się notowań w stronę testowanego kilka dni temu wsparcia przy 1,1830. Czy jest ryzyko zejścia głębiej, czyli złamania okolic 1,18 i tym samym testowania istotnych już okolic 1,1765-75? Tego nie można wykluczyć, ale układ techniczny chociażby na wykresach tygodniowych EURUSD nie daje na obecną chwilę wskazań do silniejszego ruchu w dół. Nadal bardziej prawdopodobny scenariusz to podbicie w stronę 1,20 na przestrzeni kolejnych okresów.
Sporządził: Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.