Jen w górę – rynek ufa wizji gospodarczej premier Takaichi
W ubiegłym tygodniu raczej nie było wartych uwagi ruchów głównych walut, wyjątkiem był jen, który umocnił się względem wszystkich pozostałych walut G10 o ponad 2 proc. i pociągnął za sobą dużą część walut wschodnioazjatyckich.
Kluczowe punkty
• Gospodarka Polski przyspieszyła, PLN pozostaje stabilny.
• Raport NFP zaskoczył mocno in plus.
• Wieści z Wlk. Brytanii ponownie uderzają w GBP.
Wynik ten znajduje odzwierciedlenie na rynku obligacji, który dobrze sobie radzi od czasu wyborczego zwycięstwa premier Sanae Takaichi, jako że przedstawiciele jej rządu starali się uspokoić rynki w kwestii polityki fiskalnej. Wychodząc poza Azję, silny raport NFP (non-farm payrolls) z amerykańskiego rynku pracy i niższy od oczekiwań odczyt inflacji zaczynają tworzyć narrację o gospodarce Złotowłosej w USA (której miano, na marginesie, bez wątpienia można nadać polskiej), choć tamtejszy rynek akcji wydaje się nieco chwiejny. Ryzyko związane z trumpowskimi nagłówkami na razie spadło, a waluty reagują na tradycyjne czynniki, takie jak dane makroekonomiczne i oczekiwania dotyczące stóp procentowych.
W tym tygodniu w kalendarzu dominują publikacje wstępnych wskaźników PMI dla aktywności biznesowej, które są najważniejszą wyprzedzającą miarą na świecie. Dane ze wszystkich głównych gospodarek poznamy w piątek (20.02). Szczególnie istotne będą dla nas wskaźniki z Europy, które pokażą, czy wstępny wzrost zamówień przemysłowych w Niemczech się utrzymuje i czy efekty fiskalnego pakietu stymulacyjnego zaczynają być w końcu odzwierciedlane w danych. Poza tym będzie to intensywny tydzień w Wielkiej Brytanii – poznamy dane z rynku pracy (wtorek 17.02) i raport inflacyjny (środa 18.02).
PLN
Złoty pozostaje dość stabilny, a gospodarka Polski radzi sobie bardzo dobrze. Wzrost w IV kwartale przyspieszył do 4 proc., pozostawiając w tyle inne duże gospodarki Unii Europejskiej i większość innych krajów regionu. Inflacja zaś zwolniła na początku roku, niemniej na poziomie 2,2 proc. przekroczyła oczekiwania. Choć to minimalne zaskoczenie w górę może wspierać ostrożne podejście Narodowego Banku Polski, raczej nie warto się do niego zbytnio przywiązywać, biorąc pod uwagę nadchodzącą rewizję koszyka inflacyjnego.
Jesteśmy obecnie w jednym z najlepszych okresów dla polskiej gospodarki, który charakteryzuje się silnym wzrostem, zdrowym rynkiem pracy, ograniczoną presją inflacyjną i brakiem istotnych nierównowag. Rysę na tym obrazie stanowi jedynie sytuacja fiskalna, jednak nawet w tym aspekcie obawy są ograniczone. Popyt na polski dług pozostaje silny, a rentowności 10-letnich obligacji skarbowych spadły w ubiegłym tygodniu do poziomu poniżej 5 proc.
W tym tygodniu uwaga skupi się na styczniowych danych dotyczących płac (czwartek 19.02). Niespodziewany mocny wzrost w grudniu (+8,6 proc.) przełamał trend spadkowy z wcześniejszych miesięcy, odczyt nabiera więc dodatkowego znaczenia. Choć powszechnie uważa się, że było to spowodowane premiami, i trudno sobie wyobrazić, by dane te zagroziły marcowej obniżce stóp procentowych, raport ten jest jednym z najważniejszych dla NBP ze względu na jego znaczenie dla inflacji. Poza tym warty uwagi będzie publikowany tego samego dnia odczyt produkcji przemysłowej. W piątek (27.02) agencja Fitch opublikuje rating, jednak mimo negatywnych perspektyw obniżenie oceny wiarygodności kredytowej Polski wydaje się bardzo mało prawdopodobne.
EUR
Kurs euro względem większości pozostałych głównych walut był w ubiegłym tygodniu dość stały. Ponownie poznaliśmy niewiele wartych uwagi danych ze wspólnego bloku, a ruchy euro zależały niemal całkowicie od sytuacji w USA.
W poniedziałek uwaga skupia się na danych o produkcji przemysłowej. Czekamy jeszcze na publikację wskaźników PMI (piątek 20.02), by przekonać się, czy potwierdzą wstępne sygnały ożywienia sektora przemysłowego w Niemczech, widoczne w ostatnich danych o zamówieniach, w miarę przenikania ogromnego niemieckiego pakietu stymulacyjnego do realnej gospodarki.
Jako że Europejski Bank Centralny zakończył obniżanie stóp procentowych, sądzimy, że w pozostałej części roku euro będzie się umacniać względem większości walut G10.
USD
W ubiegłym tygodniu poznaliśmy dwa pozytywne raporty z USA. Pierwszym były opóźnione dane z rynku pracy za styczeń, które pokazały znacznie wyższy przyrost miejsc pracy, niż oczekiwano, oraz spadek stopy bezrobocia i szybszy wzrost płac. Drugim odczyt inflacji, który sugeruje, że wspomniane przyspieszenie nie zwiększa presji inflacyjnej, niemniej jej obecne wartości przewyższają cel Rezerwy Federalnej. Dane te nie stanowią szczególnie silnych argumentów dla gołębi z Fedu, czekamy jednak na przesłuchania zatwierdzające Kevina Warsha na stanowisku prezesa, by ocenić jego wpływ na układ sił w Komitecie. Pozostajemy świadomi ryzyka instytucjonalnej degradacji oraz politycznej presji na niższe stopy procentowe i podtrzymujemy nasz negatywny pogląd na dolara w długim terminie.
GBP
Po tygodniu mieszanych wiadomości politycznych z Wielkiej Brytanii w ubiegłym kurs funta był raczej płaski. Z jednej strony władza Keira Starmera wydaje się, przynajmniej na razie, bezpieczna po tym, jak poparła go grupa członków jego gabinetu. Z drugiej strony wydaje się, że bardziej lewicowa część Partii Pracy rośnie w siłę, a rzucenie wyzwania jej obecnemu prezesowi i zwrot w lewo po majowych wyborach wydają się wciąż realną możliwością.
Opublikowany w ubiegłym tygodniu raport dotyczący PKB w IV kwartale był rozczarowujący i potwierdził, że brytyjska gospodarka w drugiej połowie ubiegłego roku właściwie utknęła w stagnacji. Szereg danych z rynku pracy w grudniu i styczniu (wtorek 17.02) będzie znacznie istotniejszy. Po nich poznamy równie istotne odczyty inflacji (środa 18.02) i wskaźników PMI (piątek 20.02). Rynki wyceniają na ok. 2/3 prawdopodobieństwo obniżenia stóp procentowych podczas najbliższego posiedzenia Banku Anglii w marcu, przy czym publikacje z tego tygodnia dadzą nam znacznie lepszy ogląd sytuacji.
Autorzy: Enrique Díaz-Alvarez, Matthew Ryan, Roman Ziruk i Michał Jóźwiak – analitycy Ebury
Przedstawione poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.