Analizy
Pogorszenie sytuacji na Bliskim Wschodzie przerwało dobrą passę złotego / autor: Pixabay
Pogorszenie sytuacji na Bliskim Wschodzie przerwało dobrą passę złotego / autor: Pixabay

Słabsza passa złotego przy impasie rozmów pokojowych

Analitycy Ebury

  • Opublikowano: 27 kwietnia 2026, 16:08

  • Powiększ tekst

Choć kruche zawieszenie broni w Iranie na razie się utrzymuje, cieśnina Ormuz jest wciąż niemal całkowicie zablokowana przez obie strony i niewiele wskazuje, by rozmowy pokojowe posuwały się do przodu – lub w ogóle się odbywały. Gorszy sentyment do ryzyka odbił się na kursie EUR/PLN, który wrócił do okolic 4,25.

Kluczowe punkty:

• Dane z Polski zaskakują.

• Gospodarka strefy euro zwalnia przez skok cen energii.

• Fed powinien utrzymać stopy procentowe w oczekiwaniu na nadejście Kevina Warsha.

• EBC powinien wstrzymać się od ruchu, choć Lagarde może robić aluzje do podwyżki stóp latem.

• Świetne wskaźniki PMI w Wlk. Brytanii przed posiedzeniem BoE. •

Na rynku walutowym nie widać żadnych wyraźnych trendów – bezterminowe zawieszenie broni sugeruje zakończenie działań zbrojnych, nie wymusza jednak pośpiechu w zawarciu porozumienia pokojowego. Amerykańskie akcje osiągnęły jednak nowe maksima, zaś niepokojące sygnały płynące z gospodarki strefy euro ograniczają zyski europejskich aktywów ryzykownych. Trend „sell America” został wstrzymany na nieokreślony czas, rynki spodziewają się bowiem, że wojna będzie miała na USA stosunkowo mały wpływ.

Ten tydzień zapowiada się jako niezwykle istotny. Do nagłówków dotyczących wojny dołączą decyzje najważniejszych banków centralnych, w tym Rezerwy Federalnej (środa 29.04) oraz Banku Anglii i Europejskiego Banku Centralnego (czwartek 30.04). Choć nie oczekuje się, by któryś z nich zmienił wysokość stóp procentowych, decydenci przekazywali rynkowi stosunkowo niewiele informacji na temat tego, jak oceniają wpływ wojny na ceny oraz wzrost gospodarczy i który z tych aspektów będzie priorytetowy dla ich reakcji. Intensywny tydzień na rynkach dopełnią dane o inflacji HICP w strefie euro i PCE w USA (czwartek 30.04).

PLN

Pogorszenie sentymentu do ryzyka w obliczu rozczarowujących nagłówków dotyczących perspektyw porozumienia na Bliskim Wschodzie przerwało dobrą passę złotego. Kurs EUR/PLN powrócił do okolic 4,25, zmienność nie jest jednak zbyt duża. Wieści z kraju były w zeszłym tygodniu wyjątkowo dobre – po rozczarowującym początku roku w marcu dane zaskoczyły pozytywnie na całej linii, wzmacniając przekonanie, że aktywność gospodarcza będzie w tym roku silna.

Realna sprzedaż detaliczna i produkcja przemysłowa w ujęciu rocznym rosły najmocniej od 2022 r. – odpowiednio o 8,7 proc. i 9,4 proc.. Mocniejsza od oczekiwań była również dynamika płac, która podbiła do 6,6 proc.. Choć złoty nadal powinien reagować przede wszystkim na sygnały z zewnątrz, warto będzie zwrócić uwagę na kwietniowy odczyt inflacji (czwartek 30.04), który może pokazać lekki spadek względem marca.

EUR

Ubiegłotygodniowe dane ankietowe ze strefy euro były jednoznacznie negatywne. Mimo odporności europejskich rynków indeks nastrojów gospodarczych ZEW spadł do najniższego poziomu od trzech lat. Bardziej niepokojące są wskaźniki PMI dla aktywności biznesowej w kwietniu, które spadły poniżej i tak już pesymistycznych oczekiwań do poziomów spójnych z wyraźnym kurczeniem się gospodarki. Przekonamy się, czy te miękkie dane są nadmiernie silną reakcją na niepokój związany z wojną, a twarde będą radzić sobie lepiej, wydaje się jednak, że jakiekolwiek szanse na podwyżkę stóp EBC w tym tygodniu (czwartek 30.04) zostały przekreślone.

Czwartek przyniesie również wstępne odczyty PKB w I kwartale i inflacji w kwietniu. Dzięki nim i komunikatom EBC przed końcem tygodnia zyskamy znacznie wyraźniejszy obraz wpływu wojny na gospodarkę i reakcji banku centralnego. Ostatnie wypowiedzi decydentów sugerują, że nie spieszno im do podwyżki stóp procentowych, spodziewamy się jednak, że prezeska Christine Lagarde pozostawi otwartą furtkę dla takiego ruchu latem w razie, gdyby pojawiły się obawy dotyczące odkotwiczenia oczekiwań inflacyjnych.

USD

Amerykańskie dane makro w dalszym ciągu cechuje odporność na wojnę. Sprzedaż detaliczna w marcu była na bardzo dobrym poziomie, co potwierdza rozbieżność między niskim zaufaniem konsumentów a rzeczywistymi wydatkami gospodarstw domowych. Wskaźniki PMI również się umocniły, a kluczowy, dla usług, wrócił w kwietniu do obszaru oznaczającego ekspansję sektora.

Jakby nie patrzeć, powszechnie oczekiwane utrzymanie poziomu stóp procentowych Fedu w środę (29.04) jest prawdopodobnie uzasadnione. Nie będzie publikacji nowego dot plotu ani rewizji projekcji ekonomicznych, spodziewamy się jednak, że prezes Jerome Powell przyjmie podczas swojej konferencji prasowej ostrożnie jastrzębi ton. Zapewne wspomni o ryzyku inflacyjnym wynikającym z wojny, nie podkreślając go jednak na tyle, by rynki zaczęły wyceniać podwyżki stóp procentowych w dalszej części roku. Biorąc jednak pod uwagę ogólny brak klarowności spowodowany konfliktem i dodatkową niepewność w związku z nadchodzącą zmianą prezesa na Kevina Warsha, prawdopodobnie gołębiego nominata Donalda Trumpa, kolejnym ruchem może być równie dobrze podwyżka, jak i cięcie.

GBP

Opublikowane w ubiegłym tygodniu odczyty ekonomiczne uzasadniły i wsparły niewielką aprecjację funta od początku wojny w Iranie. Zarówno płace, jak i bezrobocie pozytywnie zaskoczyły, niemniej dane dotyczą lutego, więc czasu sprzed wybuchu wojny. Inflacja zgodnie z oczekiwaniami wzrosła, prawdziwie optymistyczne wieści przyniosły zaś kwietniowe wskaźniki PMI dla aktywności biznesowej, które mimo ponurych nagłówków dotyczących wojny i skoków cen energii wzrosły.

Posiedzenie Banku Anglii (czwartek 30.04) niemal na pewno nie zaowocuje zmianą wysokości stóp procentowych. Zamiast tego będziemy wyczekiwać podziału głosów i towarzyszących decyzji komunikatów, by przekonać się, czy rynkowe oczekiwania dwóch podwyżek po 25 pb. w 2026 r. pokrywają się z przekonaniami Komitetu. Choć uważamy, że obecna wycena wysokości stóp procentowych jest zbyt agresywna, nie spodziewamy się, by prezes Andrew Bailey odsuwał silnie te oczekiwania, biorąc pod uwagę, że potrzeba trochę czasu, nim decydenci poznają rzeczywisty wpływ wojny w Iranie na gospodarkę.

Autorzy: Enrique Díaz-Alvarez, Matthew Ryan i Roman Ziruk – analitycy Ebury

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych