Gwałtowne ruchy na rynkach po zerwaniu rozejmu na Bliskim Wschodzie
Aprecjacja aktywów ryzykownych na fali optymizmu względem zawieszenia broni w weekend dobiegła końca. Rozmowy między USA i Iranem w Pakistanie zakończyły się fiaskiem, a USA ogłosiły, że cieśnina Ormuz będzie zablokowana dla statków płynących do lub z irańskich portów.
Kluczowe punkty
• EUR/PLN ponownie w okolicy 4,25.
• Optymizm względem pokoju na linii USA–Iran upada po zerwaniu negocjacji.
• USD stracił na wieściach o zawieszeniu broni, później odzyskał część strat.
• Inflacja w USA w marcu wzrosła przez skok cen energii.
• Przegrana premiera Węgier Orbana powinna być lekko korzystna dla EUR.
Rynki próbują przejść przez gąszcz napływających nagłówków, tymczasem wydaje się, że USA rozważają wznowienie ataków na Iran w ograniczonym zakresie. Jak dotąd rynki przyjmują te wiadomości stosunkowo dobrze – choć ceny ropy wzrosły, kontrakty futures na akcje spadły, a dolar odbił, to nie odnotowano jeszcze powrotu do poziomów sprzed zawieszenia broni. Sugeruje to, że inwestorzy być może postrzegają załamanie rozmów jako przejściowe trudności i element taktyki negocjacyjnej, a niekoniecznie jako zaprzepaszczenie szans na pokój.
Przerwanie rozmów bez wątpienia pokrzyżowało plany rynkom. Nagłówki dotyczące działań Białego Domu i militarnych pozostają głównym motorem zmian na rynkach. W kalendarzu makroekonomicznym niewiele jest zresztą rzeczy, które mogłyby odciągnąć uwagę od wojny. Ceny producenckie w USA w marcu (wtorek 14.04), produkcja przemysłowa w strefie euro w lutym (środa 15.04) i miesięczny PKB w Wielkiej Brytanii w tym samym miesiącu (czwartek 16.04) powiedzą nam więcej o wpływie wojny na aktywność gospodarczą i presję cenową. Perspektywa wznowienia amerykańskich ataków i niepewność w kontekście blokady irańskich portów sprawiają, że oczekiwania dotyczące powrotu dolara do trendu spadkowego tracą obecnie na znaczeniu.
PLN
W wyniku poprawy nastrojów po wieściach o rozejmie złoty w parze z euro umocnił się w zeszłym tygodniu o ponad 0,5 proc.. Choć od tamtej pory nagłówki się pogorszyły, kurs EUR/PLN pozostaje w okolicy 4,25. Lokalnie uwaga skupiała się na posiedzeniu RPP. Stopy procentowe oczywiście pozostały na niezmienionym poziomie, natomiast komunikacja ze strony prezesa Adama Glapińskiego była zaskakująco gołębia. W połączeniu z optymizmem dotyczącym perspektyw zakończenia wojny w Iranie wzmacnia to w nas poczucie, że stopy procentowe w Polsce nie wzrosną w przewidywalnej przyszłości.
Kurs złotego powinien wciąż reagować w głównej mierze na zmiany sentymentu związane z wojną na Bliskim Wschodzie. Lokalnie uwaga skupi się na marcowych danych inflacyjnych (środa 15.04), niemniej jest to drugi odczyt, nie będą więc raczej dla inwestorów szczególnie istotne.
EUR
Przegrana eurosceptycznego premiera Węgier Viktora Orbana w weekendowych wyborach powinna chociaż delikatnie wesprzeć euro, ponieważ oznacza usunięcie długotrwałej przeszkody w podejmowaniu decyzji w Unii Europejskiej. Załamanie negocjacji dotyczących zawieszenia broni zwraca jednak uwagę z powrotem ku wojnie. Mimo fiaska rozmów kurs EUR/USD utrzymuje się tuż poniżej poziomu 1,17, co sugeruje, że inwestorzy zachowali ostrożny optymizm, że wygra rozsądek i długoterminowy pokój pozostaje wciąż bardziej prawdopodobny.
Spodziewamy się, że na wspólną walutę będą teraz oddziaływać w przeciwnych kierunkach dwa czynniki. Wspierać ją będzie rosnąca jastrzębiość oficjeli Europejskiego Banku Centralnego, co zmniejsza różnicę w wysokości stóp procentowych w USA i strefie euro. Zagrożenie dla niej stanowią ekspozycja strefy euro jako eksportera netto energii na jej wyższe koszty oraz typowa ucieczka do stosunkowo bezpiecznego dolara, póki konflikt trwa.
USD
W USA zgodnie z oczekiwaniami odnotowano skok marcowej inflacji ze względu na znacznie wyższe ceny paliwa – jej główna miara wzrosła o blisko 1 proc. w ciągu zaledwie miesiąca. Bazowa zachowała się lepiej, niemniej inflacja PCE w lutym zaprzeczyła tej dobrej wiadomości, pokazując trzymiesięczną zanualizowaną stopę na poziomie blisko 5 proc.. Indeks cen producenckich w marcu (wtorek 14.04) zwykle nie przyciągnąłby zbytniej uwagi. Wyjątkowo jest jednak teraz istotny jako kluczowa miara tego, jak skok cen energii przekłada się na proces produkcyjny.
Inne odczyty wskazują jak dotąd na dość ograniczony wpływ wojny na amerykańską gospodarkę – poza skokami cen paliwa, które w ujęciu historycznym nie są aż tak duże. Uczestnicy rynku w dalszym ciągu uważają, że Fed nie przejmie się tymi tymczasowymi wzrostami głównej miary inflacji, niemniej po załamaniu negocjacji pokojowych kontrakty futures ponownie wykluczyły możliwość obniżek stóp procentowych w tym roku. Może to jednak szybko ulec zmianie, jeśli przed zakończeniem dwutygodniowego okresu zawieszenia broni w przyszłą środę (22.04) pojawią się jakieś oznaki przełomu.
GBP
Na ruchy funta silniej wpływa wojna niż wydarzenia w kraju. W typowych warunkach zaczynalibyśmy przejmować się majowymi wyborami, ryzykiem bardziej ekspansywnej polityki fiskalnej i mniej przyjaznego otoczenia prawnego dla firm. Wieści z Iranu przyćmiewają jednak wszelkie inne, a presja na premiera Keira Starmera – przynajmniej na razie – w dużej mierze się rozmyła.
Szereg danych za luty, który zostanie opublikowany w czwartek (16.04), dotyczy zbyt odległej przeszłości, by zwiększyć naszą wiedzę o wpływie wojny na gospodarkę. Komunikaty prezesa Banku Anglii Andrew Baileya (wtorek 14.04) będą znacznie istotniejsze. Spodziewamy się, że ponownie odsunie perspektywę rychłej podwyżki stóp procentowych. Biorąc pod uwagę, że przed wybuchem wojny w Iranie Rada była zdecydowana i gotowa, by je obniżyć, trudno nam zrozumieć pomysł agresywnego zacieśniania polityki monetarnej w tym roku, szczególnie jeśli w kolejnych tygodniach nastąpi dalsza deeskalacja. Jeśli nie dojdzie do żadnego zaskoczenia w tym kontekście, funt prawdopodobnie będzie podążał niemal krok w krok za euro, reagując przede wszystkim na nagłówki dotyczące wojny.
Enrique Díaz-Alvarez, Matthew Ryan, Roman Ziruk i Michał Jóźwiak – analitycy Ebury
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.