Analizy
Rynki trawią dzisiejsze dane makro, które pokazują mieszany obraz globalnej gospodarki w obliczu szoku naftowego / autor: PAP/EPA/JEON HEON-KYUN
Rynki trawią dzisiejsze dane makro, które pokazują mieszany obraz globalnej gospodarki w obliczu szoku naftowego / autor: PAP/EPA/JEON HEON-KYUN

Wojenne cherry picking?

Krzysztof Adamczak

Krzysztof Adamczak

analityk walutowy Walutomat.pl

  • Opublikowano: 1 kwietnia 2026, 15:38

  • Powiększ tekst

Inwestorzy nie tracą nadziei na zakończenie konfliktu na Bliskim Wschodzie. Dziś w nocy czeka nas orędzie prezydenta Trumpa do narodu. Indeksy PMI sugerują, że biznes dalej pozostaje optymistycznie nastawiony. Na FOREX widzimy dziś odejście od dolara, na czym korzysta złoty. 

Orędzie (nie tylko) do narodu

Rzeczniczka Białego Domu poinformowała, że dzisiaj o godzinie 21:00 lokalnego czasu (w Polsce będzie już późna noc) swoje orędzie do narodu ma wygłosić prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump. Rynek co oczywiste zakłada, że przemówienie skupi się na konflikcie na Bliskim Wschodzie i ruszyła lawina domysłów. Co ciekawe inwestorzy kolejny raz zaskakują wybieraniem z medialnego szumu tych pozytywnych przekazów. Idealnym przykładem jest reakcja na komunikat z Iranu, gdzie mogliśmy przeczytać, że strony wymieniły się żądaniami, ale o żadnych negocjacjach nie ma mowy. Kapitał skupił się na pierwszej części, tę drugą całkowicie ignorując. Takich przykładów jest znacznie więcej, co ma dwojakie implikacje. Po pierwsze dość wyraźnie pokazuje sentyment rynkowy i jeśli faktycznie dojdzie do jakiegoś porozumienia, kapitał stoi już w blokach startowych, by wystrzelić radośnie w górę. Po drugie jednak, jeśli nie uda się dowieźć tych rozbudowanych oczekiwań, zimny prysznic może okazać się wyjątkowo nieprzyjemny. 

PMI budzi optymizm

Przed wystąpieniem Trumpa rynki przetrawią jeszcze dzisiejsze dane makroekonomiczne, które pokazują mieszany obraz globalnej gospodarki w obliczu szoku naftowego. Środa to przede wszystkim seria odczytów indeksów PMI. Strefa euro zaskoczyła pozytywnie — finalny PMI dla przemysłu wyniósł 51,6 (prognoza 51,4), głównie dzięki wynikowi z Niemiec na poziomie 52,2 pkt. Optymizmem powiało też ze Szwajcarii, która osiągnęła imponujące 53,3 pkt wobec prognozy o 6 punktów niższej. Polski przemysł odnotował wynik 48,7 pkt, bijąc prognozy (47,2), ale wciąż pozostając poniżej granicy 50 pkt. Bardziej niepokojące są dane o bezrobociu — w strefie euro wzrosło do 6,2 proc. wobec prognozowanych 6,1 proc., co sugeruje, że wysokie ceny energii zaczynają uderzać w realną gospodarkę. Z Azji napłynął mieszany sygnał: Japonia pokazała silny indeks Tankan (17 dla przemysłu, 36 dla usług), ale Chiny rozczarowały spadkiem PMI do 50,8 z 52,1, co potwierdza obawy o spowolnienie drugiego co do wielkości konsumenta ropy na świecie. Po południu czekają nas kluczowe dane z USA — raport ADP (14:15), sprzedaż detaliczna (14:30) i ISM Manufacturing (16:00), które pokażą, jak amerykańska gospodarka radzi sobie z benzyną po 4 dolary za galon i inflacyjnymi oczekiwaniami na poziomie 4,2 proc. według OECD.

Peace rally

Na wykresach widać wyraźny ruch „peace rally”, mimo że fundamenty sugerują coś zupełnie innego. Eurodolar dotarł do 1,16$, co oznacza, że jest najwyżej od blisko tygodnia. Odejście od dolara widać zresztą na całej szerokości rynku. Złoty wykorzystał moment słabości USD i umacnia się względem najważniejszych walut globu: USDPLN spada poniżej 3,70 zł, EURPLN oscyluje wokół 4,28 zł, zmagając się z istotną linią wsparcia, co daje nam oddech po ostatnich zawirowaniach. Indeksy giełdowe kontynuują odbicie — S&P 500 po wczorajszych wzrostach +2,45 proc. dzisiaj dalej rośnie, azjatyckie giełdy rano  wystrzeliły (Nikkei +4-5 proc., Kospi +6-8 proc.), choć częściowo oddały zyski w trakcie sesji. Paradoksalnie, złoto — klasyczny safe haven — zamiast spadać na kanwie globalnego sentymentu, dzisiaj dalej rośnie i znajduje się najwyżej od 20 marca (~4760$ za uncję), co może sugerować, że duzi gracze nie do końca wierzą w trwałość deeskalacji. Rynek gra na dwóch fortepianach: technicznie kupuje ryzyko na nadziei pokoju, ale jednocześnie asekuruje się złotem „na wszelki wypadek”.

Krzysztof Adamczak, analityk walutowy Walutomat.pl

Przedstawione poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych