Analizy
Siedziba Europejskiego Banku Centralnego / autor: Pixabay
Siedziba Europejskiego Banku Centralnego / autor: Pixabay

EBC gotowe do walki

Krzysztof Adamczak

Krzysztof Adamczak

analityk walutowy Walutomat.pl

  • Opublikowano: 26 marca 2026, 16:24

  • Powiększ tekst

Bliski Wschód cały czas znajduje się w centrum uwagi rynków finansowych. Euforia związana z potencjalnym zakończeniem konfliktu powoli wygasa. Banki centralne coraz mocniej akcentują ryzyka inflacyjne wynikające z tego konfliktu.

Nadzieje kontra rzeczywistość

W poniedziałek Trump ogłosił na Truth Social, że USA i Iran odbyły „bardzo dobre i produktywne rozmowy” dotyczące „całkowitego rozwiązania naszych wrogości na Bliskim Wschodzie”, jednocześnie wstrzymując ataki na infrastrukturę energetyczną. Rynki zareagowały euforią, generując gwałtowne wzrosty indeksów giełdowych. W środę Associated Press potwierdził, że Iran otrzymał przez Pakistan 15-punktową propozycję USA. Ale nadzieje na rychły rozejm dość szybko zderzyły się z brutalnymi realiami. Żądania obu stron stoją na przeciwległych biegunach: USA domaga się demontażu obiektów nuklearnych w Natanz, Isfahan i Fordow, porzucenia wspieranych przez Iran ugrupowań zbrojnych (Hezbollah, Huti), otwarcia Cieśniny Ormuz i ograniczenia programu rakietowego. Iran odpowiada własną listą warunków: uznanie suwerenności nad Cieśniną Ormuz, gwarantowane reparacje wojenne, zamknięcie wszystkich baz USA w regionie. Al Jazeera, cytując źródła dyplomatyczne, propozycje te nazywa: „not beautiful, even on paper”. Co gorsza, wszystko wskazuje na to, że Izrael nie jest w ogóle zainteresowany rozejmem. Premier Netanjahu oświadczył, że „wojna z Iranem trwa z pełną mocą”, a jednocześnie lokalne media donoszą, że Izrael przygotował plan priorytetowych celów, aby osiągnąć „maksymalne rezultaty” przed ewentualnym przerwaniem walk. Tymczasem Times of Israel podgrzewa atmosferę i sugeruje, że Arabia Saudyjska i ZEA, początkowo przeciwne wojnie, teraz rozważają przyłączenie się do koalicji USA-Izrael po serii irańskich ataków na ich terytorium. Sytuacja na Bliskim Wschodzie pozostaje wyjątkowo dynamiczna i tych zwrotów akcji będziemy mieć pewnie jeszcze sporo. 

Nie dla paraliżu przez wahanie

Na wydarzenia na Bliskim Wschodzie coraz mocniej reagują banki centralne. Wczoraj Christine Lagarde dokonała kolejnego zwrotu w narracji EBC, otwierając szerzej drzwi do podwyżek stóp, jeśli wojna pchnęłaby inflację „wyżej na dłużej”. Na konferencji „The EBC and Its Watchers” we Frankfurcie dość wyraźnie zaznaczyła, że jeśli szoki związane z konfliktem spowodują znaczne oddalenie się od celu, Europejski Bank Centralny będzie stanowczo reagować. Zaznaczyła, że bank będzie gotów działać „na każdym posiedzeniu” i nie pozwoli sobie na „paraliż przez wahanie”. Dodała jednak, że nadal bazowy scenariusz zakłada inflację na poziomie 2,6 proc. w 2026 roku, przy czym najbardziej pesymistyczne prognozy mówią już o dynamice cen sięgającej nawet 6 proc., jak i o tym, że powrót do celu może zająć lata. Ten fragment wypowiedzi pani prezes ewidentnie nie spodobał się rynkom, zwłaszcza tej części związanej z długiem. 

Długi cień wojny

Dzisiejszy kalendarz makro potwierdza pesymizm – niemiecki indeks zaufania konsumentów spadł do -28 pkt (przy prognozie -27 pkt oraz poprzednim wyniku -24.8 pkt) i jest to najgorszy odczyt od dwóch lat. Norges Bank dołączył do szerokiego grona banków centralnych, które wolą nie wykonywać gwałtownych ruchów w obecnej sytuacji i utrzymał stopy procentowe na poziomie 4.0 proc.. Po południu w USA poznaliśmy liczbę wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, która zgodnie z prognozą wyniosła 210 tysięcy, a na wieczór zaplanowane są wystąpienia członków Fed (Cook, Miran). Na rynku walutowym euro wyraźnie znajduje się pod presją – kurs EURUSD znajduje się przy 1,154 $, choć chwilami był już notowany poniżej tego istotnego technicznie poziomu. Złoty dzisiaj pozostaje relatywnie stabilny, co można traktować jako pozytywny sygnał. 

Krzysztof Adamczak, analityk walutowy Walutomat.pl

Przedstawione poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych