Analizy
Inflacja konsumencka w Australii nie spadła o tyle, o ile oczekiwano, a strach przed podwyżkami cen w USA narasta / autor: Fratria / AS
Inflacja konsumencka w Australii nie spadła o tyle, o ile oczekiwano, a strach przed podwyżkami cen w USA narasta / autor: Fratria / AS

Inflacja zagląda głęboko w oczy

Dawid Górny

Dawid Górny

analityk walutowy Walutomat.pl

  • Opublikowano: 26 sierpnia 2026, 15:45

    Aktualizacja: 26 sierpnia 2026, 17:29

  • Powiększ tekst

Spada zaufanie amerykańskich obywateli do sytuacji ekonomicznej kraju w nadchodzących miesiącach. Końcowym powodem zaniepokojenia jest inflacja, która ponownie budzi obawy na całym świecie. W Europie tempo wzrostu cen może rosnąć przez zwyżkujące ceny gazu. Za to w Australii dynamika cen spada, jednak mniej niż oczekiwano.

Niezadowolony Smith

Spada zaufanie amerykańskiego konsumenta do gospodarki kraju. Wskazuje na to wczorajszy odczyt Indeksu Conference Board, który powstaje na bazie ankiet przeprowadzanych wśród gospodarstw domowych w USA w sprawie warunków ekonomicznych (zatrudnienie, dochody, zakupy). Wskaźnik wypadł najgorzej od stycznia. Spadek do poziomu 89,4 pkt. był jednocześnie niższy od oczekiwań (pozostanie przy 90,2 pkt.). Główną przyczyną zniżki mają być wysokie ceny benzyny ciążące obywatelom USA, które ostatecznie podnoszą inflację. Oprócz tego rosną koszty utrzymania i pojawiają się obawy o spowolnienie zatrudnienia. Wtorkowy odczyt nie miał bezpośredniego przełożenia na kurs amerykańskiego dolara. Jednak sam fakt pogorszenia nastrojów powinien być istotny dla obecnej administracji Stanów Zjednoczonych chociażby ze względu na listopadowe wybory połówkowe, gdyż wskazane w raporcie rosnące ceny benzyny są skutkiem wszczętej wojny na Bliskim Wschodzie.

Obawy o ceny surowców energetycznych

W mediach możemy dziś przeczytać pozytywne informacje dotyczące spadku cen ropy naftowej. Wykres odmiany amerykańskiej zniżkuje do 80 USD za baryłkę. Oznacza to ponad 7,5-dolarową przecenę względem zeszłotygodniowego maksimum. Podobnej skali spadku doświadcza londyński BRENT notowany dziś po 85 USD. Jest to dobra informacja dla globalnej inflacji, jednak – patrząc na problem dynamiki cen z punktu widzenia Starego Kontynentu – obawy wzbudza inny wykres. Chodzi dokładnie o notowania gazu ziemnego, które zbliżają się do pięciomiesięcznych maksimów. Jeżeli połączymy to z faktem, że zapasy surowca są na wyczerpaniu, a odgrywa on kluczową rolę w gospodarce regionu (stanowi 21 proc. miksu energetycznego UE i 25-35 proc. dla Wielkiej Brytanii) uświadamiamy sobie, że sytuacja nadal jest problematyczna. Zarówno kwestia bezpieczeństwa energetycznego Europy, jak i inflacji w strefie euro pozostaje pod dużą presją. To wraz z ostatnimi, lepszymi danymi z gospodarek unijnych pozostawia przestrzeń EBC do ewentualnych podwyżek, o których chociażby wczoraj wspomniała członkini europejskiego banku centralnego Isabel Schnabel.

Inflacja istotna także po drugiej stronie globu

Dzisiejsza publikacja z Antypodów wskazała wartość wyższą od oczekiwanej. Inflacja konsumencka w Australii co prawda zniżkuje z 3,8 proc. r/r do 3,5 proc. r/r., jednak spadek jest płytszy od oczekiwanego 3,3 proc. r/r. Mimo że jest to najniższy poziom w tym roku, a realna stopa procentowa (nominalna pomniejszona o wskaźnik inflacji) pozostaje dodatnia, to wzrosły oczekiwania na czwartą podwyżkę kosztu pieniądza w tym roku przez Bank Rezerwy Australii. Świadczy to o tym, że dzisiejsze rozczarowanie inflacyjne ma dla inwestorów duże znaczenie, co bezpośrednio przekłada się na umocnienie aussie. AUD króluje dziś nad EUR, USD, a także silnym PLN. Tuż po porannej publikacji kurs AUD/PLN wzrósł do 2,65 PLN. W dalszej części dnia krajowa waluta wymazała część strat, co wiąże się z dobrą kondycją złotego na forex. W środę o godzinie 14:00 kurs EUR/PLN spadł do 4,296 PLN, USD/PLN do 3,682 PLN, GBP/PLN do 5,018 PLN, a CHF/PLN do 4,578 PLN. Środowa siła zarówno złotego, jak i aussie może zostać zachwiana o godzinie 14:30, kiedy to poznamy dane inflacyjne i PKB z USA. Wieczorem podobnej skali emocji, jednak na rynku kapitałowym, mogą dostarczyć wyniki największej spółki na świecie pod względem kapitalizacji, czyli Nvidii.

Dawid Górny, analityk walutowy Walutomat.pl

Przedstawione poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych