Niepewność rządzi dolarem
Jeszcze tydzień temu niepewność geopolityczna umacniała amerykańskiego dolara. Dziś, mimo utrzymujących się ryzyk, obserwujemy jego zauważalne osłabienie. Co ciekawe, głównym powodem strat raz jeszcze jest niepewność, jednak tym razem dotyczy ona niezależności amerykańskiego banku centralnego. Taki chaos sprzyja metalom szlachetnym. Złoto i srebro na historycznych szczytach.
Spadek zaufania do dolara
W poniedziałek przed południem kurs głównej pary walutowej świata wrócił w okolice 1,17 USD. Oznacza to całkowite wymazanie zysków USD z drugiej połowy poprzedniego tygodnia. Przypomnijmy, że piątkową sesję notowania „edka” zamykały się przy 1,163 USD. Gwałtowny skok o ponad pół centa zawdzięczamy powrotowi narracji obawy o niezależność Fed. Z doniesień medialnych wynika, że Departament Sprawiedliwości prowadzi dochodzenie przeciwko prezesowi amerykańskiego banku centralnego w sprawie nadmiernego wydatkowania podczas remontu siedziby. Jerome Powell potwierdził te informacje. Dla rynków jest to kolejna próba zaszkodzenia przewodniczącemu, który jak dotąd nie optował za agresywnymi obniżkami stóp procentowych w USA, jakby chciał tego prezydent Trump. Niepewność czynów, do jakich jeszcze może posunąć się obecna administracja USA, ponownie podwyższa obawy o niezależność instytucji Fed, a to osłabia dolara na forex. Widać to także po powrocie notowań USD/PLN z 3,62 PLN na 3,60 PLN.
Złoto lubi niepewność
Zupełnie inaczej do wszelkich obaw, zarówno tych natury geopolitycznej, jak i monetarnej, podchodzą metale szlachetne. Te nie są kojarzone z żadnym rządem czy gospodarką. Zatem w oczach inwestorów stanowią idealną alternatywę w czasie rosnących ryzyk, gdyż każde zawirowania podbijają ich wyceny. Wzrosty potęgowane są w sytuacjach, kiedy niepewność działa jednocześnie na niekorzyść dolara, gdyż to w nim wyceniane są metale. Taką sytuację obserwujemy właśnie dziś. W poniedziałek na wykresach złota, srebra czy platyny obserwujemy kolejne rekordy. Złoto, na które popyt nie przestaje spadać, po raz pierwszy w historii osiągnęło wartość 4600 USD. Podobna sytuacja jest na notowaniach srebra, które dobiły do 84,5 USD. Rajd na rynku metali nie zakończył się wraz z rozpoczęciem nowego roku, wbrew prognozom niektórych analityków. Rynek ma się dobrze. Spadki lub chwilowe odreagowanie mogłyby zostać spowodowane pozytywnymi doniesieniami ze świata. Takich jednak w ostatnim czasie brakuje, co oznacza, że ostateczny bilans jednoznacznie wskazuje na wzrost ryzyka, faworyzując złoto i srebro. Czy w tym tygodniu zmieni się narracja wokół USD? -
Dziś kalendarz makroekonomiczny świeci pustkami. Jednak już jutro znajdziemy w nim wiele interesujących publikacji. Dla waluty zza oceanu najciekawsza będzie jutrzejsza inflacja konsumencka i bazowa (beż żywności i energii). Według prognoz pierwsza z wymienionych ma pozostać przy 2,7 proc. r/r, natomiast jej subindeks ma wzrosnąć z 2,6 proc. r/r także do 2,7 proc. r/r. W środę natomiast poznamy dane o inflacji producenckiej, której wzrost również ma pozostać przy 2,7 proc. r/r. Istotnym aspektem będzie publikacja o sprzedaży detalicznej, którą poznamy w tym samym czasie. W przypadku jakiejkolwiek rozbieżności najbliższych odczytów od prognoz może dojść do zmiany narracji wokół amerykańskiego dolara. Natomiast dla wykresu USD/PLN w tym tygodniu dodatkowo istotna będzie środowa decyzja Rady Polityki Pieniężnej w sprawie kosztu pieniądza. Konsensus mówi o pozostaniu przy 4 proc. Jego zmaterializowanie nie powinno mieć większego wpływu na notowania, jednak obniżka bądź gołębie wystąpienie prof. Glapińskiego w czwartek może stworzyć presję na krajową walutę wobec dolara – a także reszty głównych walut.
Dawid Górny, analityk walutowy Walutomat.pl
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.