Analizy
Amerykańska waluta ma za sobą ciężki tydzień / autor: Pixabay
Amerykańska waluta ma za sobą ciężki tydzień / autor: Pixabay

Dolar traci, gdy Trump harcuje

Dawid Górny

Dawid Górny

analityk walutowy Walutomat.pl

  • Opublikowano: 23 stycznia 2026, 14:09

  • Powiększ tekst

W 2026 roku stan psychiczny inwestorów, podobnie jak nastawienie do treści oglądanych w internecie, można zdefiniować jednym słowem – zwątpienie. Po pojawieniu się istotnej informacji rynki reagują, jednak z czasem zdają sobie sprawę, że prawdopodobnie zostały nabrane, tak jak po obejrzeniu fake’owego filmiku stworzonego przez AI. Przykładem tego zjawiska jest powrót eurodolara na 1,175 USD, spowodowany kulejącym zaufaniem do amerykańskiej waluty. W piątek o poranku nieliczni chcieli uwierzyć, a potem jednak uwierzyli w odrodzenie funta.

Wizerunek łatwiej zepsuć, niż zbudować

Amerykańska waluta ma za sobą ciężki tydzień. W poniedziałek kurs głównej pary walutowej świata oscylował przy 1,16 USD. Dziś jesteśmy o ponad cent wyżej. Oznacza to około 1,1 proc. strat względem euro. Głównym powodem osłabienia dolara była groźba siłowego przejęcia Grenlandii przez USA. Groźba, która na rynku znów poddała w wątpliwość wiarygodność Stanów Zjednoczonych. Wtedy to kurs EUR/USD po raz pierwszy w tym tygodniu zwyżkował do 1,175 USD. Po wycofaniu pogróżek Trumpa wiara w dolara wróciła, jednak była słaba i chwilowa. Po zejściu do 1,169 USD notowania „edka” szybko odbiły, wracając do wcześniej wskazanego oporu. Widzimy więc, że zmiana narracji względem największej wyspy świata dała ulgę rynkom, jednak poczucie dyskomfortu pozostało. Co więcej, z każdym kolejnym straszakiem Trumpa niesmak wokół USD jest coraz większy, co szkodzi mu na arenie międzynarodowej. 

Waluty USA nie wspiera już nawet wizja odsunięcia cięcia stóp procentowych na czerwiec. Jak łatwo się domyślić, powodem jest również Trump, a dokładnie jego prawdopodobna gołębia nominacja nowego szefa (niezależnej instytucji) FED. W tym otoczeniu pojawiły się również dane z USA. Inflacja PCE za listopad to zgodnie z oczekiwaniami 2,8 proc. r/r, a za październik to 2,7 proc. r/r. Jednoczesny wzrost annualizowanego PKB z 3,8 proc. do 4,4 proc., który delikatnie przewyższył prognozę 4,3 proc., ani nie osłabił, ani nie wzmocnił USD. Oznacza to, że rynki aktualnie nadają większą wagę geopolityce, niż publikacjom makroekonomicznym.

Agresywny PLN

Straty wizerunkowe waluty zza oceanu i przepływ kapitału do Europy pozwala krajowej walucie umocnić się na forex. W piątek o poranku kurs USD/PLN to 3,582 PLN (wczoraj byliśmy o grosz niżej). Podobnie wyglądają notowania EUR/PLN, które utrzymują się ok. 4,205 (wczoraj zeszliśmy nawet do 4,197 PLN). Warszawski parkiet także zyskuje, czwartkowa sesja zakończyła się zwyżką w okolicach 3340 pkt., a szeroki WIG wyznaczył nowe historyczne szczyty przy 123500 pkt. Złotemu w ofensywie dodatkowo pomagają dobre dane z krajowej gospodarki, o których pisaliśmy wczoraj. Ich potwierdzeniem jest dzisiejszy wzrost Wskaźnika Dobrobytu wg BIEC z 90,5 pkt. do 96 pkt. Wśród czynników zewnętrznych można wskazać również dobre odczyty indeksów PMI. W przypadku strefy euro wskaźnik badający sektor przemysłu zwyżkował z 48,8 pkt. do 49,4 pkt (prognoza 49,1 pkt.), zbliżając się do neutralnego poziomu 50 pkt. Powyżej niego (51,9 pkt.) utrzymał się sektor usługowy, który mimo delikatnej zniżki wciąż znajduje się w strefie rozwoju.

Rynek chce uwierzyć w funta

Piątkowy poranek przebiegał pod dyktando funta. Brytyjska waluta w końcu umocniła się na forex. Z samego rana dowiedzieliśmy się o wzroście sprzedaży detalicznej w ujęciu rocznym o 2,5 proc., mimo prognozowanego spadku z 1,8 proc. do 1 proc.. W ujęciu miesięcznym odnotowano wzrost o 0,4 proc., mimo prognoz pozostania przy -0,1 proc.. Większa sprzedaż sugeruje przyszłe wzrosty dynamiki cen, co oddala nas od cięć stóp procentowych. Po publikacji funt delikatnie umocnił się na forex, jednak ciążyło nad nim widmo szybkiego odreagowania. Obawy zostały rozwiane wraz z danymi o PMI, które wrosły powyżej oczekiwań. PMI dla usług zwyżkował z 50,6 pkt. do 51,6 pkt. (prognoza 50,6 pkt.), natomiast sektor przemysłowy to skok z 51,4 pkt. do 54,3 pkt. (konsensus 51,7 pkt.). Poprawa aktywności gospodarczej to dobra informacja, jednak naraża Brytyjczyków na wzrost inflacji. To dodało paliwa GBP (bardziej jastrzębia polityka BoA). Do południa kurs GBP/PLN wzrósł z 4,82 PLN na 4,85 PLN (powrót do poziomu sprzed wczorajszego silnego umocnienia złotego). Na szerokim rynku funt istotnie zyskiwał dopiero po danych PMI, gdyż po porannych danych o sprzedaży inwestorzy nie do końca byli przekonani co do siły funta.

Dawid Górny, analityk walutowy Walutomat.pl

Przedstawione poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych