Analizy

fot. Pixabay / autor: fot. Pixabay
fot. Pixabay / autor: fot. Pixabay

Sytuacja opanowana?

Kamil Cisowski Dyrektor Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego Dom Inwestycyjny Xelion

  • Opublikowano · 12 lutego 2020, 09:21

  • 0
  • Tagi: Biznes giełda gospodarka NASDAQ Nowy Jork USA
  • Powiększ tekst

Wtorkowa sesja w Europie upłynęła pod znakiem nadrabiania zaległości we wzrostach względem USA połączonej z nadzieją na to, że wystąpienie prezesa Fed przed Kongresem da pretekst do dalszych zwyżek. DAX zyskał na zamknięciu 1,0%, przewodząc stawce głównych indeksów na kontynencie. WIG20 wzrósł o 0,7%, mWIG40 o 0,6%, tylko sWIG80 stracił 0,3%. Bardzo dobry dzień miała za sobą energetyka, wreszcie odbiły także notowania Orlenu. Gorsza kondycja trzeciej linii wynikała przede wszystkim z ponad pięcioprocentowej przeceny Asseco Business Solutions.

Po bardzo dobrym otwarciu w USA, giełda w Nowym Jorku zaczęła się jednak korygować. Jerome Powell rozwiał nadzieje na jeszcze bardziej akomodacyjną politykę pieniężną, stwierdzając, że konsekwencje koronawirusa są na razie trudne do zmierzenia, ale w tej chwili nie widzi powodu do jakichkolwiek jej zmian. Rentowności obligacji 10-letnich powróciły powyżej poziomu 1,60%, S&P500 zyskało 0,2%, a NASDAQ 0,1%. Wpływ na chwilowe pogorszenie sentymentu miały także informacje, że FTC (Federalna Komisja Handlu) przyjrzy się wszystkim przejęciom dokonanym przez Microsoft, Facebooka, Amazon i Apple. Przynajmniej dwie pierwsze z tych firm zanotowały ponad dwuprocentowe spadki, ale obawy o problemy regulacyjne amerykańskich gigantów mają tendencje do bardzo szybkiego zanikania.

Ciekawie zapowiada się wyścig o nominację Demokratów do walki o fotel prezydenta. Bernie Sanders wygrał prawybory w New Hampshire, a jego pozycja stale wzmacnia się kosztem Elizabeth Warren jako głównego przedstawiciela bardziej progresywnych wyborców. „Burmistrz Pete” Buttigieg zajął drugie miejsce i staje się powoli czarnym koniem wyścigu, uderzając bardzo silnie w Joe Bidena, który był faworytem umiarkowanego elektoratu. Zagadką pozostaje, czy po dołączeniu do stawki znaczące poparcie będzie w stanie uzyskać Michael Bloomberg, ale wiele sygnałów wskazuje, że jego decyzja o kandydowaniu może się okazać dużą porażką.

Pomimo rozczarowującego finiszu sesji w USA indeksy azjatyckie silnie dziś rosną, Hang Seng zyskuje w momencie pisania komentarza przeszło jeden procent. Kolejny dzień przyniósł 94 nowe ofiary koronawirusa, ale oczy wszystkich zwrócone są na liczbę „potwierdzonych przypadków” w regionie Hubei, która, co prawda po zaniżających ją zmianach w metodologii liczebia, wzrosła o zaledwie 1068, najmniej od końca stycznia. Podtrzymanie widocznego od weekendu trendu w oficjalnych danych powinno całkowicie utwierdzić rynek w przekonaniu, że sytuacja zostanie opanowana do końca miesiąca (my cały czas pozostajemy nieufni). Co ciekawe, na informacje prawie nie reagują ceny miedzi, które pozostają 7,5% poniżej poziomów z początku roku, natomiast kontrakty na europejskie i amerykańskie indeksy sugerują kolejne wzrostowe otwarcie. Wprawdzie drugi dzień przesłuchań prezesa Powell’a przed Kongresem może zaburzyć zachowanie rynku, ale wydaje się, że jego kluczowy przekaz trafił do inwestorów już wczoraj.

Kamil Cisowski

Dyrektor Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego

Dom Inwestycyjny Xelion

Komentarze