Analizy

fot. Pixabay / autor: fot. Pixabay
fot. Pixabay / autor: fot. Pixabay

Europa się zamyka

Kamil Cisowski Dyrektor Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego Dom Inwestycyjny Xelion

  • Opublikowano: 16 października 2020, 10:50

  • 0
  • Powiększ tekst

Zgodnie z naszymi obawami z wczoraj rynki europejskie wybiły się dołem z trwającej od tygodnia konsolidacji, tracąc od 1,4% (IBEX) do 2,5% (DAX) po sesji, którą trudno określić inaczej niż pełną wyprzedażą.

Niezależnie od deklaracji polityków, wprowadzane na całym kontynencie ograniczenia zaczynają zbliżać gospodarki do sytuacji z wiosny, co widać także w Polsce, gdzie kolejna runda zakazów w wielu największych miastach, w tym Warszawie (podobnie zresztą jak w Paryżu czy Londynie), wejdzie od soboty. Tym razem reakcja giełd jest oczywiście nieporównywalnie spokojniejsza, natomiast otwartym pozostaje pytanie, jak będzie wyglądała sytuacja w gospodarkach UE, w których nie będzie można liczyć na kolejne, warte od kilku do kilkunastu procent PKB programy fiskalne, szczególnie, że wdrożenie unijnego wciąż się opóźnia.

WIG20 spadł o 2,6%, mWIG40 o 1,8%, a sWIG80 o 1,5%. W świecących się na czerwono tabelach wyróżniały się Allegro, Dino, Mercator, a przede wszystkim Biomed Lublin, którego notowania wzrosły o 18,5%, ponownie przekraczając granicę 20 zł.

Rynek amerykański cały czas się broni przed większą korektą, S&P500 spadło o 0,2%, a NASDAQ o 0,5% i to pomimo słabych danych z rynku pracy (wzrost nowych wniosków o zasiłek o 898 tys. vs. konsensus na poziomie 845 tys.). Odporność wynika zapewne głównie z atmosfery wyczekiwania na ciąg dalszy sezonu wynikowego – o ile raporty banków są obecnie drugorzędne dla szerokiego rynku, przyszły tydzień przyniesie pierwsze ważne publikacje z sektora technologicznego. W poniedziałek sprawozdanie opublikuje IBM, w środę zrobią to Netflix i Tesla, w czwartek Intel. Zarówno Demokraci, jak i Republikanie nie udają już, że wierzą w porozumienie w sprawie pakietu fiskalnego przed wyborami, skupiając się obecnie na przerzucaniu się winą za fiasko negocjacji. Prezydent Trump odgrażał się wczoraj, że ewentualne nałożenie na USA karnych ceł za nielegalną pomoc Boeingowi (po decyzji WTO) spotka się z retorsjami, ale znaczenie jego deklaracji staje się ograniczone – Unia i tak prawdopodobnie opóźni działania do okresu powyborczego.

Rynki azjatyckie w większości rosną dziś po wczorajszej wyprzedaży, otwierając drogę do odbicia na starcie sesji także w Europie. Przebieg dnia będzie jednak w części zdeterminowany wystąpieniem Borisa Johnsona, który może zasugerować decyzję o rezygnacji z umowy handlowej z UE. Wczorajsza przecena funta, który pociągnął za sobą także euro, wyraźnie sugeruje ryzyko takiego scenariusza, ale nie jest on na pewno w pełni zdyskontowany.

Kamil Cisowski

Dyrektor Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego

Dom Inwestycyjny Xelion

Powiązane tematy

Komentarze